Pogubieni Polacy nie dali rady Czechom. Fatalna seria trwa

Pogubieni Polacy nie dali rady Czechom. Fatalna seria trwa

Kadr z meczu Polska - Czechy
Kadr z meczu Polska - Czechy / Źródło: Newspix.pl / Lukasz Sobala / Press Focus
Reprezentacja Polski przegrała z Czechami 0:1 w meczu towarzyskim rozgrywanym w Gdańsku. Zwycięską bramkę dla gości zdobył Jakub Jankto. Przed Biało-Czerwonymi w tym roku jeszcze jedno wyjazdowe spotkanie w ramach Ligi Narodów.

Mecz z Czechami był ostatnim starciem przed własną publicznością w tym roku. Biało-Czerwoni grali o pierwsze zwycięstwo pod wodzą , który tym razem znowu nie mógł wystawić optymalnego składu.

Pierwsze minuty na murawie Stadionu Energa Gdańsk przebiegały dość chaotycznie. Polacy minimalnie dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak brakowało pomysłu na zagrożenie bramce rywali. W 10. minucie Kamil Grosicki zagrał do środa, gdzie wbiegający Mateusz Klich dostawił nogę i posłał piłkę zdecydowanie za wysoko.

Biało-Czerwoni co chwilę sprawdzali czujność rywali w defensywie. Kolejną szansę, tym razem na strzał sprzed pola karnego miał Klich, ale gracz Leeds uderzył zbyt słabo, by zaskoczyć bramkarza. Chwilę po tej akcji strącił piłkę głową i niewiele zabrakło, by trafił do siatki. Dla napastnika Bayernu Monachium mecz z Czechami miał szczególe znaczenie. Przed pierwszym gwizdkiem uhonorował go za rozegranie stu meczów w narodowych barwach.

W pierwszej połowie podopieczni Brzęczka mieli też sporo szczęścia. W 40. minucie Matej Vydra uderzył z powietrza w polu karnym. Futbolówka przeleciała obok słupka, ale to było poważne ostrzeżenie dla polskiego zespołu. Jeszcze przed przerwą gospodarze stworzyli jedną groźną akcję. Najpierw uderzał Przemysław Frankowski, a następnie Grosicki. Przy pierwszym strzale dobrą interwencją popisał się bramkarz, a przy drugim piłka minęła bramkę.

Gol i gwizdy na trybunach

Na drugie 45 minut Czesi wyszli z dwiema zmianami w składzie. Polacy szybko zapisali na swoim koncie dwa słabe dośrodkowania, a potem oddali inicjatywę rywalom. Już w 52. minucie nasi sąsiedzi z południa byli na prowadzeniu. Najpierw Patrik Schick wygrał pojedynek z Janem Bednarkiem, po czym piłka dostała się pod nogi Jakuba Jankto, któremu zostało trafić do pustej bramki.

Po stracie gola kibice podsumowali grę Biało-Czerwonych gwizdami, a chwilę później przecierali oczy ze zdumienia po tym, co zrobił Lewandowski. Po dośrodkowaniu Frankowskiego futbolówka minęła obrońcę i bramkarza i dotarła do naszego kapitana. Gracz Bayernu był ustawiony 3 metry przed pustą bramką i nie trafił.

Polacy mieli szansę na wyrównanie w 65. minucie, kiedy Piotr Zieliński zszedł do środka i mocno uderzył w kierunku bramki. Świetną interwencją wykazał się jednak Jiri Pavlenka. Akcja szybko przeniosła się na drugą stronę boiska i Biało-Czerwoni znowu mieli szczęście. Gebre Selassie został jednak w ostatniej chwili zatrzymany na linii bramkowej przez Bednarka. Podopieczni Brzęczka trochę ożywili się w ofensywie pod koniec spotkania, ale to nie wystarczyło, by odrobić straty. W ostatnich sekundach Lewandowski postraszył bramkarza dobrym uderzeniem z rzutu wolnego, a chwilę później sędzia gwizdnął po raz ostatni.

Polska przegrała z Czechami 0:1 i zanotowała piąty mecz bez zwycięstwa. W tym roku Biało-Czerwoni zagrają jeszcze z Portugalią na wyjeździe w ramach Ligi Narodów. To starcie już 20 listopada o godz. 20:45.

Galeria:
Memy po przegranej w towarzyskim meczu z Czechami

Czytaj także

 2
  • Mówiłem już po MŚ, zamiast na PZPN pieniądze przeznaczyć na inne dyscypliny i sierocińce.
    • można by rzec, przekleństwo tyfusa.