Kobieta sędzią w "grze dla prawdziwych mężczyzn"

Kobieta sędzią w "grze dla prawdziwych mężczyzn"

Football amerykański (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Chelsea Roffey jako pierwsza kobieta będzie sędzią w meczu futbolu australijskiego, jednej z najpopularniejszych dyscyplin na Antypodach. Została powołana do składu arbitrów na niedzielny finał rozgrywek Australian Football League w Melbourne.

Zmierzą się w nim zespoły z Hawthorn i Sydney, a na trybunach Melbourne Cricket Ground może zasiąść nawet 100 tysięcy widzów. To zawsze jest jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w tym kraju. - Marzyłam o tym od bardzo, ale to bardzo długiego czasu. Odbierając telefon od szefa sędziów Jeffa Gieschena właściwie zaniemówiłam. Chyba Jeff powiedział "gratulacje", ale nie do końca pamiętam to wszystko, bo od razu się rozpłakałam - powiedziała Roffey.

Podczas AFL Grand Final będzie ona jednym z dwóch sędziów bramkowych, którzy sygnalizują czy piłka kopnięta w górę zmieściła się między słupkami. Spotkanie prowadzi zawsze trójka arbitrów w polu.

W futbolu australijskim, nazywanym "grą dla prawdziwych mężczyzn", grają owalną piłką dwie 18-osobowe drużyny (plus po czterech graczy rezerwowych). Rywalizacja toczy się na boiskach do krykieta według zasad zbliżonych do rugby, ale w nieco brutalniejszej wersji, w myśl zasady "jedyną zasadą jest brak zasad". Liberalne przepisy sprawiają, że jest to bardzo kontaktowy sport.

jl, PAP

Czytaj także

 0