Każdy z nas zaczyna życie, dysponując słuchem absolutnym. Wszyscy mamy zatem szansę na wspaniałą karierę muzyczną. Umiejętność rozpoznania wysokości dźwięku bez punktu odniesienia zdarza się rzadko nawet wśród zawodowych muzyków. Okazuje się jednak, że talenty niemowlaków nie ograniczają się wyłącznie do muzyki. Dzieci to w istocie mali geniusze. Jeśli jednak tych niezwykłych zdolności nie pielęgnuje się w najważniejszym dla rozwoju dziecka okresie, czyli w pierwszych trzech, czterech latach życia, z czasem zanikają.
REKLAMA
Niemowlę z duszą naukowca "Małe dziecko to prawdziwy naukowiec. Kiedy widzi kartkę papieru, nie wpatruje się w nią beznamiętnie, tylko bada (potrząsając), jaki instrument muzyczny można z niej zrobić. Stara się określić (wkładając do ust) jej przydatność ekonomiczną lub socjologiczną. Ustala (rozrywając) wytrzymałość na rozciąganie, umieszcza (żując) w laboratorium chemicznym. I tak od eksperymentu do eksperymentu" - napisał Tony Buzan, brytyjski psycholog, znany w Polsce jako propagator technik szybkiego uczenia. Jednym z głównych obszarów, na których ujawniają się dziecięce talenty, jest język. "Dziecko uczy się go w ciągu zaledwie dwu lat, czyli dużo szybciej niż naukowiec ze stopniem doktorskim" - twierdzi Buzan. Okazuje się, że poznawanie języka zaczyna się już w łonie matki. Serce płodu bije wolniej, gdy mama wymawia jakieś proste zdanie, na przykład: "Jak się masz, maleństwo?" - przekonują naukowcy z New York’s Columbia Presbyterian Medical Center. Francuscy uczeni zaobserwowali, że płód, który słyszy powtarzające się dźwięki jak "babi, babi...", zaczyna kopać, kiedy przestawi się szyk tych parawyrazów na "biba, biba...". Mniej więcej przez cztery doby po narodzinach niemowlak uczy się odróżniać mowę ojczystą. Jeśli słyszy język obcy, zaczyna łapczywiej ssać pierś matki. Uczeni dowiedli też, że dzieci uczą się gramatyki, zanim zaczną rozumieć znaczenie słów. Po prostu śledzą wszelkie regularności w mowie rodziców i przyswajają najczęściej pojawiające się w wypowiedziach mamy i taty zbitki wyrazów. Poszukiwacze nowości Naukowcy doszli więc do wniosku, że dzieci w naturalny sposób poszukują tego, co nowe. Kiedy którymkolwiek ze zmysłów postrzegają coś nowego, zaczynają żywiołowo reagować. Jenny Saffran wraz ze współpracownikami z Uniwersytetu Wisconsin Madison opracowała test pozwalający stwierdzić, czy dzieci rzeczywiście obdarzone są absolutnym słuchem. Efekty tych badań opublikowała niedawno na łamach "Developmental Psychology". - Puszczaliśmy ośmiomiesięcznym maluchom trzyminutowe nagrania dźwięków podobnych do bicia dzwonów, ale nie przypominających żadnej znanej melodii - powiedziała "Wprost" Jenny Saffran. Dzieci wysłuchały kilku melodii, które dla osób obdarzonych przeciętnym słuchem były identyczne (interwały w każdej były takie same). Ożywiały się, gdy wszystkie nuty danej melodii były odrobinę wyższe lub niższe niż wysłuchanej wcześniej, a zatem różne dla osoby obdarzonej słuchem absolutnym.
Efekt Mozarta
Każdy z nas zaczyna życie, dysponując słuchem
absolutnym. Wszyscy mamy zatem szansę na wspaniałą karierę muzyczną. Umiejętność
rozpoznania wysokości dźwięku bez punktu odniesienia zdarza się rzadko nawet
wśród zawodowych muzyków. Okazuje się jednak, że talenty
niemowlaków nie ograniczają się wyłącznie do muzyki. Dzieci to w istocie
mali geniusze. Jeśli jednak tych niezwykłych zdolności nie pielęgnuje się w
najważniejszym dla rozwoju dziecka okresie, czyli w pierwszych trzech, czterech
latach życia, z czasem zanikają.
Niemowlę z duszą
naukowca "Małe dziecko to prawdziwy naukowiec. Kiedy widzi
kartkę papieru, nie wpatruje się w nią beznamiętnie, tylko bada (potrząsając),
jaki instrument muzyczny można z niej zrobić. Stara się określić (wkładając do
ust) jej przydatność ekonomiczną lub socjologiczną. Ustala (rozrywając)
wytrzymałość na rozciąganie, umieszcza (żując) w laboratorium chemicznym. I tak
od eksperymentu do eksperymentu" - napisał Tony Buzan, brytyjski psycholog,
znany w Polsce jako propagator technik szybkiego uczenia. Jednym z
głównych obszarów, na których ujawniają się dziecięce
talenty, jest język. "Dziecko uczy się go w ciągu zaledwie dwu lat, czyli
dużo szybciej niż naukowiec ze stopniem doktorskim" - twierdzi Buzan.
Okazuje się, że poznawanie języka zaczyna się już w łonie matki. Serce płodu
bije wolniej, gdy mama wymawia jakieś proste zdanie, na przykład: "Jak się
masz, maleństwo?" - przekonują naukowcy z New York’s Columbia
Presbyterian Medical Center. Francuscy uczeni zaobserwowali, że płód,
który słyszy powtarzające się dźwięki jak "babi, babi...",
zaczyna kopać, kiedy przestawi się szyk tych parawyrazów na "biba,
biba...". Mniej więcej przez cztery doby po narodzinach niemowlak uczy się
odróżniać mowę ojczystą. Jeśli słyszy język obcy, zaczyna łapczywiej ssać
pierś matki. Uczeni dowiedli też, że dzieci uczą się gramatyki, zanim zaczną
rozumieć znaczenie słów. Po prostu śledzą wszelkie regularności w mowie
rodziców i przyswajają najczęściej pojawiające się w wypowiedziach mamy i
taty zbitki wyrazów.
Poszukiwacze nowości
Naukowcy doszli więc do wniosku, że dzieci w naturalny sposób
poszukują tego, co nowe. Kiedy którymkolwiek ze zmysłów
postrzegają coś nowego, zaczynają żywiołowo reagować. Jenny Saffran wraz ze
współpracownikami z Uniwersytetu Wisconsin Madison opracowała test
pozwalający stwierdzić, czy dzieci rzeczywiście obdarzone są absolutnym słuchem.
Efekty tych badań opublikowała niedawno na łamach "Developmental
Psychology". - Puszczaliśmy ośmiomiesięcznym maluchom trzyminutowe nagrania
dźwięków podobnych do bicia dzwonów, ale nie przypominających
żadnej znanej melodii - powiedziała "Wprost" Jenny Saffran. Dzieci
wysłuchały kilku melodii, które dla osób obdarzonych przeciętnym
słuchem były identyczne (interwały w każdej były takie same). Ożywiały się, gdy
wszystkie nuty danej melodii były odrobinę wyższe lub niższe niż wysłuchanej
wcześniej, a zatem różne dla osoby obdarzonej słuchem absolutnym.
Trening czyni mistrza Próbując
odpowiedzieć na pytanie, dlaczego talent, jakim jesteśmy obdarzeni w okresie
niemowlęcym, z wiekiem zanika, Saffran stwierdziła, że ludzie tworzą "mapy
dźwiękowe świata", będące źródłem informacji o naszym najbliższym
otoczeniu. - Absolutny słuch to wyjątkowo precyzyjne narzędzie kartograficzne, a
ponieważ informacje zbierane w ten sposób są za szczegółowe, staje
się on po prostu nieużyteczny - mówi Saffran. Jeśli nie jest więc
trenowany, zanika. Rozwijanie tej zdolności nie może jednak polegać wyłącznie na
słuchaniu muzyki. Jakiś czas temu popularność zyskała teza, że muzyka
klasyczna rozwija zdolności intelektualne dziecka. Zjawisko to nazwano efektem
Mozarta, ale jego prawdziwości nie udało się dowieść (w Polsce zajmowała się nim
m.in. dr hab. Ewa Czerniewska z Uniwersytetu Warszawskiego). Niektórzy
jednak dali się przekonać. Trzy lata temu Zell Miller, gubernator stanu
Georrgia, postanowił wręczać wszystkim rodzicom nowo narodzonych dzieci nagrania
z muzyką poważną. W jego ślady poszło kilku polityków. Jeśli jednak
pielęgnowanie umiejętności muzycznych polega na grze na instrumencie, a nie
tylko słuchaniu utworów, powoduje rozrost niektórych partii
mózgu, między innymi pierwotnej kory ruchowej oraz móżdżku. Do
takiej konkluzji doszli naukowcy Gottfried Schlaug i Gordon Show, którzy
zaprezentowali wyniki swoich badań podczas 53. kongresu Amerykańskiej Akademii
Neurologicznej. Kierowany przez Showa zespół obserwował trzylatki przez
sześć miesięcy biorące lekcje gry na pianinie. Dzieci dużo lepiej radziły sobie
z rozwiązywaniem zadań wymagających myślenia przestrzenno-czasowego.
Dwulatki do szkoły! Muzyczne zdolności
niemowlaków trzeba więc rozwijać, aby nie zaniknęły. Dotyczy to
wszystkich talentów, z którymi przychodzimy na świat. W większości
krajów system nauczania zorganizowany jest jednak wbrew logice. Tylko
niecałe 10 proc. budżetu przeznaczonego na kształcenie wydaje się na edukację
dzieci w wieku, w którym ich rozwój jest najbardziej intensywny -
stwierdzili Gordon Dryden i Jeannette Vos w książce "Rewolucja w
uczeniu". W takiej sytuacji to na rodzicach spoczywa obowiązek
zatroszczenia się o naukę dziecka w pierwszych trzech, czterech latach życia, a
także weryfikacja jego zdolności poznawczych. - Jeżeli u noworodka zostanie
wykryte uszkodzenie słuchu i leczenie tego zaburzenia rozpocznie się w ciągu
pierwszych sześciu miesięcy życia dziecka, wówczas można być pewnym, że
dziecko bez kłopotów nauczy się mówić - twierdzi Lynn Spivak z
Long Island Jewisch Medical Center. Psycholodzy dziecięcy kładą też nacisk na
znaczenie zachęty w zdobywaniu wiedzy. Większość dzieci na jedną zachętę słyszy
co najmniej sześć negatywnych komentarzy.
Otoczenie,
które pobudza Aby dziecięce talenty nie zniknęły bez
śladu, niemowlak powinien przebywać w odpowiednim środowisku. Badania
przeprowadzone przez naukowców z Berkeley w Kalifornii wykazały, że u
szczurów żyjących w urozmaiconym otoczeniu, w klatkach z drabinkami,
huśtawkami, przeszkodami, znacznie wzrasta tempo rozwoju połączeń
międzyneuronalnych w mózgu. Co więcej, zwierzęta te lepiej rozwiązywały
"testy na inteligencję", polegające na poszukiwaniu pożywienia w
labiryncie. Do poprawnego rozwoju zdolności dziecka nie są konieczne jakieś
wymyślne zabawki. Może się ono bawić garnkami, prostymi klockami. Chodzi o to,
aby przedmioty te stanowiły wyzwanie dla wiecznie eksperymentującego malucha. -
Warunkiem przygotowania gruntu pod dobre przyswajanie wiedzy w przyszłości jest
ciągła rozmowa z dzieckiem i wielokrotne wracanie do tych samych treści -
twierdzi prof. Maria Jagodzińska z Katedry Psychologii Pamięci i Uczenia się
Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Nie sposób nie doceniać
także czytania dziecku na głos - przekonuje Jim Trelease, autor książki
"Read Aloud Habnbook". Jego zdaniem, stworzenie rytuału codziennego
czytania dziecku przez 20 minut sprawia, że zawsze będzie ono sięgało po książkę
z przyjemnością. Głośną lekturę promuje w Polsce fundacja Program Zdrowia
Emocjonalnego ABCXXI kierowana przez Irenę Koźmińską. "Niezależnie
jednak od tego, na jaką technikę pielęgnowania talentów dziecka zdecydują
się rodzice, muszą pamiętać, że ich zadaniem nie jest hodowla doskonałych
obwodów mózgowych, ale zdrowego fizycznie i emocjonalnie dziecka -
twierdzi Peter Gorski z Harvard Medical School. - Jeśli dziecko będzie
czuło, że jest kochane, że nie ogranicza się jego możliwości, rozwój jego
mózgu nastąpi samorzutnie".
|
 |
|
|
Stanisław Kania |
 |
|
|
Ezekiel |
 |
|
|
Maria Biardzka |
|