Katarzyna
Cichopek w atłasowej kurtynie i Anna Popek w hutniczych rękawicach.
Prezenterzy TVP 3 w zimowych marynarkach latem i prezenterki Dwójki
omawiające pogodę w przebraniu srogiej dominy. Moda królująca w
polskich stacjach telewizyjnych jest bardziej awangardowa i
nieobliczalna niż ta z wybiegów haute couture w Paryżu.
REKLAMA
W basenie z Omeną-
Jeśli tylko zauważymy rozprutą marynarkę czy za krótkie spodnie,
kamerzyści natychmiast kierują obiektyw w inną stronę, dzięki czemu
unikamy wpadek - tłumaczy Olaf Kasperski, stylista prezenterów w TVP 3.
Aż strach pomyśleć, co byśmy oglądali na ekranach, gdyby nie czujność
operatorów. Nikt bowiem nad tym nie panuje. W osłupienie może wprawić
już prognoza pogody. Prezenterka Marzena Sienkiewicz (TVP2) pokazała
się niedawno w dżinsowej sukieneczce ozdobionej kieszeniami z
metalowymi guzikami, nabitymi na wdzianko, niczym punkowe ćwieki.
Buduarowy charakter stroju podkreślały bufiaste rękawki, a seksapilu
dodawać miały krótkie białe legginsy i duże kolczyki. Strój ten może
byłby i odpowiedni, ale dla Reni Jusis w muzycznej stacji Viva. Co
prawda, Omenie Mensah zdarzyło się zapowiadać prognozę w TVN Meteo
w stroju kąpielowym, i to w basenie, wszystko jednak mieściło się w
luźnej konwencji programu. Prezenterzy telewizyjni mogą sobie na
wiele pozwolić w kwestii ubioru. Ważne tylko, by był on odpowiedni do
okazji i pory roku. Zbyt dosłownie potraktowali tę radę prezenterzy
"Kawy czy herbaty" oraz "Pytania na śniadanie". Tego lata panuje w tych
programach szał sezonowej mody. Przejawia się np. w koszulkach polo,
krótkich spodenkach, odsłoniętych ramionach i dekoltach (Dorota
Wellman!) oraz kusych dżinsowych wdziankach. Ekspert kodu ubioru
Bernard Hanaoka uważa, że rano prezenterzy nie powinni być ubrani
lepiej od gości. Gospodarze tych programów, istotnie, nie są. Letniej
aurze oparł się natomiast prezenter pogody w TVP 1 Waldemar Dolecki. W
tym miesiącu omawiał prognozę np. w grubej koszuli (z wymiętym
kołnierzykiem) i w zimowym wełnianym garniturze w wyraźne prążki, który
bardziej pasowałby kabareciarzowi Krzysztofowi Skibie. Ekran
telewizyjny ze względu na technologię działania kineskopu przejaskrawia
wszystkie faktury i desenie strojów. Dlatego ubrania w poziome paski,
prążki czy kratki we wszystkich telewizjach świata są zakazane. W
Polsce technologia telewizyjna jest taka sama, ale zasady ubierania się
przed kamerę - zupełnie inne.
Prążki na ekranie
Katarzyna
Cichopek w atłasowej kurtynie i Anna Popek w hutniczych rękawicach.
Prezenterzy TVP 3 w zimowych marynarkach latem i prezenterki Dwójki
omawiające pogodę w przebraniu srogiej dominy. Moda królująca w
polskich stacjach telewizyjnych jest bardziej awangardowa i
nieobliczalna niż ta z wybiegów haute couture w Paryżu.
W basenie z Omeną -
Jeśli tylko zauważymy rozprutą marynarkę czy za krótkie spodnie,
kamerzyści natychmiast kierują obiektyw w inną stronę, dzięki czemu
unikamy wpadek - tłumaczy Olaf Kasperski, stylista prezenterów w TVP 3.
Aż strach pomyśleć, co byśmy oglądali na ekranach, gdyby nie czujność
operatorów. Nikt bowiem nad tym nie panuje. W osłupienie może wprawić
już prognoza pogody. Prezenterka Marzena Sienkiewicz (TVP2) pokazała
się niedawno w dżinsowej sukieneczce ozdobionej kieszeniami z
metalowymi guzikami, nabitymi na wdzianko, niczym punkowe ćwieki.
Buduarowy charakter stroju podkreślały bufiaste rękawki, a seksapilu
dodawać miały krótkie białe legginsy i duże kolczyki. Strój ten może
byłby i odpowiedni, ale dla Reni Jusis w muzycznej stacji Viva. Co
prawda, Omenie Mensah zdarzyło się zapowiadać prognozę w TVN Meteo
w stroju kąpielowym, i to w basenie, wszystko jednak mieściło się w
luźnej konwencji programu. Prezenterzy telewizyjni mogą sobie na
wiele pozwolić w kwestii ubioru. Ważne tylko, by był on odpowiedni do
okazji i pory roku. Zbyt dosłownie potraktowali tę radę prezenterzy
"Kawy czy herbaty" oraz "Pytania na śniadanie". Tego lata
panuje w tych
programach szał sezonowej mody. Przejawia się np. w koszulkach polo,
krótkich spodenkach, odsłoniętych ramionach i dekoltach (Dorota
Wellman!) oraz kusych dżinsowych wdziankach. Ekspert kodu ubioru
Bernard Hanaoka uważa, że rano prezenterzy nie powinni być ubrani
lepiej od gości. Gospodarze tych programów, istotnie, nie są. Letniej
aurze oparł się natomiast prezenter pogody w TVP 1 Waldemar Dolecki. W
tym miesiącu omawiał prognozę np. w grubej koszuli (z wymiętym
kołnierzykiem) i w zimowym wełnianym garniturze w wyraźne prążki, który
bardziej pasowałby kabareciarzowi Krzysztofowi Skibie. Ekran
telewizyjny ze względu na technologię działania kineskopu przejaskrawia
wszystkie faktury i desenie strojów. Dlatego ubrania w poziome paski,
prążki czy kratki we wszystkich telewizjach świata są zakazane. W
Polsce technologia telewizyjna jest taka sama, ale zasady ubierania się
przed kamerę - zupełnie inne.
Żyrandol, chałka i biust Awangardą
mody w naszej telewizji nie jest Fashion TV, ale regionalne wydania
"Kuriera" w TVP 3. Tam bowiem zdarzają się u prezenterów czerwone
krawaty w kratę i błękitne koszule oraz za duże czarne marynarki w
prążki z opadającymi ramionami. Nawet dom mody Burberry, znany z
wariacji na temat kratek i pasków, na coś tak twórczego by nie wpadł. -
Kamera karykaturalnie wyolbrzymia każdą wadę kroju i tkaniny. Dlatego
na wizji powinny być surowo zakazane lny, bawełny i satyny - mówi Olaf
Kasperski. W ostrym telewizyjnym świetle widać też każdą zmarszczkę,
nie mówiąc o zgnieceniach. Przekonała się o tym Magda Mołek, która
rozsiadła się w satynowej sukni (notabene od Dolce & Gabbany) i tak
ją pogniotła, że nieomal rakiem musiała się wycofać sprzed kamery. W
telewizji z eksperymentami trzeba postępować ostrożnie. Nawet jeśli
przypomnimy sobie fryzury Edyty Wojtczak (kok w kształcie żyrandola)
czy Krystyny Loski (włosy upięte na kształt chałki), to i tak
wszystkich przebija Elżbieta Jaworowicz. Ma teraz włosy "na Abbę" i
odważne topy - między innymi białe bluzki kopertowe uwydatniające
biust. Znakiem rozpoznawczym prezentera sportowego Macieja
Kurzajewskiego są nieobliczalne ilości żelu na głowie. Maciej Dowbor z
Polsatu, który widocznie miał dość wizerunku chłopaka z sąsiedztwa,
ostrzygł się na zapałkę i zapuścił zarost, pozując na dziarskiego
40-latka (notabene w programie "Radość życia"). Stylista Tomasz
Jacyków
dodaje też do tej listy Annę Popek, która zakłada wielkie zielone
rękawice, wyglądające jak pożyczone od hutnika. I Tomasza Kammela,
który - kiedy chce być "bliżej ludu" - ubiera się w T-shirt i wąskie
spodnie, słowem: "zabiedzony chudzinka". Iza Liżewska,
stylistka
m.in. "Dużych dzieci" i "Podróży z żartem", mówi, że jej
praca nie
zawsze jest doceniana. - Zawsze znajdzie się reżyser, realizator czy
pani sprzątaczka, którzy zakwestionują moją koncepcję - przyznaje.
Częściej jednak stylistów kontestują same gwiazdy. Katarzyna Cichopek
podczas festiwalu Top Trendy za nic nie chciała zrezygnować z sukni z
atłasu, którą sprowadziła sobie z USA. Mimo że wyglądała identycznie,
jak wisząca za nią kotara. Tatiana Okupnik do prowadzenia festiwalu
opolskiego przebrała się za dyskotekową kulę. Zaś Edyta Górniak jako
jurorka programu "Jak oni śpiewają" w Polsacie za każdym razem
występowała w coraz to dziwniejszych przebraniach, z Pocahontas i
Marusią włącznie. Inna sprawa, że cała garderoba gwiazd telewizji
opiera się na wypożyczeniach ze sklepów. Jeśli jest to telewizja
prywatna, logo producenta pojawi się na końcu programu. Jeśli
publiczna, styliści mogą liczyć tylko na sympatię właścicieli sklepów.
Iza Liżewska przyznaje, że w swojej karierze tylko raz dostała budżet
na stroje - 5 tys. zł na show w ramach festiwalu. Bodaj jedynym
programem, do którego specjalnie uszyto stroje, był "Taniec z
gwiazdami". Musiało to na telewidzach zrobić wstrząsające wrażenie, bo
styl Katarzyny Skrzyneckiej czy Joanny Liszewskiej przeniósł się
parkietu na ulicę. Niestety.
Drzyzga jak Angela Merkel Dlaczego
strój prezenterów jest ważny? Bo odpowiednim wyglądem można zręcznie
manipulować widzem i gośćmi w studiu. TVN Gra pewnie nie miałby
wieczorem tylu widzów, gdyby nie dekolty prezenterek, proszących o
odgadnięcie hasła jakiejś idiotycznej zagadki. Dobry strój pomaga
bowiem skupić uwagę widza na programie. Zwłaszcza na wieczornych
wydaniach "Wiadomości", "Faktów" czy
"Informacji". Dlatego, zdaniem
Bernarda Hanaoki, najlepiej ubraną prezenterką jest Justyna Pochanke.
Wyznacznikiem jej stylu jest krótka fryzura oraz makijaż i biżuteria
ograniczone do minimum. A do tego żakiet bez koszuli pod spodem.Wśród
mężczyzn, prowadzących główne wydania newsów, wzorów nie ma.
Prezenterzy mają ostatnio zbytnią skłonność do różowych krawatów. - Na
takie kolory nie pozwoliliby sobie spikerzy BBC, prawdziwej wykładni
telewizyjnego stylu. Oni zakładają białe koszule, klubowe marynarki i
krawaty w ukośnie pasy. Wszystko to podkreśla wagę przekazywanych
informacji - mówi Hanaoka. Styliści przyznają, że TVN to stacja
ludzi najlepiej ubranych - ze względu na pieniądze, jakie inwestuje się
w ich wygląd. Ale TVN jeszcze większą uwagę przywiązuje do psychologii
ubioru. O Dorocie Zawadzkiej, czyli superniani, nie można powiedzieć,
że jest interesująco ubrana. Nosi za to prostokątne okulary,
podkreślające stanowczość, brązowe żakiety (brąz oznacza skromność), a
przede wszystkim różowe swetry, które podobają się dzieciom. Podobne
triki znajdziemy w wizerunku Ewy Drzyzgi prowadzącej "Rozmowy w
toku".
Drzyzga często ubiera się jak Angela Merkel - w nudne żakiety i proste
spodnie. Dzięki temu jednak zdobywa zaufanie (często prostych) gości,
którzy widząc taki strój, czują się bardziej swojsko. Prezenter
telewizyjny nigdy nie może wzbudzać strojem zazdrości. Przekonała się o
tym wiecznie ozdobna Magda Mołek, na którą praktycznie nikt nie ma dziś
pomysłu. O tym, że TVN do mistrzostwa opanował "manipulację"
widzem, świadczą także Grzegorz Miecugow czy Tomasz Sianecki, którzy
swoimi rozpiętymi marynarkami i brakiem krawata podkreślają, że należą
do wolnego zawodu. U konkurencji taka sztuka udała się tylko Maciejowi
Orłosiowi (z TVP) i prowadzącym "Krzywe zwierciadło" w Superstacji.
Dzięki tej nieformalności mogą sobie pozwalać na przedstawianie
bardziej osobistych poglądów. Klasycznie ubranym redaktorom tego raczej
robić nie wolno. Mistrzostwem w swoim gatunku jest stylizacja
Szymona Majewskiego i Kuby Wojewódzkiego. Ten ostatni, dzięki swoim
trampkom i T-shirtom nie jest brany na serio, przez co może na przykład
spytać Aleksandrę Kwaśniewską, czy jej tata często "lubi golnąć
kielicha, jak w Charkowie". A Andrzejowi Lepperowi powie, że jest
"synonimem obciachu i koszmarnym snem inteligenta". Szymon Majewski
dzięki kolorowym żabotom, czy trzewikom z "Marii Antoniny" może
sobie
pozwolić na skrajną krytykę polityków. Gdyby to samo mówił w garniturze
i krawacie, więcej czasu spędzałby w sądzie niż w telewizyjnym studiu.
|
 |
|
|
Stanisław Kania |
 |
|
|
Ezekiel |
 |
|
|
Maria Biardzka |
|