Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Życie  Wydarzenia  Po 10 dniach na Białorusi, Szwajcar zrezygnował z azylu

Po 10 dniach na Białorusi, Szwajcar zrezygnował z azylu

Pewien młody Szwajcar, który przyjechał na Białoruś, by prosić o azyl polityczny w państwie, które uważał za jedno z najlepszych na świecie, po 10 dniach zapragnął powrócić do Szwajcarii - pisze rosyjski dziennik "Nowyje Izwiestija".

Dziennik pisze, że jakiś czas temu na Białoruś z Polski wjechał ładą Szwajcar. Jego nazwiska nie podano. Pogranicznikom, jak pisze gazeta, dosłownie mowę odjęło, gdy gość z Zachodu poprosił o azyl polityczny. Żeby uzasadnić swą prośbę, oświadczył strażnikom na granicy, że uważa ich kraj - na równi z Wenezuelą i Kubą - za najlepszy na świecie.

Skocz do tekstu
REKLAMA

Na potwierdzenie swych przekonań zaprezentował pełne wydanie dzieł Lenina, które miał w bagażniku.

Nie wiedząc, co począć z fanatykiem komunizmu, białoruskie służby wysłały Szwajcara do ośrodka imigrantów w Brześciu. Dopiero po kilku dniach rozmyślań służby imigracyjne rozpoczęły przygotowywać stosowne dokumenty dla przyszłego azylanta. Do tego jednak czasu młody miłośnik Lenina i idei komunizmu oświadczył, że chce wrócić do ojczyzny.

Odjechał spiesznie nie podając przyczyn tej decyzji. Tą samą ładą - pisze dziennik.

pap, ss

Podziel się














Polecamy

Dodatek
Innowatory Wprost
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy
Dodatek Wprost - Światowej klasy projekt KGHM w Chile (PDF)

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności