Polityka
Bezczynny rządAndrzej Nowak
www.polskainietylko.salon24.plMijają kolejne miesiące od dnia, w którym PO przejęła władzę. Dziś można
już powiedzieć, że są to miesiące zmarnowane. Ekipa Tuska doskonale opanowała
natomiast umiejętność robienia dobrego wrażenia. Przy okazji widać, jak
stronnicze mamy media. W czasach rządów PiS słusznie atakowano ekipę
Kaczyńskiego, że za bardzo kładzie nacisk na przeszłość, na rozliczenia,
zapominając o przyszłości, o przeprowadzaniu niezbędnych reform. Słusznie im też
zarzucano, że to, co próbowali robić, w sposobie wykonania było nieudolne. Dziś
rząd Tuska nawet nie próbuje wprowadzać zmian, praktycznie nie robi nic, ani
dotyczącego przeszłości, ani przyszłości. Media milczą.
Więcej, media
milczą nawet wtedy, gdy dzieje się coś nie tak. Co najwyżej komentują to w
lakoniczny sposób. Gdy do dymisji podaje się wiceminister odpowiedzialny za
reformę finansów publicznych, bo podobno miało nie być politycznej zgody
premiera na tak duże zmiany, to tematem numer jeden w mediach jest to, czy
Palikot przeprosi prezydenta. Prezydent Francji odwołuje, a potem zmienia termin
ważnej wizyty w Polsce, a media zagraniczne donoszą, że to z powodu kłótni o
protokół dyplomatyczny między polskim premierem a polskim prezydentem. Donald
Tusk miał się nie godzić na tak dużą rolę naszego prezydenta podczas wizyty
gościa z Francji. Polscy dziennikarze rozprawiają tymczasem o tym, czy
arcybiskup Sławoj Leszek Głódź będzie dobrym ordynariuszem w Gdańsku.
Świat
Nowa siła w EuropieWojciech Jakóbik
www.kcmatrix.blogspot.comraje Europy Środkowo-Wschodniej nareszcie zaczynają efektywnie współpracować,
dzięki czemu w końcu powstała spójna koncepcja polityki wschodniej Unii
Europejskiej, promowana przez silny tandem Polska – Szwecja. Na co Rosja
reaguje serią gróźb niesłyszanych w cywilizowanej części świata od czasów zimnej
wojny. Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Aleksandr Babakow mówi:
„Chciałbym poradzić »polskim jastrzębiom«, by miały na uwadze,
iż w regionie wschodnioeuropejskim i na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw
nie warto ignorować słusznych i już tradycyjnych interesów Rosji". Chodzi
oczywiście o sprawę polskiego wsparcia dla Gruzji i koncepcji współpracy unii z
krajami Europy Wschodniej.
Ów pomysł ma nazwę – Wschodnie
Partnerstwo. Nie podoba się Rosji, bo godzi w pozimnowojenny porządek w Europie,
ustalony po myśli Wielkiego Niedźwiedzia. W latach 90. Europa Środkowa była
granicą wpływów Zachodu i Wschodu – kraje znajdujące się na tym terenie
były traktowane po macoszemu przez naturalnych sojuszników na Zachodzie i
uznawane za własne dominia przez rosyjskie służby oraz biznes. Polska, Czechy
czy Węgry – była to ziemia niczyja, teren poza kontrolą, wypełniony
państwami bez prawa głosu. Polityka zagraniczna takiego państwa niemowy była
wypadkową interesów unii oraz Rosji i tylko interwencje polityczne zza Oceanu
Atlantyckiego pozwoliły na ukierunkowanie tych państw na politykę
prozachodnią.