Na pytania
czytelników internetowego wydania tygodnika „Wprost" odpowiada Janusz
Kochanowski. Prawnik, dyplomata, były prezes fundacji lus et Lex. W latach
2000-2001 był zaangażowany w prace nad nowelizacją kodeksu karnego. Od stycznia
2006 r. pełni funkcję rzecznika praw obywatelskich. 1. Czy dałby pan
klapsa Superniani za krytykę pana wypowiedzi? Jan Stankiewicz, Świętochłowice–
Staram się nie stosować takich metod perswazji, nawet gdy mój rozmówca pozostaje
przy swoim stanowisku. Ponadto zostałem pouczony, że „agresja rodzi
agresję"... Mimo krytyki podtrzymuję opinię dotyczącą
„inkryminowanego klapsa". Nie wydaje mi się rozsądne dążenie do
wprowadzania ustawowego zakazu w tym zakresie. Przepis prawa ma ograniczoną moc
sprawczą. Wydaje się, że raczej odpowiednia kampania edukacyjna mogłaby
przynieść oczekiwane rezultaty.
2. Czy
dzieci należy uczyć karności, czy raczej praktykować bezstresowe wychowanie?
Monika Fiodorów,
Jarosław– Rodzice mają prawo do wychowywania dzieci zgodnie z
własnymi przekonaniami. Ich obowiązkiem jest m.in. przekazanie pewnych norm,
których przestrzeganie jest konieczne w życiu społecznym. Rozstrzyganie, jaka
metoda wychowawcza jest najlepsza, pozostawiam pedagogom.
3. Czy biurokracja w Polsce godzi w nasze prawa
obywatelskie? Albert Zimoch,
Kępno– Nadmiar prawa połączony z nazbyt rozwiniętą
biurokracją z pewnością wpływa na faktyczne możliwości korzystania przez
obywateli z przysługujących im praw, utrudnia także wykonywanie, ale też
rozpoznanie ciążących na nich obowiązków.
4. Dlaczego chce pan doprecyzować zapisy ustawy antyaborcyjnej? Czy nie
boi się pan rozpętania kolejnej wojny? Anna Maliszewska, Łódź – Nie możemy nie podejmować
pewnych spraw tylko dlatego, że wydają się nam trudne czy kontrowersyjne. Moim
celem nie było wszczynanie „wojny ideologicznej", ale doprowadzenie
do uszczegółowienia przepisów, które obecnie wydają się nazbyt arbitralne.
Wnioskowałem o doprecyzowanie jednej z przesłanek wyłączających karalność
dokonania aborcji, tj. zagrożenia dla zdrowia kobiety ciężarnej. Zwróciłem także
uwagę na konieczność uregulowania trybu postępowania w takich wypadkach, w tym
potrzebę wprowadzenia możliwości odwołania. Ten brak wytknął nam również
Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie pani Alicji Tysiąc.
5. Czy będzie pan do skutku dopominał się o raport
Julii Pitery w sprawie CBA? Czy nie ma pan prawnych możliwości otrzymania go?
Michał Paderewski,
Chrzanów– Z prośbą o udostępnienie raportu zwróciłem się 2
stycznia 2008 r. i do dziś prowadzę z kancelarią premiera dość obfitą
korespondencję. Argumentacja, która miała uzasadniać odmowę udostępnienia tego
dokumentu, jest w moim przekonaniu jaskrawym przykładem nie tylko arogancji, ale
także nadużycia władzy. Niespełnienie żądania stanowi niedopuszczalne w
demokratycznym państwie prawa naruszenie uprawnień rzecznika praw obywatelskich.
6. Czy politycy kiedykolwiek sugerowali,
aby się pan konkretną sprawą nie zajmował? Katarzyna Brzezińska, Otwock– To nie były naciski,
ale raczej próby przekonania mnie do zmiany stanowiska i wycofania wcześniej
złożonego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Oparte były one jednak na
merytorycznej argumentacji, której nie uznałem za przekonującą i pozostałem przy
swoim stanowisku. Dotyczyło to na przykład tzw. amnestii maturalnej.
7. Czy jest sens oddzielania funkcji rzecznika praw
dziecka od rzecznika praw obywatelskich? Paweł Żaboklicki, Pruszków– Wielokrotnie
podkreślałem, że mnożenie kolejnych urzędów, w tym instytucji
nawiązujących do modelu ombudsmana, w żaden sposób nie zwiększa
efektywności ochrony praw i wolności człowieka i obywatela.
Przykładem tego jest polski urząd rzecznika praw dziecka. Organ ten, pozbawiony
istotnych kompetencji, ma ograniczone możliwości skutecznego wpływania na
sytuację najmłodszych.
8. Czy po
wypowiedzi, że nie zgadza się pan na refundację zapłodnienia in vitro parom
homoseksualnym, nie został pan zasypany
listami od osób o tej orientacji? Mirek Kozłowski, Warszawa– Nie przypominam sobie
takiej wypowiedzi. Skoro nie otrzymuję także protestów, to faktycznie nic
takiego nie powiedziałem. Stwierdziłem natomiast, że gdyby zdecydowano o
finansowaniu zabiegów in vitro z budżetu państwa, dostęp do nich powinny mieć
pary małżeńskie oraz osoby żyjące w konkubinacie. Dodam, że zagadnienie związane
z tzw. prokreacją wspomaganą medycznie jest jednym z wielu, jakie powinniśmy
rozważyć w związku z przygotowaniem do ratyfikacji europejskiej konwencji
bioetycznej.
9. Co zamierza pan robić po
zakończeniu swojej kadencji na stanowisku RPO? Ewa Kruk, Warszawa – Z
perspektywy rzecznika znakomicie widać, jak wielkie wyzwania dotyczące
organizacji życia społeczno-gospodarczego nadal przed nami stoją. Myślę, że
wiele projektów będę kontynuował. Wciąż nieziszczone pozostaje marzenie o
sprawnie działających instytucjach państwowych, wspomagających obywateli.
Jeszcze większym wyzwaniem jest reforma wymiaru sprawiedliwości i zmiana
„filozofii" prawa oraz podnoszenie jego standardów. W tym celu
powołałem kiedyś fundację Ius et Lex, do której – jeśli Pan Bóg pozwoli
– zamierzam powrócić.
10. Czy
wprowadzenie kary śmierci, za którą pan jest, nie jest łamaniem praw człowieka?
Krzysztof Białek, Kraków
– Protokół 6. do „Europejskiej konwencji o ochronie
praw człowieka i podstawowych wolności", którą związała się Polska, stanowi
o zakazie kary śmierci. Moim zadaniem jest stanie na straży praw człowieka i
obywatela określonych w konstytucji i innych aktach normatywnych, a więc także
konwencji.
11. Jak Pan ocenia
dziennikarstwo Moniki Olejnik? Michał, Chrzanów – Byłem wielokrotnym gościem pani
Moniki Olejnik i jest to zawsze dla mnie spore wyzwanie. Jest ona niezwykle
dociekliwą osobą, a jej programy zawsze poruszają palące i aktualne problemy.
Moja działalność, jako rzecznika, również polega często na szybkiej reakcji, gdy
komuś dzieje się krzywda, dlatego bardzo cenię i szanuję pracę rzetelnych
dziennikarzy i mediów.
12. Dlaczego nikt
nie interweniuje, kiedy na Paradzie Równości geje i lesbijki publicznie całują
się?Marcin Barszcz,
Wrocław– To nie jest pytanie do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Jak rozumiem, w pytaniu nawiązuje się do przepisu art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń,
który penalizuje zachowania polegające na wywołaniu zgorszenia w miejscu
publicznym. Nie jest jednak moją rzeczą oceniać, czy takie zachowanie u
kogokolwiek wywołuje zgorszenie.
13. Czy
według Pana w Chinach prawa człowieka są permanentnie łamane? Czy nie uważa pan,
że prawa człowieka są często szeroko nadinterpretowane? Albert, Kępno– Prawa człowieka
mają charakter uniwersalny. Ich poszanowanie stanowi podstawę społeczności
międzynarodowej. Niepokojące są informacje o łamaniu praw człowieka –
takich szczególnych punktów zapalnych jest na świecie, co najmniej kilka: Tybet,
Sudan, ale także Birma czy Czeczenia. Występujące negatywne zjawiska nie mają
charakteru sporadycznego, przeciwnie – prześladowaniom podlegają całe
grupy społeczne czy etniczne.
Odbyłem w ostatnich tygodniach kilka spotkań
z organizacjami pozarządowymi, które zajmują się sprawą Tybetu i starają się
wspierać jego mieszkańców w walce o autonomię. Gościem honorowym konferencji z
okazji jubileuszu XX-lecia instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce była
także przedstawicielka Jego Świątobliwości Dalaj Lamy, pani Takla Kesang, która
przedstawiła aktualną sytuację w Tybecie obecnym na uroczystościach ombudsmanom.
Mam nadzieję, że społeczność rzeczników podejmie wspólne działania w tej sprawie
– pierwszym było przyjęcie apelu na zakończenie obrad.
14. Zapewne słyszał Pan o sprawie 14 – letniej
Agaty, która chce usunąć ciąże. Lekarze z Lublina odmówili wykonania aborcji i
nasłali na nią osoby ze środowiska pro – life. Co Pan sądzi o ich
zachowaniu i całej tej sytuacji?– Nie mam pewności, czy
rzeczywiście jest tak, jak podano w pytaniu. Sprawa jest przez mój urząd
monitorowana. Z ustaleń Pełnomocnika Rzecznika ds. rodziny wynika, że wszelkie
decyzje odnoszące się do kwestii dalszego przebiegu ciąży tej dziewczynki
pozostają w rękach doświadczonych lekarzy. Mają oni świadomość obowiązku
kierowania się najlepszym dobrem dziecka i przestrzegania trzech zasadniczych
przesłanek dotyczących utrzymania lub przerwania ciąży, tj. uzyskania pisemnego
oświadczenia rodziców sporządzonego w obecności lekarza, postanowienia
prokuratury stwierdzającego fakt ciąży w wyniku czynu zabronionego oraz
pisemnego oświadczenia dziecka w wieku powyżej 13 lat. W tej sprawie ten ostatni
warunek nie jest spełniony – składane są kolejne, całkowicie odmienne
oświadczenia. Obawiam się, że w tej sprawie przekroczono pewną granicę
ingerencji w sferę prywatności. Apelowałem o odpowiedzialność mediów w
relacjonowaniu i komentowaniu tej sprawy.