Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Tygodnik  Archiwum  Gwałcenie starego
AWR Wprost

Gwałcenie starego

Gdyby to Polska wygrała z Koreą 2:0, problem interpretacji hymnu w ogóle by nie zaistniał. A tak Engel zawinił, Górniakową powiesili
Śpiewanie ma to do siebie, że czasem łączy się z gwałceniem. Dla jednych jest to miła, dla innych okropna okoliczność. Gwałcić można na wiele sposobów. Zwykle gwałci się indywidualnie lub zbiorowo. Gwałt zbiorowy - mimo że ciekawszy wizualnie - uznawany jest za większe wykroczenie przeciw normom niż gwałt indywidualny. Śpiewy na stadionie w czasie meczu to gwałt zbiorowy na uszach. Gwałcić można wiele rzeczy. Jedni gwałcą przepisy ruchu drogowego, inni prawo lokalowe. Dewianci i psychole, których starsze dziewczynki biły w przedszkolu, uwielbiają gwałcić kobiety, a artyści specjalizują się w gwałceniu tradycji. O ile bez gwałcenia kobiet świat mógłby się obejść, o tyle bez gwałcenia tradycji raczej nie.
Skocz do tekstu
REKLAMA

Cała historia sztuki polega na gwałceniu starych kanonów. Poza sztuką rzadko ktoś gwałci coś starego. W świecie prowokacji artystycznych gwałcenie starego jest natomiast obowiązkiem. Wszyscy wielcy artyści zmieniali lub całkowicie odrzucali to, co było wcześniej normą. Wszyscy reformatorzy sztuki buntowali się przeciwko obowiązującym stylom i konwencjom. Impresjoniści, surrealiści, dadaiści mieli w dupie akademickie świętości. Na gruzach zgwałconej tradycji zbudowali swój świat. Z czasem sami stali się nudnymi jak zupa mleczna klasykami, bo taka jest kolej rzeczy.
Przed meczem Polski z Koreą Edyta Górniak zgwałciła tradycję śpiewania Mazurka Dąbrowskiego. Prześliczna wokalistka zaśpiewała "Jeszcze Polska" po swojemu, wnosząc powiew oryginalności. Spotkało się to z oburzeniem wielu kibiców przyzwyczajonych do stadionowej wersji naszego hymnu. Większość Polaków śpiewa mazurka po pijaku. Na trzeźwo nikt przecież hymnu na głos nie zaśpiewa, bo wezmą go za wariata. Zdaniem historyków, ostatnie trzeźwe wykonania mazurka zdarzały się prawdopodobnie w stanie wojennym. To było dawno, a na dodatek ZOMO napieprzało z petard, zagłuszając śpiewy, więc mało kto te wersje kojarzy. Wszystkim natomiast bliskie są ryczące wersje stadionowe. Na stadionach większość fałszuje, bo ciężko jest śpiewać w podnieconym tłumie, więc gdy Górniak zaśpiewała hymn bez fałszów i ponurej, marszowej interpretacji, wielu osłupiało. PZPN wydał nawet oświadczenie, w którym wyraża zdziwienie sposobem wykonania hymnu. Są tacy, którzy zastanawiają się, czy nie podać piosenkarki do sądu za obrazę symboli narodowych. Jeszcze trochę, a Hajto z Kałużnym oskarżą ją o przegranie meczu z Koreą.
Podziel się














Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Akcja
Ankieta Wprost
Dodatek
Petelicki. Ostatni strzał
Polecamy
Prenumerata już od 59 zł !
Polecamy

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności