Na 10 pytań czytelników internetowego wydania
tygodnika „Wprost" odpowiada Jacek Kurski. Poseł PiS, jeden z
najbardziej kontrowersyjnych polityków. Jest autorem książki „Lewy
czerwcowy" oraz współautorem filmu „Nocna zmiana" o kulisach
obalenia rządu Jana Olszewskiego.
1. Często krytykuje pan PO i Donalda Tuska. Czy nie moglibyście na
jakiejś płaszczyźnie osiągnąć porozumienia? Monika Fiodorów, Jarosław–
Powinniśmy umieć to zrobić przynajmniej w dwóch sprawach: polityki zagranicznej
i reguł demokracji. Niestety, nawet z tym nie jest dobrze. Tusk potrafi dla
sondaży nadwerężać strategiczne interesy bezpieczeństwa Polski – jak przy
tarczy antyrakietowej, PO zaś z premedytacją dewastuje fundamenty ładu
demokratycznego w Polsce. Obcina pieniądze na instytucje kontrolne, takie jak
NIK czy CBA, szczuje prokuraturę i komisje śledcze na opozycję, niszczy media
publiczne, próbuje zabrać subwencję budżetową dla partii i uzależnić je od
biznesu, a ABW wykręca ręce i rewiduje dziennikarzy. Niewesoło. Czyli znów
skrytykowałem Tuska.
2. Czy jest
jeszcze możliwa koalicja PO-PIS? Piotr Bryski, Poznań– Była możliwa i chciana przez
PiS w 2005 r. Niestety, trauma po podwójnej klęsce wyborczej sprawiły, że Tusk
tak bardzo chciał się odegrać, że odrzucił koalicję, w której miałby marszałka
Sejmu i 9 na 16 ministrów. Taka koalicja miałaby większość konstytucyjną, czyli
realną szansę na zmianę w Polsce. Odrzucenie PO-PiS to historyczna
odpowiedzialność Tuska.
3. Jak pan
ocenia rząd Donalda Tuska? Marta
Rogala, Lubkowo – Pijar zamiast rządzenia. Pic na wodę.
Socjotechnika jeszcze działa, ale jaka piękna katastrofa na horyzoncie! Szkoda
Polski.
4. Z którymi politykami
najlepiej się pan dogaduje?
Daniel Widzyk, Białystok – Najwięcej przyjaciół mam w PiS.
Ale mam przyjazne relacje z niektórymi politykami platformy, a nawet lewicy.
Nazwiska by wszystkich zdziwiły.
5.
Co zamierza pan robić po zakończeniu kadencji w Sejmie? Start w wyborach do
europarlamentu, a może wyścig o fotel prezydenta? Aneta Ziewiec, Warszawa – Nie
wykluczam startu do europarlamentu. Jestem do dyspozycji prezesa, ale nie
choruję na Brukselę. Jeśli wybory prezydenta, to ewentualnie prezydenta Gdańska.
Ale to w ostateczności, jakby nikogo lepszego nie było.
6. Czy jest pan naprawdę takim „młodym
gniewnym", czy to tylko polityczna poza? Anna Kozłowska, Kraków– Mam 42
lata, więc nie taki już młody. Ludzie, którzy poznają mnie bliżej, nie mogą się
nadziwić, jaki jestem naprawdę. Zapłaciłem zbyt dużą cenę wizerunkową za
frontowe zaangażowanie w polityczne konflikty. Ale wychodzę i z tego. Partia
coraz bardziej mnie docenia, a i wizerunek się stopniowo poprawia.
7. Jakie ma pan pozazawodowe pasje? Krzysztof Żaboklicki, Ciechanów– Narty. Nic nie sprawia mi większej radości niż jazda pierwszym śladem
bocznym żlebem poza szlakiem na alpejskim lodowcu. Poza tym pływanie,
żeglarstwo, piłka nożna, chodzenie po górach. No i gitara oraz śpiew.
Kaczmarski, Wysocki, Okudżawa. Oraz muzyka poważna: Mozart, Vivaldi, symfonia nr
25 Mozarta allegro con brio. Boskie!
8. Czy zawsze pan i pana brat mieliście tak różne poglądy polityczne?
Agnieszka Brzezińska, Mińsk
Mazowiecki– Nie. Dopiero od wojny na górze w 1990 r.
Wcześniej w podziemiu „Solidarności" poglądy nie miały żadnego
znaczenia. Po prostu walczyliśmy z komuną. Po przełomie guru Jarka stał się Adam
Michnik, moim – Jarosław Kaczyński. Dwa największe intelekty i najbardziej
fascynujące pomysły na Polskę ostatniego dwudziestolecia. Przy całej różnicy
poglądów lepiej trafić nie mogliśmy.
9. Gdyby nie był pan politykiem, co chciałby pan robić? Piotr, Gdańsk– Byłbym
reżyserem filmów fabularnych. Wiem to na pewno. Czuję ten klimat. Projekt,
wizja, interdyscyplinarność przygotowań, kierowanie zespołem, mobilizacja,
wyobraźnia i intuicja artystyczna. Mnóstwo adrenaliny i nienormowany czas pracy.
Coś dla mnie. W najgorszym wypadku mógłbym być adwokatem. Ale to zbyt
dyskomfortowo-usługowy zawód. Z tego samego powodu, mimo sukcesów, na pewno nie
byłbym dłużej dziennikarzem.
10.
Czym nas pan zaskoczy w najbliższym czasie? Tomasz Czajkowski, Siedlce– Tym,
że niczym nie będę zaskakiwał. Powaga, praca, spokój.
11. Czy jest w polityce coś, czego jeszcze nie udało
się panu zrealizować?
Iwona Kraj,
Katowice
– Życie nauczyło mnie, że jak bardzo czegoś pragnę to
tak to po mnie widać, że nic z tego nie wychodzi. Cały świat sprzysięga się
przeciw. Kiedy nie zabiegam – przychodzi samo. Niech, zatem działa los.
12. Czy w Polsce, która jest
przywiązana do tradycji kobieta ma szansę zostać prezydentem?
Leszek Szewczyk, Lublin
– Na razie
nie widzę kandydatki. Ale za 15 lat, kto wie? W końcu kobieta była już w Polsce
premierem, Marszałkiem Senatu, Prezesem NBP. Wzrasta akceptacja społeczna dla
udziału kobiet w polityce. Moja mama była przez 2 kadencje senatorem.
13. Czy czytał pan już ostatnią książkę o
Lechu Wałęsie? Co pan sądzi na jej temat?
Jacek Piechota, Rzeszów
– Mam ją, przewertowałem, nie
miałem czasu przeczytać. Dzieło konieczne. Tylko prawda jest ciekawa. Wyjaśnia
powód fatalnego zwrotu Wałęsy na początku prezydentury. Porażką Polski jest to,
że Wałęsa, który zerwał współpracę jeszcze w latach 70. – bał się prawdy o
sobie, jako bohater narodowy i prezydent 20 lat później. Cofnęło nas to o wiele
lat. Przedłużyło postkomunizm. Może błędem prawicy było, niedotarcie do Wałęsy
na początku lat 90. i nie odzyskanie go dla budowy normalnej Polski. A może to
było niemożliwe.
14. Jaką książkę
ostatnio pan czytał?
Sylwia,
Sopot
– „Kontra" Józefa Mackiewicza. I to w
sierpniu zeszłego roku na żaglach. Polityka zabiera tak dużo czasu, że nie ma
czasu na wielką literaturę.
15. Czy
przestał pan biegać w klapkach na głosowania?
Agata Kamińska, Poznań
– Raz z
braku czasu prosto z lotniska pobiegłem na głosowanie w klapkach i takiego mnie
sfilmowano. To wszystko. Siła jednej migawki jest ogromna.
