Olimpijczycy w Pekinie mogą zdobyć znacznie więcej niż sławę i złote, srebrne czy brązowe medale – władze poszczególnych państw premiują finansowo sportowców, którzy staną na podiumWiele krajów ogłosiło już zasady premiowania sportowców, którzy staną na podium. Najbogatszymi złotymi medalistami mają szansę zostać sportowcy z Armenii, którym za medal obiecano 700 tysięcy dolarów. Na drugim miejscu plasują się Tajlandczycy – za złoto na podium zainkasują 500 tysięcy dolarów. Po 79 tysięcy dolarów za pierwsze miejsce dostaną reprezentanci Francji, a najmniej, bo „zaledwie" 1,5 tysiąca dolarów, sportowcy z Wietnamu. Polakom za złoto obiecano 200 tysięcy złotych i samochód osobowy, za srebro 150 tysięcy złotych, a za brąz 100 tysięcy złotych. Jak poinformował na konferencji prasowej prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotr Nurowski, zarząd PKOl zobowiązuje się wypłacić premie dwa tygodnie po zakończeniu igrzysk – cztery lata temu sportowcy czekali na gratyfikacje kilka miesięcy. Nagrody pieniężne są zwolnione z podatku, za samochód trzeba będzie jednak zapłacić podatek od darowizny. Nagrodzeni zostaną także trenerzy – otrzymają minimum połowę wartości nagrody zdobytej przez sportowca, którego mają pod opieką. Działacze nie zapomnieli także o związkach sportowych – za medale zdobyte przez ich zawodników związki dostaną takie same gratyfikacje. W wypadku drużyn i sztafet każdy z medalistów otrzyma po 75 procent ustalonej stawki, a w grach zespołowych do podziału olimpijczycy dostaną 800 tysięcy złotych za złoto, 650 tysięcy za srebro i 500 tysięcy za brąz. Na przygotowania do olimpiady w ciągu ostatnich czterech lat państwo wydało 163 mln złotych, z czego 73 mln 350 tysięcy w ciągu ostatniego roku.
REKLAMA
Inspiracja kulturąChiny to kraj o tak bogatej kulturze, że nic dziwnego, że większość związanych z olimpiadą przedmiotów, symboli, logo czy zdobień właśnie nią jest inspirowanych. Projekty maskotek, pochodni nawiązują do tradycji chińskiej i symbolizują szlachetne wartości, które powinny przyświecać wszystkim ludziom na świecie. Nie inaczej jest w wypadku medali olimpijskich, które wzorowane są na dawnych chińskich medalach-dyskach Bi. Starożytne trofea wykonywane były ze złota i nefrytu i niosły z sobą przesłanie postępowania etycznego i honorowego. Symbolizowały także szlachetność ducha. W tym roku medale mają 70 mm średnicy i 6 mm grubości, na froncie znajduje się wzór nakazany przez MKOl – postać kobiety-anioła ze skrzydłami, w zwiewnych szatach na tle antycznego stadionu, a na rewersie widnieje motyw w kształcie dysku Bi przedstawiający emblemat igrzysk.
Zwycięstwo
Olimpijczycy w
Pekinie mogą zdobyć znacznie więcej niż sławę i złote, srebrne czy brązowe
medale – władze poszczególnych państw premiują finansowo sportowców,
którzy staną na podium
Wiele krajów ogłosiło już zasady
premiowania sportowców, którzy staną na podium. Najbogatszymi złotymi
medalistami mają szansę zostać sportowcy z Armenii, którym za medal obiecano 700
tysięcy dolarów. Na drugim miejscu plasują się Tajlandczycy – za złoto na
podium zainkasują 500 tysięcy dolarów. Po 79 tysięcy dolarów za pierwsze miejsce
dostaną reprezentanci Francji, a najmniej, bo „zaledwie" 1,5 tysiąca
dolarów, sportowcy z Wietnamu. Polakom za złoto obiecano 200 tysięcy złotych i
samochód osobowy, za srebro 150 tysięcy złotych, a za brąz 100 tysięcy złotych.
Jak poinformował na konferencji prasowej prezes Polskiego Komitetu
Olimpijskiego Piotr Nurowski, zarząd PKOl zobowiązuje się wypłacić premie
dwa tygodnie po zakończeniu igrzysk – cztery lata temu sportowcy czekali
na gratyfikacje kilka miesięcy. Nagrody pieniężne są zwolnione z podatku, za
samochód trzeba będzie jednak zapłacić podatek od darowizny. Nagrodzeni zostaną
także trenerzy – otrzymają minimum połowę wartości nagrody zdobytej przez
sportowca, którego mają pod opieką. Działacze nie zapomnieli także o związkach
sportowych – za medale zdobyte przez ich zawodników związki dostaną takie
same gratyfikacje. W wypadku drużyn i sztafet każdy z medalistów otrzyma po 75
procent ustalonej stawki, a w grach zespołowych do podziału olimpijczycy
dostaną 800 tysięcy złotych za złoto, 650 tysięcy za srebro i 500 tysięcy za
brąz. Na przygotowania do olimpiady w ciągu ostatnich czterech lat państwo
wydało 163 mln złotych, z czego 73 mln 350 tysięcy w ciągu ostatniego roku.
Inspiracja kulturą
Chiny to
kraj o tak bogatej kulturze, że nic dziwnego, że większość związanych z
olimpiadą przedmiotów, symboli, logo czy zdobień właśnie nią jest inspirowanych.
Projekty maskotek, pochodni nawiązują do tradycji chińskiej i symbolizują
szlachetne wartości, które powinny przyświecać wszystkim ludziom na świecie. Nie
inaczej jest w wypadku medali olimpijskich, które wzorowane są na dawnych
chińskich medalach-dyskach Bi. Starożytne trofea wykonywane były ze złota i
nefrytu i niosły z sobą przesłanie postępowania etycznego i honorowego.
Symbolizowały także szlachetność ducha. W tym roku medale mają 70 mm średnicy i
6 mm grubości, na froncie znajduje się wzór nakazany przez MKOl – postać
kobiety-anioła ze skrzydłami, w zwiewnych szatach na tle antycznego stadionu, a
na rewersie widnieje motyw w kształcie dysku Bi przedstawiający emblemat
igrzysk.
Na rekord
Najwięcej medali olimpijskich w historii zdobyła dla Polaków lekkoatletka
i biegaczka – Irena Szewińska. Ma ich aż 7. Rekordzistą złotych krążków
jest chodziarz Robert Korzeniowski – cztery razy na najwyższym schodku na
podium. Pierwsze polskie złoto zdobyła w rzucie dyskiem w Amsterdamie w 1928
roku Halina Konopacka. Na letnich igrzyskach w Atenach cztery lata temu Polacy
zdobyli 10 medali – 3 złote, 2 srebrne i 5 brązowych – uplasowaliśmy
się tym samym na 23. miejscu (na 74) w klasyfikacji medalowej. Do tej pory
Polska ma na koncie 259 olimpijskich medali – 60 złotych, 77 srebrnych
i 122 brązowe.