Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Tygodnik  Archiwum  Z ziemi polskiej do Nobla
AWR Wprost

Z ziemi polskiej do Nobla

Ponad jedna piąta wszystkich laureatów Nagrody Nobla jest pochodzenia żydowskiego, z tego co drugi wywodzi się z Polski


Największe umysły
Spośród 779 laureatów Nagrody Nobla aż 166, czyli ponad jedna piąta (22 proc.) jest pochodzenia żydowskiego. Zalicza się do nich tych, których matka była Żydówką – zgodnie z tzw. wykładnią matriarchalną, oraz te osoby, które przeszły na judaizm. Te kryteria spełnia co czwarty noblista w dziedzinie medycyny (25,9 proc.) i fizyki (24,4) oraz prawie co piąty laureat w dziedzinie chemii (18 proc.). Stosunkowo najmniej noblistów pochodzenia żydowskiego jest wśród laureatów w dziedzinie literatury – „jedynie" 11,5 proc. Zdecydowanie za to przeważają oni w ekonomii – w tej kategorii aż 40 proc. laureatów jest pochodzenia żydowskiego, m.in. Paul Samuelson, Herbert Simon oraz Milton Friedman.
Skocz do tekstu
REKLAMA

Nobliści pochodzenia żydowskiego znajdują się w noblowskim panteonie niemal wszystkich krajów, do których wyemigrowali Żydzi (wyjątkiem jest Australia, gdzie są Żydzi, ale na razie nie ma ani jednego noblisty). Najwięcej jest ich w USA. Są wśród nich takie ikony współczesnej nauki, jak Albert Einstein, Niels Bohr i Richard Feynman, którego nazywano „największym umysłem po II wojnie". Żydowskiego pochodzenia są również włoska uczona Rita Levi-Montalcini, Josif Brodski, Nadine Gordimer i Henry Kissinger.
W tej statystyce Polska zajmuje szczególne miejsce. – Spośród wszystkich noblistów żydowskiego pochodzenia prawie połowa ma jakieś korzenie w Polsce. Jedni się tu urodzili i spędzili wczesne dzieciństwo, inni się wychowali i wykształcili, pozostali mieli lub mają dziadków i pradziadków, którzy wyemigrowali z Polski do innych krajów europejskich oraz do USA czy Kanady – mówi „Wprost" Szewach Weiss, izraelski polityk, profesor nauk politycznych, ambasador w Polsce w latach 2000-2003, komentator naszego tygodnika, który urodził się Borysławiu (obecnie Ukraina).

Polskie korzenie
Polskie korzenie ma Henri Bergson, jeden z najwybitniejszych pisarzy, fizyk i filozof francuski żydowskiego pochodzenia. Jego ojcem był Michał Bergson z Warszawy, prawnuk Szmula Jakubowicza Sonnenberga, zwanego Zbytkowerem (1756-1801), żydowskiego kupca i bankiera. John Maxwell Coetzee, laureat literackiej Nagrody Nobla (2003), jest pisarzem południowoafrykańskim. Urodził się w 1940 r. w Kapsztadzie, ale jego pradziadek Baltazar (lub Balcer) Dubiel był Polakiem ze wsi Czarnylas w woj. wielkopolskim. Dubiel wyemigrował do Afryki w wieku kilkunastu lat. Podczas wizyty w Polsce w 2006 r. noblista odwiedził Czarnylas i pobliski Odolanów, gdzie jego pradziadek chodził do szkoły.
Georges Charpak, francuski fizyk pochodzenia żydowskiego, laureat Nagrody Nobla z fizyki (1992), urodził się w rodzinie żydowskiej jako Jerzy Charpak w 1924 r. w Dąbrowicy niedaleko Równego (obecnie Ukraina). Do Francji przybył w 1931 r., a w 1944 r. został wywieziony do obozu koncentracyjnego Dachau, gdzie przebywał do wyzwolenia w 1945 r.
Albert Abraham Michelson (1852-1931), amerykański fizyk polskiego pochodzenia, urodził się w Strzelnie na Kujawach w rodzinie żydowskiego kupca. Gdy miał trzy lata, wyjechał wraz z rodzicami do USA. W 1887 r. wraz z Edwardem Morleyem przeprowadził eksperyment dowodzący, że prędkość światła jest stała. To odkrycie doprowadziło Einsteina do sformułowania teorii względności.
Podobne były też dzieje pokolenia noblistów wyróżnionych nagrodą w ostatnich latach. Aaron Ciechanover, izraelski biolog, laureat Nagrody Nobla z chemii, urodził się w 1947 r. w Hajfie. Jego rodzina tuż po wojnie wyemigrowała z Polski do Izraela. Nazwisko pochodzi od Ciechanowa, skąd wywodzą się jego przodkowie ze strony ojca.

Zdecydowana większość laureatów Nagrody Nobla to Żydzi aszkenazyjscy. Zalicza się do nich tych Żydów, którzy po upadku powstania przeciw Rzymianom w I wieku n.e. wyemigrowali do Europy. Do Polski zaczęli się przenosić od XI w., bo przez stulecia mogli tu dość spokojnie żyć i pracować. Niemal do końca XIX w. postępowała asymilacja Żydów, coraz częściej dochodziło też do mieszania się społeczności żydowskiej z ludnością polską. Przykładem jest sir Harold Walter Kroto, laureat Nagrody Nobla z chemii (1996). Urodził się w 1939 r. w Wisbech w Anglii. Ojciec Harolda miał polsko-żydowskie korzenie, jego rodzina pochodziła z Bojanowa koło Krotoszyna w Wielkopolsce. Harold zawdzięczał temu nazwisko Krotoschiner, które nosił do 1955 r., kiedy to zostało skrócone do Kroto. „Jesteśmy tak mocno wymieszani, że trudno mówić o czystości krwi. Ten, kto tak twierdzi, chciałby się oddzielić od innych" – mówił dla „Rzeczpospolitej" Szymon Szurmiej, polski aktor, reżyser i działacz społeczny żydowskiego pochodzenia, dyrektor Teatru Żydowskiego w Warszawie. – Polska to najważniejsza część mojego dziedzictwa, podobnie jest w wypadku wielu innych Żydów, którzy nadal czują więź z Polską – mówi Szewach Weiss. Nie ma wątpliwości, że gdyby nie było Zagłady i Żydzi zostali w Polsce, nasz kraj mógłby dziś się szczycić największą liczbą laureatów Nagrody Nobla.

Podziel się
(niezalogowany)
Nick
Polka 169.142.127.*
Data dodania
2009-10-19 21:06:09
  













z dnia: 2014-04-24

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dodatek
Petelicki. Ostatni strzał
Polecamy
Prenumerata już od 59 zł !
Polecamy

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności