Na 10 pytań czytelników internetowego wydania tygodnika „Wprost" odpowiada Marek Balicki. Polityk SDPL-Nowej Lewicy, w latach 90. działał w Unii Wolności, współtworzył SDPL, pełnił funkcję ministra zdrowia w gabinetach Leszka Millera i Marka Belki. Po raz trzeci wybrany do Sejmu, uczestniczy w pracach sejmowej Komisji Zdrowia.
REKLAMA
1. Jakie efekty przyniesie reforma służby zdrowia autorstwa PO? Albert Zimoch,
Kępno– Część szpitali funkcjonuje dobrze w obecnej formie, część wymaga przekształcenia w spółki. Trzeba jednak pamiętać, że mechanizmy rynkowe w służbie zdrowia mogą zaszkodzić. W USA wolnego rynku w służbie zdrowia jest bardzo dużo i jest ona bardzo droga. Państwo wydaje tam na opiekę zdrowotną na obywatela dwa razy więcej niż u nas, a i tak 50 mln Amerykanów nie ma ubezpieczenia zdrowotnego.
2. Czy pompowanie pieniędzy w państwową służbę zdrowia nie jest bezsensowne? Andrzej Morski,
Warszawa– Około 15 tys. zakładów opieki zdrowotnej jest prywatnych, a jedynie 1600 publicznych. Poza szpitalami pieniądze pompujemy więc głównie do sektora prywatnego. Tyle usług jest dzielonych między chorych, ile kupi NFZ – reszta pacjentów musi czekać w kolejkach. Większe wydatki na opiekę zdrowotną nie przynoszą efektów, bo starzeje się społeczeństwo i tym samym zwiększa się liczba pacjentów.
3. Czy nie boi się pan trafić do szpitala jako pacjent? Krzysztof Michalski,
Poznań – Bałbym się, gdyby szpitale działały według zasady maksymalizacji zysku. Wtedy nie miałbym pewności, czy szpital wykorzystuje wszystkie możliwości, jakie ma, by najlepiej leczyć. Wprowadzenie zasady maksymalizacji zysku do służby zdrowia powoduje konflikt między etyką medyczną a biznesem.
4. Czy jako lekarzowi często proponowano panu łapówkę?Elżbieta,
Wrocław– Kiedy pracowałem jako specjalista w niewielkiej miejscowości na Mazowszu, ludzie chcieli tam wręczać podarunki za wszystko. Wręcz martwili się, że skoro lekarz nie wziął prezentu, to nie będzie chciał wystawić na przykład skierowania na rentę. Teraz to się zmieniło. Presja pacjentów, aby zagwarantować sobie lepszą opiekę przez wręczenie łapówki jest mniejsza.
Zapytaj wprost - Marek Balicki
Na 10 pytań czytelników internetowego wydania
tygodnika „Wprost" odpowiada Marek Balicki. Polityk SDPL-Nowej
Lewicy, w latach 90. działał w Unii Wolności, współtworzył SDPL, pełnił funkcję
ministra zdrowia w gabinetach Leszka Millera i Marka Belki. Po raz trzeci
wybrany do Sejmu, uczestniczy w pracach sejmowej Komisji Zdrowia.
1. Jakie efekty przyniesie reforma służby
zdrowia autorstwa PO?
Albert Zimoch, Kępno
– Część szpitali funkcjonuje dobrze w
obecnej formie, część wymaga przekształcenia w spółki. Trzeba jednak pamiętać,
że mechanizmy rynkowe w służbie zdrowia mogą zaszkodzić. W USA wolnego rynku w
służbie zdrowia jest bardzo dużo i jest ona bardzo droga. Państwo wydaje tam na
opiekę zdrowotną na obywatela dwa razy więcej niż u nas, a i tak 50 mln
Amerykanów nie ma ubezpieczenia zdrowotnego.
2. Czy pompowanie pieniędzy w państwową służbę
zdrowia nie jest bezsensowne?
Andrzej Morski, Warszawa
– Około 15 tys.
zakładów opieki zdrowotnej jest prywatnych, a jedynie 1600 publicznych. Poza
szpitalami pieniądze pompujemy więc głównie do sektora prywatnego. Tyle usług
jest dzielonych między chorych, ile kupi NFZ – reszta pacjentów musi
czekać w kolejkach. Większe wydatki na opiekę zdrowotną nie przynoszą efektów,
bo starzeje się społeczeństwo i tym samym zwiększa się liczba pacjentów.
3. Czy nie
boi się pan trafić do szpitala jako pacjent?
Krzysztof Michalski,
Poznań
– Bałbym się,
gdyby szpitale działały według zasady maksymalizacji zysku. Wtedy nie miałbym
pewności, czy szpital wykorzystuje wszystkie możliwości, jakie ma, by najlepiej
leczyć. Wprowadzenie zasady maksymalizacji zysku do służby zdrowia powoduje
konflikt między etyką medyczną a biznesem.
4. Czy jako lekarzowi często proponowano panu
łapówkę?
Elżbieta, Wrocław
– Kiedy pracowałem jako specjalista w
niewielkiej miejscowości na Mazowszu, ludzie chcieli tam wręczać podarunki za
wszystko. Wręcz martwili się, że skoro lekarz nie wziął prezentu, to nie będzie
chciał wystawić na przykład skierowania na rentę. Teraz to się zmieniło. Presja
pacjentów, aby zagwarantować sobie lepszą opiekę przez wręczenie łapówki jest
mniejsza.
5. Jakie są szanse na
zniesienie egzaminu LEP dla absolwentów medycyny?
Dariusz Nosal,
Lublin
– Na pewno
egzamin ten nie powinien być utrzymywany w obecnej formie. Są plany, aby był
podzielony na etapy i w razie niezaliczenia nie zamykał młodym lekarzom ścieżki
do kariery zawodowej.
6. Czy jest szansa, że lewica w najbliższych wyborach
będzie współtworzyć rząd?
Anna Sielska, Kraków
– 30-40 proc. Polaków jest
przywiązanych do wartości lewicowych, ale grupa ta nie ma odpowiednio dużej
reprezentacji w parlamencie. Nie sądzę jednak, aby wiele zmieniło się w
najbliższej kadencji. Lewica powinna przekroczyć próg wyborczy, oczywiście pod
warunkiem że powstanie ugrupowanie, które zastąpi obecne lewicowe partie.
7. Czy nowa inicjatywa na lewicy
przekształci się w partię, która weźmie udział w wyborach do europarlamentu?
Michał Paderewski, Chrzanów
– Będziemy chcieli, by nasi kandydaci
wystartowali do PE. Rozpoczęliśmy jednak naszą inicjatywę nie od budowy
spółdzielni polityków do obsadzania list wyborczych, ale od debaty na temat
wyzwań, przed którymi stoi Polska.
8. Bliżej panu do PiS czy PO?
Andrzej Kosmowski, Płock
– Czasem głosujemy tak
jak PO, a czasem tak jak PiS, bo najważniejsze są konkretne rozwiązania i
projekty, a nie partia, która za nimi stoi.
9. Skoro jest pan za legalizacją marihuany, to czy
kiedyś ją pan palił?
Piotr Kaczorowski, Rzeszów
– To sprawa prywatna i nie powinna być
elementem dyskusji na temat rozwiązań. Jestem za zniesieniem kar za posiadanie
narkotyków na własny użytek, bo kiedy ktoś zażywa je na własną odpowiedzialność,
państwo nie powinno go karać.
10.
Jak osoba o tak liberalnych poglądach funkcjonuje w tak mocno katolickim kraju?
Monika Fiodorów, Warszawa
– Fakt, że nie jest w pełni
przestrzegana zasada neutralności państwa, jest jednym z poważnych problemów.
Przykładów mamy aż nadto, począwszy od krzyża w Sejmie po zwrot majątku
Kościołowi. Kiedy nasza demokracja dojrzeje, zasada rozdziału Kościoła od
państwa będzie miała szansę być przestrzegana. Na szczęście nie mieszkamy
jeszcze w kraju totalitarnym.