W wigilię Bożego Narodzenia 1994 r. mieszkające w
sąsiednich miejscowościach bliźniaczki Lorraine i Lavinia Christmas niezależnie
od siebie postanowiły odwiedzić siostrę. Wsiadły do aut i ruszyły w drogę.
Samochody zderzyły się na oblodzonej jezdni w pobliżu miejscowości Flitcham
– w połowie trasy, która dzieliła domy sióstr. Czy to był przypadek? Wiara
w istnienie szóstego zmysłu – cudowną zdolność czytania w myślach,
przeczuwania, co się dzieje gdzie indziej czy nawet porozumiewania się ze
zmarłymi – jest żywotną potrzebą ludzi.
Osoby uznawane za medium i
opisane przez „National Enquirer" w latach 1978-1985 przepowiedziały
przyszłość 486 razy. Sprawdziły się tylko dwa takie proroctwa. Madonna nie
została śpiewaczką gospel, królowa Elżbieta nie abdykowała, aby wstąpić do
zakonu, a Bill Cosby nie został ambasadorem w Afryce Południowej. Jasnowidze
przegapili wszystkie niezwykłe wydarzenia, które rzeczywiście nastąpiły:atak
Saddama Husajna na Kuwejt, zamachy z 11 września 2001 r. i wiele innych. Nawet
jasnowidz, którego księżna Diana odwiedziła niedługo przed swoją tragiczną
śmiercią, nie dostrzegł czyhającego na nią niebezpieczeństwa.
Wśród
zwierzchników komisariatów z 50 największych miast USA przeprowadzono ankietę.
Na pytanie, czy korzystają w pracy z usług jasnowidzów, 65 proc. odpowiedziało
przecząco. Spośród tych, którzy udzielili twierdzącej odpowiedzi, żaden nie
uznał tej pomocy za skuteczną. Wielu mówiło, że psy odnalazły więcej
zaginionych, zmarłych i kryjówek z narkotykami niż jasnowidze. To prawda, że
medium współpracujące z policją czasami trafnie rozwiązują kryminalne zagadki,
ale te trafienia przypadają na setki bezużytecznych przepowiedni. Jak mówi
hiszpańskie przysłowie, człowiek, który dużo mówi, czasem ma rację.
Skoro
przepowiednie jasnowidzów są niewiele warte, to może więcej można wywnioskować
na podstawie snów? Czy przepowiadają one przyszłość albo przekazują ukrytą
prawdę? Marzenia senne są niejasne i trudne do zapamiętania. Może więc
modyfikujemy wspomnienia snów tak, aby można je było zinterpretować jako
przepowiednie wydarzającego się potem wypadku samochodowego, niespodziewanego
prezentu czy zaskakującej wizyty?
Psycholog Henry Murray z Uniwersytetu
Harvarda zbadał proroczą siłę snów, kiedy porwano i zamordowano syna słynnego
lotnika Charlesa Lindbergha. Przed znalezieniem ciała badacze poprosili każdego,
kto miał na to ochotę, o zgłaszanie swoich snów dotyczących dziecka. Tylko 4 na
1300 doniesień właściwie przewidywały miejsce odnalezienia ciała (0,31
proc.).
Choć niektórym się wydawało, że dowiedli istnienia nadprzyrodzonych
zdolności ludzkiego umysłu, kolejne pokolenia odrzucały to, co poprzedniej
generacji wydawało się niezbitym dowodem. Po przeprowadzeniu tysięcy
eksperymentów nie odkryto zjawiska możliwego do powtórzenia. Żaden badacz nie
przedstawił człowieka, który przekonująco zademonstrowałby swoje parapsychiczne
zdolności.
Badanie zjawisk pozazmysłowych przeprowadzone przez Państwową
Radę ds. Badań USA potwierdziło, że najlepsze z dostępnych dowodów nie
wystarczają, by obronić tezę o istnieniu takich fenomenów. W 1995 r. w raporcie
przygotowanym na zlecenie CIA podsumowano dziesięć lat wojskowych badań szpiegów
jasnowidzów, na które wydano 20 mln USD. Badania nie przyniosły żadnych
użytecznych ustaleń i program zakończono.
Co jakiś czas budzą się nadzieje,
że naukowcy wreszcie udowodnili istnienie paranormalnego zjawiska. Niestety,
zawsze pojawia się ktoś, kto zaostrza kontrolę zapobiegającą oszukiwaniu i
paranormalne zjawisko znika. Mimo to poszukiwania trwają. Richard Wiseman
stworzył „mechaniczny umysł", by zbadać, czy ludzie potrafią
przewidywać albo wpływać na wynik rzutu monetą. Goście odwiedzający festyny w
Stanach Zjednoczonych mieli cztery szanse, by zgadnąć, czy wypadnie orzeł, czy
reszka. Wynik określał generator losowych liczb. W styczniu 2000 r. zakończono
eksperyment, w którym prawie
28 tys. osób próbowało odgadnąć wynik 11 972
razy. Odsetek prawidłowych odpowiedzi wyniósł 49,8 proc.
Człowiek ma
wrodzoną skłonność do szukania przyczyn i skutków zdarzeń, wymyślania powiązań
między nimi. Wyjaśniamy fakty bez względu na to, czy mamy wystarczająco dużo
informacji. Do tworzenia fałszywych przekonań przyczynia się skłonność umysłu do
interpretowania i przypominania sobie zdarzeń, które potwierdzają nasze
oczekiwania, do przywiązywania nadmiernej wagi do przypadkowych doświadczeń.
Susan Blackmore, była parapsycholog, twierdzi, że iluzja istnienia zjawisk
paranormalnych wynika z fałszywej interpretacji całkowicie normalnych zdarzeń.
Inny powód utrzymywania się wiary w zjawiska paranormalne to ich obecność w
mediach. Domniemane wypadki parapsychicznych zdolności to wiadomości budzące
emocje, więc pożądane. Niesprawdzone przepowiednie takie nie są. Wraz ze
wzrostem liczby zasłyszanych historii o nadprzyrodzonych zjawiskach zaczynają
one brzmieć coraz bardziej przekonująco.
Najbardziej niebezpieczny rodzaj
głodu cudów, na którym żerują wszelkiej maści uzdrawiacze, to ten, który pojawia
się, kiedy zachorujemy. Lęk kierujący nas do gabinetów szamanów pojawia się
zwykle wtedy, kiedy niepomyślna diagnoza spada na nas jak grom z jasnego nieba.
Bunt i zaprzeczanie są w takiej sytuacji naturalną reakcją. W takich
okolicznościach nasza racjonalność zostaje stłumiona przez strach. Tracimy
zdolność rozsądnej oceny sytuacji. Jesteśmy gotowi uwierzyć w każdą obietnicę.
Problemem może być sytuacja, a takie przypadki nie należą do rzadkości, kiedy
pacjent rezygnuje z konwencjonalnych metod leczenia na rzecz obietnic bez
pokrycia.
Jedyną bronią w takich sytuacjach jest rozum. Powinniśmy go
budzić zawsze wtedy, kiedy cudotwórcy obiecują wyleczenie chorób uznanych za
nieuleczalne, gdy autorami i propagatorami metod, z których chcemy skorzystać,
są pojedyncze osoby, kiedy twórcę lub odkrywcę metody otacza uwielbienie
graniczące z kultem, kiedy firmy oferujące pomoc imitują instytucje naukowe,
nazywając siebie międzynarodowymi instytutami, funduszami naukowymi itp.
Kiedy doświadczamy niezwykłego zbiegu okoliczności, powinniśmy pamiętać, że
takie sytuacje są nieuniknione i naturalne. Matematyk John Allen Paulos
stwierdza: „W rzeczywistości najbardziej zadziwiającym zbiegiem
okoliczności, jaki można sobie wyobrazić, byłby całkowity brak zbiegów
okoliczności".
| Krzysztof
Jackowski jest jednym z jasnowidzów, którzy współpracowali z polską
policją. Specjalizuje się w poszukiwaniu zaginionych. Twierdzi, że w
ciągu 20 lat rozwiązał około 600 takich spraw | |
| |
| W
depozycie firmy Goldman Sachs złożono milion dolarów – nagrodę
ufundowaną przez anonimowego darczyńcę przeznaczoną dla pierwszej
osoby, która udowodni swoje parapsychiczne zdolności. Nagrodą dysponuje
James Randi Educational Foundation. Co roku po laur chce sięgnąć o
wiele więcej kandydatów niż fundacja jest w stanie zbadać. Twórca
fundacji James Randi, były iluzjonista
i zagorzały sceptyk,
przewodniczy panelowi ekspertów obserwujących pretendentów do nagrody.
Czasem po pokazie kolejnego „medium" demonstruje komisji, jak zrobić
to
samo co kandydat do miliona, tylko lepiej | |
| |
Tomasz Witkowski
Dr psychologii, autor m.in książek „Psychologia kłamstwa",
„Psycho-manipulacje", „Manipulowanie umysłem"