Raporty Wprost
Tragedia w Smoleńsku
Terror w Moskwie
Prezydent 2010
Łukaszenka - trudny sąsiad
Raport Wprost - Rząd na trójkę
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezpłatnej edukacji
Raport Wprost - Mur berliński
-

-

Dom na loterii

Chciałbyś kupić kilkusetmetrową rezydencję w Alpach za 100 euro? Albo sprzedać kawalerkę w Warszawie za milion złotych? To wszystko jest możliwe za sprawą loterii
Mieszkanka Austrii przez pół roku nie mogła sprzedać swojej 400-metrowej willi w Klagenfurcie wartej 830 tys. euro. Wiadomo, kryzys finansowy spowodował zastój na rynku nieruchomości. Wpadła więc na pomysł zorganizowania loterii. Sprzedała 9999 losów po 99 euro każdy. Rozeszły się w kilka dni. Dochód przekroczył przewidywaną cenę sprzedaży o 160 tys. euro. Szczęśliwym nabywcą okazał się 51-letni Walter Egger, ojciec trojga dzieci, prowadzący ośrodek dla umysłowo chorych w wiosce Zweinitz. Na nowy dom wydał niespełna 100 euro. Zapewne to z powodu recesji pojawiają się innowacyjne formy sprzedaży nieruchomości, takie jak zdobywające coraz większą popularność loterie, dzięki którym sprzedający może zmaksymalizować swój zysk, a szczęściarz – kupić dom za ułamek jego wartości.
REKLAMA

Tego typu formy sprzedaży cieszą się coraz większym zainteresowaniem w Stanach Zjednoczonych i Europie. W Hiszpanii na sprzedaż na loterii wystawiono na przykład luksusową posiadłość w Cortijo San Blas, położoną 10 minut drogi od Vélez-Rubio. Lokalizacja pozwala na rozkoszowanie się urokami Andaluzji i Murcji, a zimą na wypady na narty w góry Sierra Nevada. To świetne miejsce do uprawiania kolarstwa górskiego, golfa czy paralotniarstwa. Nieruchomość położona na 15-akrowej działce składa się z 12 pokojów, w tym czterech sypialni. To wszystko można mieć za zaledwie 25 euro. Naturalnie, jeśli wyciągnie się szczęśliwy los, zarejestrowawszy się na jednej ze stron internetowych. Na podobny pomysł wpadł samorząd jednej z niemieckich gmin w Nadrenii-Palatynacie, który wystawił na sprzedaż atrakcyjną działkę. Los kosztuje jedynie 6 euro. Zainteresowanie loterią jest podobno spore, a kupony rozchodzą się jak świeże bułeczki.

Pierwsze loterie połączone z zakupem nieruchomości organizowano w Stanach Zjednoczonych. W większości stanów ten proceder uznano jednak za nielegalny. Wyjątek uczyniono jedynie dla aukcji, z których dochody przeznaczano na cele charytatywne. Nic więc dziwnego, że powstało wiele firm łączących biznes na rynku nieruchomości ze wspieraniem szczytnych inicjatyw. W Kanadzie serwis internetowy Fullhouse.ca kusi nabywców losów projektami wspaniałych, kilkusetmetrowych rezydencji, które można mieć już za kilkadziesiąt dolarów. W dodatku pomysłodawcy loterii czynią to z przekonaniem, że robią coś naprawdę pożytecznego, bo fundusze z akcji wspomagają fundacje walczące ze śmiertelnością niemowląt, rakiem prostaty, kalectwem i bólem. Do kupowania losów zachęca też amerykański odpowiednik tej loterii – Start Raffles. Właściciel nieruchomości otrzymuje kwoty znacznie większe, niż można uzyskać ze sprzedaży na wolnym rynku, przegrany zaś zyskuje ogromną satysfakcję, że zasilił jedną z organizacji charytatywnych – kuszą organizatorzy loterii.

Na podobną taktykę zdecydowali się właściciele 17-pokojowej rezydencji w Reedness w Wielkiej Brytanii. Część dochodu z loterii, na której wygraną jest nieruchomość warta ponad 650 tys. funtów, zadeklarowali przekazać Międzynarodowej Lidze Ochrony Koni. Pozostałe pieniądze zachowają, aby spłacić długi i dokładać sobie do emerytury.

 
Strona 1 z 2 

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (2)

aukcja  mieszkania  

POLECAMY

 
XX Forum Ekonomiczne - Krynica Zdrój, 8-11 września 2010
Easygo