Raporty Wprost
Raport Wprost - Rz�d na tr�jk�
Raport Wprost - Mur berli�ski
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezp�atnej edukacji
Raport Wprost - Nowa grypa atakuje
-

-

Eurospryciarze

Sześć tysięcy złotych dożywotniej emerytury za pięć lat pracy. Mają do tego prawo wszyscy europosłowie. W tym także z Polski, tacy jak Paweł Piskorski, Jerzy Buzek, Ryszard Czarnecki, Dariusz Ro- Rosati, Jacek Saryusz-Wolski czy Marek Siwiec. Co prawda fundusz, który obracał m.in. ich składkami, stracił na spekulacyjnych inwestycjach 120 mln euro, jednak zgodnie z unijnym prawem, stratę tę pokryją podatnicy. – To skandal. Kiedy zwykli obywatele tracą pieniądze, nikt im ich nie zwraca – komentował Martin Schulz, przewodniczący Grupy Socjalistycznej w Parlamencie Europejskim.
W rozmowach z „Wprost" unijni parlamentarzyści podkreślają, że na swoją emeryturę sami odkładają. Nie dodają jednak, że z ich pieniędzy pochodzi tylko jedna trzecia składki – 1200 euro miesięcznie. Pozostałe 2400 euro dokładają im podatnicy. Co więcej, te 1200 euro, które rzekomo sami odkładają, nie pochodzi z ich pensji, tylko z tzw. budżetu biura (o ce expense allowance). Teoretycznie powinni je później zwrócić, ale nikt nie sprawdza, czy to robią. Europejski Trybunał Audytorów, organ badający finanse UE, wielokrotnie zwracał uwagę, by wprowadzić mechanizm kontroli. Bez efektu.
REKLAMA

 To nie jedyny aspekt emerytur unijnych posłów, który daje do myślenia. Program wprowadzono w 1989 r., chociaż prawie we wszystkich 15 krajach (z wyjątkiem Francji i Hiszpanii), które wówczas należały do UE, parlamentarzyści i tak mieli zagwarantowane krajowe emerytury. Eurosceptycy argumentowali wówczas, że to sposób na przekupienie polityków z krajów członkowskich, by popierali integrację (im większa integracja, tym więcej lukratyw- nych stanowisk na szczeblu unijnym, które mogliby obsadzić). Co więcej, fundusz emerytalny europosłów został zarejestrowany w Luksemburgu, kraju zaliczanym przez OECD do rajów podatkowych (część pieniędzy funduszu była także inwestowana w innych rajach podatkowych, takich jak Wyspy Bahama czy Kajmany), chociaż unijni politycy należą do największych krytyków unikania płacenia podatków.
Fundusz emerytalny europosłów otacza aura tajemniczości od czasu powstania. Mimo wielokrotnych próśb dziennikarze do dzisiaj nie otrzymali listy osób zapisanych do tego funduszu. Europosłowie za każdym razem odrzucają taki wniosek w głosowaniu, tłumacząc to ochroną swojej prywatności. Z takim rozumowaniem nie zgadza się unijny rzecznik praw obywatelskich, który argumentuje, że podatnicy mają prawo wiedzieć, kto dostaje ich pieniądze. Bez efektu. Część nazwisk (485 z 1140 zapisanych) poznaliśmy tylko dzięki niemieckiemu dziennikarzowi śledczemu Hansowi-Martinowi Tillackowi (ujawnił je w magazynie „Stern" z 24 lutego 2009 r.). Okazało się, że biorąc pod uwagę odsetek krajowych europarlamentarzystów korzystających z funduszu, najlepiej wypadają polscy (aż 81 proc.). Jest to o tyle dziwne, że muszą oni zdawać sobie sprawę z kontrowersji, jakie wywołuje fundusz.
– Zapisałem się do dodatkowego funduszu emerytalnego, ale za bardzo nie wiem, na jakiej zasadzie on działa – stwierdził w rozmowie z „Wprost" Dariusz Rosati, członek Grupy Socjalistycznej w Parlamencie Europejskim. Tymczasem legalność funduszu była wielokrotnie kwestionowana przez Europejski Trybunał Audytorów (w 2003 r. ówczesny szef Parlamentu Europejskiego Pat Cox oświadczył nawet, że szef funduszu Richard Balfe próbował go zmusić, aby wpłynął na sędziów tak, by przestali go krytykować). W 1997 r. holenderski parlament wydał oświadczenie, w którym napisał, że fundusz pozwala europosłom na wzbogacenie się poprzez „dojenie” europodatników, a jego istnienie jest „moralnie wątpliwe”. Zaapelowano też do holenderskich posłów o niekorzystanie z tej możliwości (stąd niski odsetek korzystających z funduszu wśród deputowanych z tego kraju – tylko 11 proc.).
Współpraca: Dominika Ćosić
 
Strona 1 z 2 

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (2)

esesmaniistalinowc  nadludzie  

POLECAMY

 
Zmień WPROST24 razem z nami
InfoTuba - Dziennikarstwo Obywatelskie
Easygo