| Zapytaj wprost - Jak Kazimierz z Isabel |
|
Od
2005 r. wspólnie prowadzą w TVN program „Teraz my!". To ich
dziennikarska prowokacja zapoczątkowała „aferę taśmową", a oni sami
zdobyli tytuły Dziennikarz Roku Grand Press 2006.
REKLAMA
1. Czy jest ktoś, kogo nigdy nie
zaprosilibyście do programu? Janusz Michalski | Leszno
T.S.: Nigdy nie mówimy nigdy. Byli już tacy
dziennikarze, którzy ogłaszali bojkot jakiegoś polityka, po czym
cichaczem się z niego wycofywali.
A.M.: Dziennikarze są od zadawania
trudnych pytań, ich osobiste sympatie czy antypatie nie powinny mieć
znaczenia.
2. Czy waszym zdaniem w Polsce jest
jeszcze demokracja czy już mediokracja?
Mateusz Feder | Strzelce
Krajeńskie
A.M.: To nie media rządzą Polską, ale
politycy. To oni tworzą rzeczywistość, w której muszą się poruszać
media. Jedno jest pewne: gdyby Tomek był premierem, a ja prezydentem, o
stołki byśmy się nie kłócili.
T.S.: A tak serio, to wpływ mediów na
politykę jest wyolbrzymiany. Jak pokazują choćby ostatnie lata,
ugrupowania, które zawłaszczają media publiczne, niewiele na tym
zyskują, a wręcz przeciwnie. Nie sprawdza się słynne hasło: „Kto ma
telewizję, ten ma władzę".
3. Czy zapraszani często odmawiają? Kto
obawia się waszych pytań?
Krzysztof Wołyniec | Drohiczyn
A.M.: Zaskakująco strachliwy zrobił się
premier Tusk. Mimo cotygodniowych zaproszeń od miesięcy odmawia
przyjścia do programu. Na ostatnie zaproszenie jego rzecznik
odpowiedział: „To chyba żart".
T.S.: W rządzie jest więcej takich
„dowcipnisiów". Schetyna, Sikorski, Pawlak to kolejni ministrowie,
którzy najwyraźniej obawiają się naszych pytań. To samo dotyczy braci
Kaczyńskich i Zbigniewa Ziobry. Wszystkich ich serdecznie i nieustająco
zapraszamy – nie ma się czego bać, panowie!
Zapytaj wprost - Jak Kazimierz z Isabel
Od
2005 r. wspólnie prowadzą w TVN program „Teraz my!". To ich
dziennikarska prowokacja zapoczątkowała „aferę taśmową", a oni sami
zdobyli tytuły Dziennikarz Roku Grand Press 2006.
1. Czy jest ktoś, kogo
nigdy nie
zaprosilibyście do programu? Janusz Michalski | Leszno
T.S.: Nigdy nie mówimy nigdy. Byli już
tacy
dziennikarze, którzy ogłaszali bojkot jakiegoś polityka, po czym
cichaczem się z niego wycofywali.
A.M.: Dziennikarze są od zadawania
trudnych pytań, ich osobiste sympatie czy antypatie nie powinny mieć
znaczenia.
2. Czy waszym zdaniem w Polsce jest
jeszcze demokracja czy już mediokracja?
Mateusz Feder | Strzelce
Krajeńskie
A.M.: To nie media rządzą Polską, ale
politycy. To oni tworzą rzeczywistość, w której muszą się poruszać
media. Jedno jest pewne: gdyby Tomek był premierem, a ja prezydentem, o
stołki byśmy się nie kłócili.
T.S.: A tak serio, to wpływ mediów na
politykę jest wyolbrzymiany. Jak pokazują choćby ostatnie lata,
ugrupowania, które zawłaszczają media publiczne, niewiele na tym
zyskują, a wręcz przeciwnie. Nie sprawdza się słynne hasło: „Kto ma
telewizję, ten ma władzę".
3. Czy zapraszani często
odmawiają? Kto
obawia się waszych pytań?
Krzysztof Wołyniec | Drohiczyn
A.M.: Zaskakująco
strachliwy zrobił się
premier Tusk. Mimo cotygodniowych zaproszeń od miesięcy odmawia
przyjścia do programu. Na ostatnie zaproszenie jego rzecznik
odpowiedział: „To chyba żart".
T.S.: W rządzie jest więcej takich
„dowcipnisiów". Schetyna, Sikorski, Pawlak to kolejni ministrowie,
którzy najwyraźniej obawiają się naszych pytań. To samo dotyczy braci
Kaczyńskich i Zbigniewa Ziobry. Wszystkich ich serdecznie i nieustająco
zapraszamy – nie ma się czego bać, panowie!
4. Czy polityka jest w stanie was
znudzić,
czy jednak politycy zawsze dostarczą nowych wrażeń?
Magda Zygmunt | Podegrodzie
T.S.: Polska polityka
bywa irytująca,
żenująca, ale nie nudna.
A.M.: Choć większość polskich
polityków
stała się bardzo przewidywalna, z góry wiadomo, że kiedy premier powie
„golono", prezydent odkrzyknie – „strzyżono".
5. Co odpowiecie tym, którzy uważają,
że
jesteście nieobiektywni?
Janusz Michalski | Leszno
T.S.: Widzowie mają prawo do ocen, a
my
robimy swoje. Bez względu na to, kto rządzi, patrzymy mu na ręce. Tak
było za czasów SLD, PiS i tak jest dziś, gdy władzę ma PO. Nigdy nie
byliśmy ulubieńcami rządzących.
A.M.: Kiedy zadajemy trudne pytanie
lub
ujawniamy niewygodne fakty, ci, których dotyczą, atakują nas, zarzucając
brak obiektywizmu. To się nie zmienia bez względu na to, kto ma władzę.
6. Kogo lubicie bardziej: Jacka Kurskiego
czy Janusza Palikota?
Wojciech Małecki | Toruń
T.S.: A polityków w ogóle
da się lubić?
:-)
A.M.: Chyba tylko byłych.
7. Czy w rozmowach z politykami istnieją
jeszcze jakieś tematy tabu?
Krzysztof Wołyniec | Drohiczyn
A.M.: Staramy się nie pytać o sprawy
prywatne, o ile nie mają wpływu na działalność publiczną, a w grę nie
wchodzi np. nepotyzm.
T.S.: Ale politycy niemal codziennie sami
z siebie poszerzają zakres tematów, które porusza się w debacie
publicznej. Alkoholizm, preferencje seksualne, alimenty, rozwody,
nieślubne dzieci itd. to sprawy, o których chętnie i gorąco dyskutują.
8. Czy z perspektywy czasu możecie
powiedzieć, że jakąś sprawą nie powinniście byli się zajmować? Stanisław Kostrzewski | Zgorzelec
T.S.: Nie przypominamy
sobie takiej
sprawy.
9. Czy to prawda, że wielu
polityków na
antenie wyzywa się, a po wyłączeniu kamer stają się dobrymi kolegami?
Grzegorz Piech | Biłgoraj
A.M.: Zdarzają się takie sytuacje.
Polityka to częściowo teatr, a różnice i spory ideologiczne nie
wykluczają wzajemnej sympatii.
T.S.: Trudno jednak mówić o prawdziwej
przyjaźni między politycznymi przeciwnikami, patrząc na to, jak kończą
się przyjaźnie politycznych sojuszników (Miller – Kwaśniewski, Tusk
–
Rokita).
10. Czy łączy was tylko praca,
czy
przyjaźnicie się także poza nią?
Jan Borowski | Koluszki
T.S.: Lubisz mnie?
A.M.: Bardzo…
T.S.: Mamy nadzieję, że wypadliśmy
równie
przekonująco jak Kazimierz i Isabel w TVN 24.
11. Czy czerpiecie pomysły na swój program z
zagranicznych mediów, czy są one wyłącznie wasze, autorskie? Wojciech Czerniawski, Tuczno T.S.: Zdecydowana większość pomysłów jest
naszego autorstwa. Mamy grupę współpracowników, która pomaga nam w wymyślaniu
tematów i zbieraniu informacji. A.M.: „Teraz My" to program od początku do końca
autorski. Co nie oznacza, że nie szukamy inspiracji. Przed zmianą formuły
programu oglądaliśmy wiele audycji publicystycznych, przede wszystkim
francuskich i amerykańskich.
12.
Program z którym z waszych gości utkwił wam najbardziej w pamięci? Adam Kwiatkowski, Lubień Kujawski A.M.: Ostatnio olbrzymie wrażenie
zrobiła na mnie rozmowa z Alicją, ofiarą „Fritzla z Podlasia".
Wzbudziła mój podziw tym, jak po strasznych przeżyciach potrafiła się otrząsnąć
i żyć dalej rozwijając się mimo, że państwo pozostawiło ją samą sobie. T.S.: Mnie natomiast szczególnie
poruszył program, w którym wystąpiła pani Barbara, matka chcąca eutanazji dla
swojego nieuleczalnie chorego syna. To była jedna z najtrudniejszych rozmów,
jaką przeprowadziłem.
13. Który z
was bardziej zasługuje na tytuł Dziennikarza Roku? Bohdan Rymowski,
Warszawa T.S.: Oczywiście, że ja A.M.: Oczywiście, że ja T.S.: Czyli my. A.M.: TERAZ MY.
14.
Czy nie uważacie, że wasz program też przyczynia się do tabloidyzacji
polityki? Mateusz Feder, Strzelce
Krajeńskie T.S.: Pracujemy w
stacji komercyjnej, musimy więc siłą rzeczy walczyć o oglądalność. Staramy się
jednak, by w naszym programie „show" nie zdominowało
„talk”. A.M.: Staramy
się atrakcyjnie opakować bardzo poważne tematy. Dzięki temu budzą one
zainteresowanie tak wielu widzów.
15. Co poradzilibyście młodym ludziom, którzy jak wy chcieliby zostać
dziennikarzami? Tomek Zeld,
Szczecin A.M.: Nie ma jednej
recepty. Na pewno trzeba dużo pracować i być ciekawym świata oraz ludzi. T.S.: Trzeba też mieć twardy
kręgosłup.
|
 |
|
|
Bogusław Mazur |
 |
|
|
Stanisław Kania |
 |
|
|
Ezekiel |
|