Na 10 pytań czytelników internetowego wydania „Wprost" odpowiada Zyta
Gilowska, profesor nauk ekonomicznych, wykładowca na Katolickim
Uniwersytecie Lubelskim. Była ministrem finansów oraz wicepremierem w
rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Po długiej
politycznej przerwie zdecydowała się wspierać PiS w wyborach do
Parlamentu Europejskiego.
REKLAMA
1. Jak długo według pani będzie trwał obecny kryzys finansowy? Adam
Kwiatkowski | Lubień Kujawski
Kryzys finansowy wyczerpie swój impet w ciągu najbliższych 10-12
miesięcy. Ale kryzys gospodarczy, czyli kryzys w sferze realnej, potrwa
co najmniej dwa lata dłużej.
2. Czy kryzys na świecie został wywołany przez wady gospodarki
rynkowej, czy przez mieszanie się państwa do gospodarki? Wojciech
Czerniawski |Tuczno
Kryzys wywołały instytucje finansowe przymuszane przez rządy do
absurdalnej polityki alokacyjnej, vide: kredyty „ninja" (no income, no
job, no assets). To trwało latami (zwłaszcza w USA) i musiało się źle
skończyć.
3. Czy rząd radzi sobie z kryzysem? Piotr Gulaszewski | Baboszewo
Rząd głównie czeka. Liczy na dobre skutki działań innych rządów, w końcu
ten kryzys powstał poza Polską. Nieodwracalnymbłędem jest utrzymywanie
nierealnego – od chwili uchwalenia! – budżetu państwa.
4. Poseł Palikot wini panią za zły stan polskich finansów. Słusznie?
Radosław Kozak | Lublin
Zostawiłam finanse państwa w następującej kondycji: deficyt całego
sektora finansów publicznych w kwocie 22 mld zł; w tym deficyt budżetu
państwa – 16 mld zł. Równocześnie uprzedzająco zasiliłam finanse na 2008
r. przez zwiększone o 3 mld zł dotacje dla ZUS i wcześniejszą spłatę
długów (operacja w skali ponad 40 mld zł), zmniejszającą wydatki na
obsługę zadłużenia w 2008 r. o 3 mld zł.
5. W jaki sposób walczyłaby pani z kryzysem na miejscu ministra
finansów? Mateusz Feder | Strzelce Krajeńskie
Zapytaj Wprost - Rząd głównie czeka
Na 10 pytań czytelników internetowego wydania
„Wprost" odpowiada Zyta
Gilowska, profesor nauk ekonomicznych, wykładowca na Katolickim
Uniwersytecie Lubelskim. Była ministrem finansów oraz wicepremierem w
rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Po długiej
politycznej przerwie zdecydowała się wspierać PiS w wyborach do
Parlamentu Europejskiego.
1. Jak
długo według pani będzie trwał obecny kryzys finansowy?
Adam
Kwiatkowski | Lubień Kujawski
Kryzys finansowy wyczerpie swój impet w ciągu najbliższych 10-12
miesięcy. Ale kryzys gospodarczy, czyli kryzys w sferze realnej, potrwa
co najmniej dwa lata dłużej.
2. Czy kryzys na świecie został
wywołany przez wady gospodarki
rynkowej, czy przez mieszanie się państwa do gospodarki?
Wojciech
Czerniawski |Tuczno
Kryzys wywołały instytucje finansowe przymuszane przez rządy do
absurdalnej polityki alokacyjnej, vide: kredyty „ninja" (no income,
no
job, no assets). To trwało latami (zwłaszcza w USA) i musiało się źle
skończyć.
3. Czy rząd radzi sobie z kryzysem?
Piotr Gulaszewski | Baboszewo
Rząd głównie czeka. Liczy na dobre skutki działań innych rządów,
w końcu
ten kryzys powstał poza Polską. Nieodwracalnymbłędem jest utrzymywanie
nierealnego – od chwili uchwalenia! – budżetu państwa.
4. Poseł Palikot wini panią za zły stan
polskich finansów. Słusznie?
Radosław Kozak | Lublin
Zostawiłam finanse państwa w następującej kondycji: deficyt całego
sektora finansów publicznych w kwocie 22 mld zł; w tym deficyt budżetu
państwa – 16 mld zł. Równocześnie uprzedzająco zasiliłam finanse na 2008
r. przez zwiększone o 3 mld zł dotacje dla ZUS i wcześniejszą spłatę
długów (operacja w skali ponad 40 mld zł), zmniejszającą wydatki na
obsługę zadłużenia w 2008 r. o 3 mld zł.
5. W jaki sposób walczyłaby pani
z kryzysem na miejscu ministra
finansów?
Mateusz Feder |
Strzelce Krajeńskie
Inaczej. Nie mam zaufania do taktyki na przeczekanie. Rozmaite koszty
tzw. postojowego są społecznie niebezpieczne i też wysokie. Trzeba
promować i forsować aktywność: obywateli, gospodarstw domowych, firm,
państwa.
6. Czy dążyłaby pani do wprowadzenia euro,
gdyby była pani teraz
ministrem finansów?
Maciej
Kłosiński | Bydgoszcz
Oczywiście, jako minister też do tego dążyłam. Naturalnie w granicach
rozsądku.
7. Dlaczego zdecydowała się pani pomagać PiS
w wyborach do Parlamentu
Europejskiego?
Krzysztof
Kołodziejczyk | Łódź
To więcej niż pomoc – to danie
świadectwa. Miałam honor i zaszczyt
służyć Polsce w dwóch rządach uformowanych przez PiS. Dla gospodarki to
był świetny okres, a nasze rządy swój czas dobrze wykorzystały.
8. Jak się pani odnosi do ostatnich wystąpień
Lecha Wałęsy na
kongresach Libertasu?
Przemysław Rogalski | Słupca
Lech Wałęsa jest wolnym człowiekiem i wygłasza, co uważa za stosowne.
Przyznaję, że nie zrozumiałam jego przesłania dla Libertasu.
9. Którą decyzję w swoim życiu
zawodowym uważa pani za najważniejszą,
a którą za najtrudniejszą?
Destina Tyblewska-Kundzicz | Jelenia Góra
Najważniejsze było opuszczenie w maju 2005 r. PO w 24 godziny po
swoistym „coming out" moich ówczesnych kolegów. Najtrudniejsze było
pozostanie w rządzie w 2007 r. po ponownym wejściu Samoobrony do rządu.
10. Jak wyglądają pani relacje z premierem
Tuskiem?
Natalia
Krawczyńska | Toruń
Nie ma takich relacji.
11. Czy już na dobre wraca pani do
polityki?
Mateusz Feder, Strzelce
Krajeńskie
Nie widzę potrzeby składania jakiejkolwiek deklaracji w
tej sprawie.
12. Czy jest pani
zwolenniczką prywatyzacji służby zdrowia?
Wojciech Czerniawski, Tuczno
Jestem zwolennikiem
konkurencji, zwłaszcza w systemie ubezpieczeń zdrowotnych. Bo konkurencja w
systemie świadczeń medycznych w zasadzie już jest, przecież mamy potężny segment
podmiotów prywatnych.
13. Czy
wystartuje pani w najbliższych wyborach parlamentarnych?
Wojciech Czerniawski, Tuczno
Najbliższe
są wybory do Parlamentu Europejskiego. Nie startuję.
14) Czy wystartowałaby pani w wyborach prezydenckich
z ramienia PiS, gdyby Jarosław Kaczyński poprosił o to panią?
Wojciech Czerniawski, Tuczno
Nie. To
pytanie z dziedziny science fiction.
15. Czy dziś, w związku z grożącym wzrostem deficytu budżetowego,
podniosłaby pani składkę rentową?
Małgorzata Wanke-Jakubowska, Wrocław
Wzrost deficytu
budżetowego już nastąpił. Przecież faktyczne wydatki budżetowe są od pięciu
miesięcy zawyżane w rytm zawyżonego tempa wzrostu PKB (3,7%). Z kolei dochody są
dużo niższe od prognozowanych. Ta rozpiętość z dnia na dzień jest większa. Mimo
to nie zrobiłabym niczego, co zmniejszyłoby popyt krajowy, zwłaszcza dochody
netto pracowników najemnych.