Raporty Wprost
Tragedia w Smoleńsku
Terror w Moskwie
Prezydent 2010
Łukaszenka - trudny sąsiad
Raport Wprost - Rząd na trójkę
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezpłatnej edukacji
Raport Wprost - Mur berliński
-

-

Wykształcony jak polityk

Co to za kraj, w którym z kryzysem walczy historyk, a wojskiem rzadzi człowiek, który w wojsku nigdy nie był (za to bywał w zakładzie psychiatrycznym jako student)? W którym minister kultury to mistrz obróbki skrawaniem, a z korupcja walczy współtwórczyni słowników? To Polska właśnie! „Wprost” prześwietlił dyplomy naszych polityków.
Gdyby umiejętność rządzenia zależała od wykształcenia, Winston Churchill musiałby być profesorem. W rzeczywistości ten wieloletni premier Wielkiej Brytanii i jeden z najwybitniejszych polityków XX wieku nie ukończył uniwersytetu. Nie dziwi zatem, ze czołowy strateg polskiego rządu Michał Boni nie ma ekonomicznego wykształcenia. Główny doradca premiera zaczynał od marzeń o reżyserii teatralnej, studiował polonistykę, prace magisterska napisał z literatury iberoamerykańskiej, a doktorat z kulturoznawstwa. Jego pierwszym zajęciem było pisanie recenzji i esejów literackich, a wylądował jako rządowy negocjator ze strajkującymi stoczniowcami, autor programu aktywizującego ludzi po pięćdziesiątce i twórca raportu „Polska 2030".
REKLAMA

Wicepremier i szef resortu gospodarki Waldemar Pawlak może się pochwalić dyplomem płockiej samochodówki, tytułem magistra inżyniera uzyskanym na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej oraz rozgrzebanym doktoratem o wykorzystywaniu sieci neuronowych i algorytmów genetycznych do prognozowania trendów gospodarczych. Z kolei jego partyjna koleżanka, minister pracy Jolanta Fedak, to znawczyni PRLowskiego ruchu ludowego. Jej praca magisterska dotyczyła programu oświatowego Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. – Na początku temat wydawał mi się nudny i nie chciałam go pisać – przyznaje Jolanta Fedak w rozmowie z „Wprost". – Ostatecznie obroniłam się jednak na piątkę, a dzięki tej  pracy trafi łam do polityki, bo mój promotor był członkiem ZSL i wciągnął mnie do ruchu ludowego.

Minister obrony Bogdan Klich jest psychiatra i historykiem sztuki. Obie dziedziny udało mu sie zreszta zrecznie połaczyc w pracy magisterskiej o twórczości artystycznej osób chorych psychicznie. W wojsku  Klich nigdy nie był. Po studiach poszedł jedynie na wakacyjny kurs szkoleniowy, z którego został wyrzucony za… bunt przeciw jakości stołówkowego jedzenia. Z kolei minister kultury Bogdan Zdrojewski to prawdziwy majster z fachem w ręku. Jest specjalistą obróbki skrawaniem, potrafi obsługiwać frezarkę i tokarkę, ma uprawnienia spawacza oraz dyplom ukończenia technikum kolejowego. W przeciwieństwie do Klicha ma jednak na swoim koncie tytuły naukowe zbieżne z tym, czym zajmuje się w rządzie: jest magistrem filozofii i kulturoznawstwa.

– Skończyłam polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską napisałam o wpływach malarstwa, głównie Józefa Chełmońskiego i artystów flamandzkich, na filmy Andrzeja Wajdy. Zebrałam też materiał na doktorat o związkach i stowarzyszeniach literackich w Polsce w latach 1945-1980, ale nie udało mi się go skończyć, bo trafiłam do kancelarii Lecha Wałęsy – wspomina w rozmowie z „Wprost" Julia Pitera, pełnomocnik premiera do walki z korupcją. Do kancelarii Lecha Wałęsy ściągnął ją Jarosław Kaczyński, którego poznała przez znajomą z Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk – Jadwigę Kaczyńską. Bezpośrednio przed wejściem do polityki Pitera zajmowała się w PAN pisaniem słowników: pseudonimów pisarzy polskich oraz badaczy literatury.
Współpraca: Jan Zdunik
 
Strona 1 z 3 

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (0)

Jesteś pierwszym, który może dodać TAGI do tej strony.

POLECAMY

 
XX Forum Ekonomiczne - Krynica Zdrój, 8-11 września 2010
Easygo