Ranking 100 najbardizje wpływowych Polaków 2011 Ranking 100 najbogatszych Polaków 2011
-

-

Mydlenie oczu

Barack Obama cały czas mówi o miejscach pracy „tworzonych” przez jego administrację. Tyle że w rzeczywistości bezrobotnych od poprzedniej prezydentury przybyło. Jak to zatem możliwe, że bezrobocie wzrosło, skoro „stworzono” tak wiele etatów?
Czego potrzeba, żeby powstało miejsce pracy? Oczywiście pieniędzy, aby zapłacić pracownikowi, i dodatkowych pieniędzy na zakup wykorzystywanych przez niego materiałów. Rząd jednak nie wytwarza pieniędzy. A jeśli nie tworzy się pieniędzy, jak można tworzyć miejsca pracy? Jedynie odbierając pieniądze innym – przez opodatkowanie, sprzedaż obligacji albo narzucanie obowiązkowych świadczeń. Tyle że przenoszenie pieniędzy nie jest ich wytwarzaniem – bez różnicy, jak się to robi. Kiedy rząd wykorzystuje przeniesione pieniądze, aby zwiększać zatrudnienie, w gruncie rzeczy przenosi miejsca pracy z sektora prywatnego do publicznego, nie zwiększając ogólnej liczby miejsc pracy w systemie gospodarczym. Gdyby tylko do tego się wszystko sprowadzało, byłoby to zwykłe oszustwo – miejsc pracy ani by nie przybyło, ani nie ubyło. Niestety, wiele decyzji polityków prowadzi do faktycznej redukcji liczby miejsc pracy.

REKLAMA

Gdy politycy narzucają pracodawcom świadczenia na rzecz pracowników, odnoszą korzyści polityczne, bo wydaje się, że rozdają coś za darmo. Kiedy jednak koszty pracy wzrastają, prawdopodobnie mniej ludzi znajdzie zatrudnienie. W okresie ożywienia gospodarczego pracodawcy mogą reagować na wzrost zapotrzebowania na ich produkty, zwiększając zatrudnienie albo skłaniając lub zmuszając już zatrudnionych do pracy po godzinach. Za godzinę nadliczbową trzeba pracownikowi zapłacić półtorej stawki godzinowej, można by więc sądzić, że zawsze taniej będzie zwiększyć zatrudnienie. Tak było jednak, zanim politycy zaczęli narzucać dodatkowe świadczenia na rzecz pracowników.

Kiedy pracownicy zatrudnieni już w firmie pracują w wymiarze większym od etatu, nie trzeba im wypłacać dodatkowych świadczeń, na które muszą się znaleźć pieniądze, gdy zatrudnia się nowych ludzi. Wielu pracodawców dostrzega więc, że koszty pracy są niższe, gdy pracownicy zostają po godzinach. Nic dziwnego, że według statystyk wzrasta liczba przepracowanych godzin nadliczbowych. Koszt narzucanych przez rząd świadczeń można także zredukować, zatrudniając pracowników na czas określony, gdyż oni nie podlegają przepisom dotyczącym tych świadczeń. Liczba zatrudnionych na tych zasadach wzrasta nieustannie od czterech miesięcy, mimo że są miliony bezrobotnych, których można by zatrudnić na stałe. Przeszkodą są świadczenia narzucone przez polityków.

Ekonomiści od dawna podkreślają, że nie ma lunchu za darmo, ale politycy zdobywają głosy, gdy się wydaje, że w takiej czy innej formie rozdają darmowe posiłki. W Waszyngtonie nie ma jednak czarodziejskich różdżek, które pozwolą usunąć koszty – czy to pracy, czy opieki medycznej. Po prostu płacimy w inny sposób i znacznie więcej, niż powinniśmy. Nie wszystkie z tych kosztów można przerzucić na „zamożnych", ponieważ ludzi bogatych jest za mało. Często największe koszty muszą ponosić ci, którym daleko do zamożności. Klasycznym przykładem są przepisy dotyczące minimalnych wynagrodzeń. Na pozór można sądzić, że te przepisy za darmo zapewniają coś pracownikom o niskich dochodach – a przecież w polityce ważne są właśnie pozory. Gdy pozory zapewniają głosy, rzeczywiste problemy można zostawić innym. Pracownicy o niskich kwalifikacjach lub małym doświadczeniu zazwyczaj zarabiają niewiele. Wprowadzenie przepisów o minimalnych wynagrodzeniach nie spowoduje, że będą bardziej wartościowi dla pracodawcy. Gdy podniesie się minimalne wynagrodzenia, staną się po prostu zbędni. Było pewne, że jeśli wzrosną wynagrodzenia minimalne w środku recesji, wzrośnie też bezrobocie wśród młodzieży. I właśnie tak się stało.

Obecna administracja nie jest wyjątkiem. W latach 30. rząd Roosevelta stworzył wiele miejsc pracy w sektorze publicznym, a mimo to bezrobocie było dwucyfrowe przez dwie pierwsze kadencje prezydenta. Nieustanne eksperymentowanie z nowymi świetlanymi pomysłami to kolejna wspólna cecha „zmiany" Obamy i Nowego Ładu Roosevelta. Nieprzewidywalne eksperymenty wywołują jednak poczucie niepewności, przez co pracodawcy boją się zwiększać zatrudnienie. Tworzenie nowych miejsc pracy za cenę niszczenia innych daleko nie zaprowadzi. Najwyżej przyniesie skutki polityczne. Ale w końcu dla polityków ważne są wyłącznie one.


 

Dyskutuj na forum Dyskutuj na forum

Forum Życie : Mydlenie oczu
Liczba wpisów w tym temacie [0]

W TYGODNIKU

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

1 dzień | 7 dni | 30 dni
543komentarzy"Kaczyński to nędzny i żałosny nieuk"
419komentarzyAutorzy obrzydliwej ulotki z Wrocławia pytają: czy tata Tuska był w SS?
215komentarzyTusk dla "Wprost": są internauci, którzy modlą się o moją śmierć. Ale większość to świetni młodzi ludzie
192komentarzyNiesiołowski: ACTA jest dobre, a jego przeciwnicy to idioci
161komentarzyMichał Kobosko nowym redaktorem naczelnym "Wprost"
132komentarzyPalikot: Niemcy wygrały z nazizmem, my przegrywamy z Kaczyńskim
126komentarzyKłótnia w TVN. Kolenda-Zaleska do Rutkowskiego: dokonał pan linczu na matce Madzi
119komentarzyZiemkiewicz i spółka - budowniczowie drugiej Polski
103komentarzyIle zarabiają w TVP? Najwyżej ceni się Lis
72komentarzySKOKI, czyli jak smoleńscy mściciele stali się lobbystami
543komentarzy"Kaczyński to nędzny i żałosny nieuk"
419komentarzyAutorzy obrzydliwej ulotki z Wrocławia pytają: czy tata Tuska był w SS?
215komentarzyTusk dla "Wprost": są internauci, którzy modlą się o moją śmierć. Ale większość to świetni młodzi ludzie
192komentarzyNiesiołowski: ACTA jest dobre, a jego przeciwnicy to idioci
161komentarzyMichał Kobosko nowym redaktorem naczelnym "Wprost"
132komentarzyPalikot: Niemcy wygrały z nazizmem, my przegrywamy z Kaczyńskim
126komentarzyKłótnia w TVN. Kolenda-Zaleska do Rutkowskiego: dokonał pan linczu na matce Madzi
119komentarzyZiemkiewicz i spółka - budowniczowie drugiej Polski
107komentarzyOdrzuceni odrzucają
103komentarzyIle zarabiają w TVP? Najwyżej ceni się Lis
543komentarzy"Kaczyński to nędzny i żałosny nieuk"
419komentarzyAutorzy obrzydliwej ulotki z Wrocławia pytają: czy tata Tuska był w SS?
232komentarzyNiesiołowski: płk Przybył może być niezrównoważony. Kempa: pod rządami PO źle się dzieje
215komentarzyTusk dla "Wprost": są internauci, którzy modlą się o moją śmierć. Ale większość to świetni młodzi ludzie
192komentarzyNiesiołowski: ACTA jest dobre, a jego przeciwnicy to idioci
182komentarzyKaczyński: śledztwo smoleńskie było obrzydliwe. To poziom lumpenproletariatu
161komentarzyMichał Kobosko nowym redaktorem naczelnym "Wprost"
160komentarzyKatastrofa smoleńska: to nie była brzoza
151komentarzySondaż. Komorowski ucieka Kaczyńskiemu
146komentarzyKaczyński: a Tusk jak cysorz, co ma klawe życie, znów ma urlop
: Czynsze idą w górę

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

TO BUDZI EMOCJE


POLECAMY

 
Wszystko o Finansach
Człowiek Roku 2011 - Akredytacje
Półroczna e-prenumerata Wprost w prezencie dla Ciebie
Easygo