Dopiero w średnim wieku ludzie odczuwają spełnienie i
mają poczucie
sensu życia. U kobiet po 50. i mężczyzn po 45. roku życia znacznie
zmniejsza się nasilenie i częstotliwość odczuwania irytacji i stresu –
wynika z badań przeprowadzonych przez MacArthur Foundation Research
Network on Successful Midlife Development. – Wraz z wiekiem zmniejsza
się nawet częstotliwość występowania bólów głowy. Trzy czwarte
ankietowanych Amerykanów w średnim wieku oceniło swoje małżeństwa jako
wspaniałe, a dziewięciu na dziesięciu twierdziło, że rozwód lub
separacja są całkowicie bądź prawie nieprawdopodobne – mówi prof.
Kessler, jeden z autorów badań.
Te zmiany
wynikają przede wszystkim ze
zmiany stylu i rytmu życia. Podniósł się wiek, w którym decydujemy się
na dzieci, później zawieramy małżeństwa, nie jesteśmy związani z jednym
miejscem pracy przez całe życie, mamy możliwość powrotu na studia i
zmiany ścieżki kariery. Postęp medycyny sprawił, że jesteśmy zdrowsi. W
dodatku większość kobiet łagodnie przechodzi menopauzę. Dwie trzecie pań
biorących udział w badaniu MacArthur Foundation stwierdziło, że po
ustaniu miesiączkowania poczuły ulgę, tylko 2 na 100 odczuwały żal z
powodu tej zmiany.
Kobiety nie doświadczają też tzw. syndromu
pustego
gniazda, gdy dorosłe dzieci wyprowadzają się z domu. Ten termin został
spopularyzowany przez socjologów w latach 70. XX w. i od tamtej pory
pokutuje w powszechnej świadomości. Ale z badań prof. Karen L. Fingerman
z Purdue University wynika, że od tamtego czasu wiele się zmieniło. –
Internet, tanie rozmowy telefoniczne i tańsze połączenia lotnicze
ułatwiają utrzymywanie stałego kontaktu z dziećmi.
Oczywiście
rodzice
tęsknią za dziećmi, ale to nie oznacza, że cierpią z powodu syndromu
pustego gniazda – mówi Fingerman, autorka książki „Mothers and
Their
Adult Daughters: Mixed Emotions, Enduring Bonds". Rodzice cieszą się, że
mają więcej czasu dla siebie i wreszcie mogą zrealizować długo odkładane
plany. Paradoksalnie dzięki temu często poprawiają się ich relacje z
dziećmi.
Nieprawdziwe jest też przekonanie, że ludzie w średnim wieku muszą się
poświęcać opiece nad pozostającymi pod ich opieką dziećmi, a
jednocześnie zajmować się starzejącymi się rodzicami i pracować
zawodowo. Czterdziesto- i pięćdziesięciolatki na ogół nie mają tak
stresującej sytuacji. Większość siedemdziesięciolatków cieszy się dobrym
zdrowiem i nie potrzebuje opieki. Kiedy zaś przekroczą 80. rok życia,
większość wnuków jest już dorosła. Ludzie w średnim wieku są też w
świetnej kondycji intelektualnej. Potwierdzają to psychologowie Sherry
Willis i Warner Schaie z Pennsylvania State University. W latach 50. XX
w. rozpoczęli oni największe i najdłużej trwające badania Seattle
Longitudinal Study obejmujące 6 tys. osób. Okazało się, że w testach
sprawdzających sprawność umysłową osoby między 40. a 60. rokiem życia
wypadły lepiej niż młodsze. Psychologowie mierzyli zasób słownictwa,
umiejętność zapamiętywania słów i liczb, orientację przestrzenną,
percepcję oraz szybkość logicznego rozwiązywania problemów.
Neuropsycholog Art Kramer z University of Illinois przetestował też
kontrolerów lotów, dla których szybka analiza sytuacji i podejmowanie
trafnych decyzji w stresie są kluczowymi umiejętnościami. Kontrolerzy
najpierw przeszli siedmiogodzinną sesję wypełnioną zadaniami myślowymi,
a następnie wzięli udział w komputerowej symulacji swojej codziennej
pracy. Starsi wypadli równie dobrze jak młodsi. Podobne badania
przeprowadzone zostały na grupie 118 pilotów w wieku od 40 do 69 lat.
Młodsi szybciej opanowali obsługę symulatora lotu, ale w końcowych
wynikach starsi piloci ich prześcignęli. To oni lepiej poradzili sobie z
uniknięciem kolizji i zakorkowanej drogi powietrznej. Jedynie tam, gdzie
liczy się szybkość, młody mózg jest sprawniejszy, ale starszy nadrobi to
umiejętnością analizowania i rozwiązywania problemów, wiedzą i
doświadczeniem.