Poseł Stefan Niesiołowski o anty-ACTA demonstrantach:
„Bezmyślny jest
ktoś, kto stoi z plakatem Polski Podziemnej i demonstruje przeciwko
rządowi wolnej Polski. Ci młodzi ludzie nic nie rozumieją, demonstrują z
symbolami Polski Podziemnej. Ludzie ginęli na gestapo, w Oświęcimiu
ginęli pod tymi symbolami! (...) Jeśli ktoś w takiej prawie wynosi
symbole Polski Podziemnej, to jest idiotą i nie należy z nim w ogóle
dyskutować".
REKLAMA
Brawo, panie pośle. Ja też myślę, że porównywanie Tuska do Gomułki albo
Kaczyńskiego do Moczara powoduje opłakaną w skutkach banalizację pojęć.
Z tym że ja tak myślę zawsze, a poseł Niesiołowski tylko czasami.
„To zupełnie tak, jakby w Niemczech w 1949 r. Göring został
przewodniczącym Bundestagu, ministrem sprawiedliwości doktor Hans Frank,
a szefem URM bardzo zdolny administrator doktor Martin Bormann" (o
zwycięstwie SLD w 1993 roku).
„Kaczyński najbardziej pod względem mentalności, pomysłów gospodarczych,
jakiegoś takiego zacofania, niechęci do dziennikarzy i inteligencji,
przypomina – bardzo mi przykro, panie prezesie – Władysława Gomułkę.
Zwłaszcza w późnym okresie".
„Otóż, proszę państwa, Platforma jest po to, żeby Gomułka, Moczar i
gazrurka jak najkrócej rządzili Polską".
„Podobieństwo Kaczyńskiego do Gomułki jest uderzające: niechęć do
inteligencji, wiara w przemoc, szkodliwe pomysły na zawłaszczanie
państwa i przeświadczenie o spisku, które zagraża ich władzy".
„Podobieństwo dotyczy nawet głosu, sposobu mówienia, akcentowania,
okularów, typu łysiny, łupieżu, a nawet sposobu trzymania się mównicy".
„Jarosław Kaczyński przypomina Chruszczowa".
„To są sceny godne Bolesława Bieruta"
(o filmie „Lider” – oczywiście lider PiS).
Na szczęście dla sojuszników PO pan poseł ma inną miarę:
„Putin to nie Stalin. Miedwiediew to nie Beria".
Stefan Niesiołowski nie gada z idiotą
Poseł Stefan Niesiołowski o anty-ACTA demonstrantach:
„Bezmyślny jest
ktoś, kto stoi z plakatem Polski Podziemnej i demonstruje przeciwko
rządowi wolnej Polski. Ci młodzi ludzie nic nie rozumieją, demonstrują z
symbolami Polski Podziemnej. Ludzie ginęli na gestapo, w Oświęcimiu
ginęli pod tymi symbolami! (...) Jeśli ktoś w takiej prawie wynosi
symbole Polski Podziemnej, to jest idiotą i nie należy z nim w ogóle
dyskutować".
Brawo, panie pośle. Ja też myślę, że porównywanie Tuska do Gomułki albo
Kaczyńskiego do Moczara powoduje opłakaną w skutkach banalizację pojęć.
Z tym że ja tak myślę zawsze, a poseł Niesiołowski tylko czasami.
„To zupełnie tak, jakby w Niemczech w 1949 r. Göring został
przewodniczącym Bundestagu, ministrem sprawiedliwości doktor Hans Frank,
a szefem URM bardzo zdolny administrator doktor Martin Bormann" (o
zwycięstwie SLD w 1993 roku).
„Kaczyński najbardziej pod
względem mentalności, pomysłów gospodarczych,
jakiegoś takiego zacofania, niechęci do dziennikarzy i inteligencji,
przypomina – bardzo mi przykro, panie prezesie – Władysława
Gomułkę.
Zwłaszcza w późnym okresie".
„Otóż, proszę państwa,
Platforma jest po to, żeby Gomułka, Moczar i
gazrurka jak najkrócej rządzili Polską".
„Podobieństwo
Kaczyńskiego do Gomułki jest uderzające: niechęć do
inteligencji, wiara w przemoc, szkodliwe pomysły na zawłaszczanie
państwa i przeświadczenie o spisku, które zagraża ich władzy".
„Podobieństwo dotyczy nawet głosu, sposobu mówienia, akcentowania,
okularów, typu łysiny, łupieżu, a nawet sposobu trzymania się mównicy".
„Jarosław Kaczyński przypomina Chruszczowa".
„To są sceny godne Bolesława Bieruta"
(o filmie „Lider” – oczywiście lider PiS).
Na
szczęście dla sojuszników PO pan poseł ma inną miarę:
„Putin to nie Stalin. Miedwiediew to nie Beria".