Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Tygodnik  Archiwum  DWUWŁADZA
AWR Wprost

DWUWŁADZA

Rząd rządzi, prezydent kieruje.
Możemy dziś mówić o dwóch ośrodkach władzy. Z jednej strony, koalicja i rząd, z drugiej zaś, prezydent i opozycja - twierdzi Jarosław Kaczyński, poseł niezależny. - Dwuwładzy w Polsce jeszcze nie ma, ale sposób dochodzenia do reformy kraju stanowi niebezpieczny precedens - uważa Paweł Piskorski, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Unii Wolności.
Skocz do tekstu
REKLAMA


Dobro państwa? Zburzenie rządowej koncepcji reformy państwa; odebranie rządowi jego sztandarowej reformy i przypisanie jej parlamentowi; zasadnicze pęknięcie w szeregach AWS i całej koalicji - to tylko niektóre skutki batalii o podział administracyjny kraju. Innym skutkiem jest podanie w wątpliwość, czy koalicja może samodzielnie rządzić
III RP.
Politycy AWS i UW nie kryją, że forsowanie reformy samorządowej obnażyło brak strategicznej koncepcji postępowania koalicji wobec głowy państwa i opozycji. Gabinet Jerzego Buzka nie potrafi przeprowadzić zasadniczych zmian nie tylko bez konsultacji, ale i bez zgody sił sobie obcych. - To było od początku oczywiste. Koalicja nie ma większości trzech piątych koniecznej do odrzucenia weta prezydenta. Zresztą, bardzo rzadko w krajach demokratycznych taka większość istnieje ? uważa Jacek Rybicki,wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego AWS. - Jeśli mówić o błędach rządu, to przede wszystkim popełniono błędy w marketingu politycznym, zaś grzechem pierworodnym tej reformy był brak konsultacji we własnych szeregach - dodaje.
Do jawnego sprzeciwu grupy koalicyjnych posłów wobec rządowej dwunastki dochodziła niejasna polityka liderów AWS. Kiedy rząd trwał przy swoim projekcie, prominentni politycy wspominali, że dopuszczalny jest również podział kraju na 15 województw. - Winą AWS było to, że nie poparła rządu. Winą całej koalicji, że nie próbowała zaangażować w prace nad reformą opozycji. Jedynym wytłumaczeniem tej sytuacji może być fakt, że prezydent oszukał premiera, mówiąc, że poprze każdy projekt reformy zakładający utworzenie od 12 do 15 województw ? twierdzi poseł AWS Jan Maria Rokita, przewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. W walce o reformę rząd przyjął scenariusz lekceważący niespójność koalicji i siłę opozycji oraz zakładający jaskrawie naiwną wiarę w słowa prezydenta. - Tymczasem można było od razu rozmawiać z opozycją i iść na ustępstwa. Nie zakończyłoby się to spektakularnym politycznym sukcesem, ale nie byłoby porażki. Drugim wariantem było zajęcie od początku twardej postawy i spychanie prezydenta na pozycję Lecha Wałęsy, czyli prezydenta wetującego - uważa Kaczyński. Zdaniem wielu koalicyjnych polityków, rząd powinien wysłać prezydentowi kilka ustaw, które Aleksander Kwaśniewski - ze względu na swe polityczne zaplecze - musiałby zawetować. Po kilku wetach prezydent, obawiając się "zwałęsowania", musiałby się długo zastanawiać, czy ogłosić sprzeciw wobec przyjętej przez Sejm ustawy o reformie terytorialnej. Tymczasem koalicja ułatwiła prezydentowi polityczne zwycięstwo w sprawie reformy. Kiedy Aleksander Kwaśniewski otrzymał przyjętą głosami rządzących ustawę zakładającą utworzenie 15, a nie - jak proponował rząd - 12 województw, droga do weta była otwarta.
Podziel się














Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Akcja
Ankieta Wprost
Dodatek
Petelicki. Ostatni strzał
Polecamy
Prenumerata już od 59 zł !
Polecamy

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności