Raporty Wprost
Raport Wprost - Rząd na trójkę
Raport Wprost - Mur berliński
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezpłatnej edukacji
Raport Wprost - Nowa grypa atakuje
Index Wartość Zmiana
WIG 28848.8 +2.03%wzrost
WIG20 1805.5 +3.19%wzrost
TECH 797.7 +0.29%wzrost
MWIG40 1677.3 +2.09%wzrost
SWIG80 8586.5 +1.83%wzrost
-

-

Uniwersalny żołnierz

Pierwsza wojna robotów?
Na naszych oczach realizowana jest wizja rodem z filmu "Terminator". W Singapurze powstanie pierwszy w pełni samodzielny robot wojskowy zdolny do zabijania ludzi. Tamtejsza rządowa agencja ds. nauki i technologii ogłosiła konkurs na projekt takiej maszyny. Organizatorzy liczą, że robot będzie się umiał poruszać po ulicach miasta ogarniętego wojną i penetrować budynki w poszukiwaniu wyznaczonych do likwidacji celów, na przykład żołnierzy. Projekty robotów zgłaszanych do konkursu muszą m.in. sprawnie się wspinać po schodach i korzystać z windy bez pomocy człowieka. Do 2015 r. w ramach projektu Future Combat Systems Pentagon zamierza zastąpić aż jedną trzecią czołgów i wozów pancernych pojazdami bezzałogowymi. W najbliższych trzech, czterech latach podobnie zostaną unowocześnione siły powietrzne. Około 2035 r. po polach bitew zaczną maszerować elektroniczni żołnierze!
REKLAMA

Samoloty bez pilota
Ostatnie misje w Afganistanie i Iraku to prawdziwy robopoligon. Amerykańskie siły zbrojne wykorzystują 2,5 tys. bezzałogowych urządzeń bojowych. Konstruktorzy przyznają, że stosowany sprzęt jest jeszcze zawodny, ale działa na tyle dobrze, że pozwala nie narażać ludzi w najtrudniejszych sytuacjach. Utrata robota podczas akcji najczęściej wywołuje radość żołnierzy, bo zamiast nich "giną" maszyny. Choć ocalonego życia nie sposób wycenić, pieniądze także przemawiają za stosowaniem nowych technologii. Koszt wyszkolenia i utrzymania żołnierza armii USA wynosi około 4 mln dolarów. Eksploatacja robotów jest wielokrotnie tańsza, a poza tym nie trzeba im zapewniać emerytur.
Zdalnie sterowane urządzenia wspomagają (a często wyręczają) zwiadowców, saperów i zaopatrzeniowców. Dotychczas najlepiej dopracowano roboty latające. Większość z nich to maszyny rozpoznawcze. Wyposażone w laserowy system naprowadzania mogą wskazywać cele jednostkom prowadzącym ostrzał. Samoloty bezzałogowe mają sporą przewagę nad podobnym sprzętem naziemnym - nie wymagają skomplikowanego systemu sterowania, potrzebnego do wykrywania i omijania piętrzących się na trasie przejazdu przeszkód. Inny powód szybkiego rozwoju "robolotów" wynika z niedoskonałości organizmu pilota. Granica wytrzymałości na przeciążenia występujące podczas gwałtownych manewrów hamuje rozwój tradycyjnych samolotów. Pozbawione tych barier maszyny bezzałogowe są szybsze i skuteczniejsze.

Biegnący smok
Sceptycy twierdzą, że pole bitwy zaczyna przypominać podwórko pełne zabawek. Niektóre urządzenia naziemne mogą się kojarzyć z modelami samochodów sterowanych za pomocą laptopów. Wyposażone w chwytaki, detektory ciepła, a nawet aparaty rentgenowskie, są w stanie wykryć i zdetonować ładunek wybuchowy zamaskowany w zwierzęcych zwłokach lub wytropić grupę rebeliantów przyczajonych w ziemiance.
W 2001 r. nieduże czołgi Talon ścigały w afgańskich jaskiniach bin Ladena. Dragon Runner, czyli "biegnący smok", lekki robot rozpoznawczy, był wykorzystywany w Iraku. Bear to prototyp dwunożnego robota, który będzie służył do wynoszenia rannych z pola bitwy. Przyroda inspiruje wynalazców nie tylko do nazywania maszyn. Minirobot podobny do szerszenia ma już wkrótce pomagać armii i policji Izraela, a dla marynarki wojennej USA skonstruowano "homara" przeznaczonego do działań pod wodą.

 
Strona 1 z 2 

Dyskutuj na forum Dyskutuj na forum

Forum Życie : Uniwersalny żołnierz
Liczba wpisów w tym temacie [0]

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (0)

Jesteś pierwszym, który może dodać TAGI do tej strony.

POLECAMY

 
InfoTuba - Dziennikarstwo Obywatelskie
Easygo