Raporty Wprost
Tragedia w Smoleńsku
Terror w Moskwie
Prezydent 2010
Łukaszenka - trudny sąsiad
Raport Wprost - Rząd na trójkę
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezpłatnej edukacji
Raport Wprost - Mur berliński
-

-

Prawdziwy rom@ns

Internet stał się tematem i bohaterem literackim


Jakub po śmierci ukochanej kobiety ucieka w wirtualny świat. Misiowi wystarczają SMS-y, żeby rozkochać w sobie każdą dziewczynę. Zarazka, Pepek i Fatalerror spotykają się tylko na internetowym czacie. Wszystkich łączy to, że są bohaterami literackimi - występują w książkach opisujących fenomen globalnej sieci.
REKLAMA

- Wszedłem na czat i zobaczyłem gotowy dramat literacki: po lewej stronie były imiona bohaterów, a obok kwestie przez nich wypowiadane, czyli właśnie tak, jak w klasycznym dramacie - opowiada Krzysztof Rudowski, autor dramatu "Cz@t".

Internet, czyli rzeczywistość
"Piwo dla wszystkich!" - woła na powitanie Zarazka. Bohaterowie "Cz@ta" traktują Internet niczym pub. Rudowskiego interesuje, po co ludzie przesiadują w kawiarenkach internetowych, zamiast iść z przyjaciółmi do prawdziwego pubu. Okazuje się, że w sieci znalezienie odpowiedniego partnera jest łatwiejsze niż w rzeczywistości. I to nie tylko z powodu większej liczby uczestników dyskusji, ale także anonimowości, która dodaje pewności siebie. Czat jest rodzajem zbiorowej spowiedzi: wielu ludziom pozwala się pozbyć kompleksów, uwolnić od natręctw, odreagować stres. "Ludzie tutaj nie mają wad. Każdy jest taki, jakim chce być" - oświadcza koteczka, jedna z bohaterek dramatu Rudowskiego. Dla bohaterów "Cz@ta" Internet jest prawdziwą, lepszą rzeczywistością. "Na co dzień mam męża, dzieci, wiecznie brakuje mi czasu. A tu: kochankowie, przyjaźnie, dyskusje" - zwierza się koteczka. Gdy w sieci coś się nie uda, zawsze można się przełączyć na inny czat lub wyłączyć komputer.
Jakub, bohater "S@motności w sieci" Janusza Leona Wiśniewskiego, wyznaje: "Nigdy się nie wie, jak długo wtyczka będzie w gniazdku, więc nie traci się czasu, od razu przechodzi do rzeczy i zadaje naprawdę istotne pytania". - W Internecie słowami kreuje się większe emocje niż podczas spotkania w barze - mówi Janusz L. Wiśniewski.

SMS, czyli słowa mają siłę
Wkrótce w księgarniach pojawi się książka Daniela Senderka "SMS - Słowa Mają Siłę", prawie w całości napisana w formie SMS-ów. - Jestem uzależniony od SMS-ów. Potrafię je pisać, trzymając telefon w kieszeni. Coraz częściej wysyłam je przez Internet. Gdybym miał stałe łącze, pewnie w ogóle nie wychodziłbym z domu - opowiada Senderek. Miś, bohater jego książki, mieszka w małym mieście we wschodniej Polsce. Uważa się za życiowego nieudacznika. Wstydzi się swojego wyglądu. Nie chce rozmawiać przez telefon, gdyż uważa, że ma nieciekawy głos.
W kontaktach ze światem najbezpieczniej czuje się, wysyłając SMS-y. Sztukę ich pisania opanował do tego stopnia, że za pomocą komunikatów składających się najwyżej ze 160 znaków uwodzi najpiękniejszą dziewczynę w miasteczku. - Wszystkie opisane w książce wydarzenia są autentyczne. Zapisywałem SMS-ową korespondencję z Nadią, a po dokonaniu niewielkich zmian i dopisaniu komentarzy postanowiłem ją wydać - opowiada Senderek.

 
Strona 1 z 2 

Dyskutuj na forum Dyskutuj na forum

Forum Życie : Prawdziwy rom@ns
Liczba wpisów w tym temacie [0]

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (0)

Jesteś pierwszym, który może dodać TAGI do tej strony.

POLECAMY

 
XX Forum Ekonomiczne - Krynica Zdrój, 8-11 września 2010
Easygo