Polski chleb może się stać narodowym produktem eksportowym jak węgierskie salami i włoskie spaghetti
Nigdy nie sądziłem, że chleb może mieć tyle odcieni smaku, jak najlepsze wina" - stwierdził Mick Jagger, lider Rolling Stonesów. Uważa on polski chleb za najlepszy na świecie. Podobnie jak Madeleine Albright, sekretarz stanu w administracji Billa Clintona. "Gdy tylko mam okazję, kupuję w Stanach polski chleb - jego zapach i smak przypomina mi wakacje na wsi. To taka pastylka z natury. Polski chleb nie ma konkurencji" - zauważyła Albright. "W Polsce zafascynowały mnie dwie rzeczy: chleb i kobiety - obie bosko smakowite" - mówił po pierwszym pobycie w naszym kraju Fish, były lider ro-ckowej grupy Marillion. "Jeszcze kilka tygodni po wyjeździe z Polski czułem smak chleba, a właściwie kilkanaście smaków w jednym" - wspominał japoński reżyser Mamoru Oshii. Polski chleb to bezwzględnie najlepsze pieczywo na świecie - uważają Floss i Stan Dworkinowie, autorzy książki "Bake Your Own Bread" ("Jak samemu upiec chleb"). Miłośnikami polskiego chleba są jeszcze były sekretarz stanu USA Henry Kissinger, reżyser i producent Steven Spielberg, tenor Placido Domingo, pisarze Mario Vargas Llosa, William Wharton i Jonathan Caroll, reżyser filmowy Volker Schlöndorff czy aktorzy Nastasia Kinsky i Jeremy Irons.
REKLAMA
Tradycyjny polski chleb wypiekany na pokładzie okrętu "Xawery Czernicki", biorącego udział w operacji w Iraku, był ulubionym przysmakiem odwiedzających naszą załogę amerykańskich oficerów. Kiedy w ubiegłym roku otwarto w Brukseli polską piekarnię, w Belgii po raz pierwszy od czasu II wojny światowej pojawiły się kolejki po chleb. - Nasz chleb wkrótce podbije świat - zapewnia Jacek Krajewski, organizator Międzynarodowych Targów Chleba w Jaworze. W ostatnich dniach sierpnia do tego podwrocławskiego miasta przyjeżdża około 50 tys. wielbicieli polskiego chleba z USA, Kanady, Niemiec, Francji, Holandii, Czech, Ukrainy, Rosji, Bułgarii czy Kazachstanu. Targi chleba w Jaworze odwiedzali prezydent Aleksander Kwaśniewski, były premier Jerzy Buzek czy były marszałek Sejmu Maciej Płażyński.
Chlebowa ofensywa Polski chleb ma szansę stać się takim samym wyróżnikiem kuchni naszego regionu jak oliwa czy spaghetti na południu kontynentu, a befsztyki i owsianka na północy. - Niemcy i Francuzi wręcz boją się naszych piekarzy. Polski chleb jest nie tylko zdrowszy i smaczniejszy, ale też znacznie tańszy: kosztuje 0,6 euro za kilogram, podczas gdy francuski - 2,8 euro. W dodatku francuski jest produkowany tańszą metodą. Francuscy piekarze nie mogą już obniżyć cen, wkrótce nasz chleb będzie jadła cała Europa - przekonuje Henryk Piesiewicz, technolog żywności uważany przez polskich piekarzy za najwybitniejszego na świecie eksperta od chleba. Polski chleb już podbija rynki Europy, USA i Kanady. We wrześniu 2002 r. bracia Ciszkowscy z Ciechanowca otworzyli piekarnię w Brukseli, w dzielnicy Anderlecht. Zgodnie z obowiązującym w Belgii prawem, sprzedają chleb polski i belgijski. Tyle że po ten ostatni mało kto do nich przychodzi, zaś polskiego często brakuje. Tradycyjny polski chleb ma duże powodzenie w kanadyjskiej prowincji Ontario, gdzie działa kilkadziesiąt polskich piekarni. Dwie z nich - Krokus i Bulik - eksportują chleb do Stanów Zjednoczonych. - Chleb wyjeżdża z mojej piekarni o trzeciej nad ranem, a trzy, cztery godziny później jest już na półkach w Chicago i Detroit. Wiem, że w Polsce nie ma autostrad, ale dlaczego nie można wozić chleba pociągiem na przykład z Polski do Berlina? - pyta Jerzy Bulik, właściciel piekarni, który opuścił Polskę w połowie lat 80. Obecnie jego piekarnia ma obroty przekraczające 2 mln dolarów rocznie. - Wyspecjalizowałem się w chlebie razowym. Można go nawet mrozić, a on nie traci na wartości i smaku. Dlatego wkrótce mam zamiar rozpocząć eksport pieczywa do Kalifornii. Chcę też eksportować chleb z Polski do Skandynawii, bo tam jest mała konkurencja i konsumenci ceniący zdrową żywność - mówi Bulik. Jego pieczywo kupują Polacy, Niemcy, Ukraińcy, Arabowie, Afro-Amerykanie i Chińczycy. Zbigniew Rybarczyk, właściciel piekarni Krokus w London w prowincji Ontario, sprzedaje chleb w promieniu 300 km od piekarni. Eksportuje go także do Detroit. - Polscy piekarze to dziś potęga w Kanadzie. Większość z nich nie zna się na robieniu interesów, więc sprzedają chleb w małych piekarniach lub delikatesach. A ja sprzedaję chleb w supermarketach i robię na tym świetny interes - opowiada Rybarczyk.
Polski chleb może się stać narodowym produktem eksportowym
jak węgierskie salami i włoskie spaghetti
Nigdy nie sądziłem, że chleb może mieć tyle odcieni
smaku, jak najlepsze wina" - stwierdził Mick Jagger, lider Rolling
Stonesów. Uważa on polski chleb za najlepszy na świecie. Podobnie jak
Madeleine Albright, sekretarz stanu w administracji Billa Clintona. "Gdy
tylko mam okazję, kupuję w Stanach polski chleb - jego zapach i smak przypomina
mi wakacje na wsi. To taka pastylka z natury. Polski chleb nie ma
konkurencji" - zauważyła Albright. "W Polsce zafascynowały mnie dwie
rzeczy: chleb i kobiety - obie bosko smakowite" - mówił po pierwszym
pobycie w naszym kraju Fish, były lider ro-ckowej grupy Marillion. "Jeszcze
kilka tygodni po wyjeździe z Polski czułem smak chleba, a właściwie kilkanaście
smaków w jednym" - wspominał japoński reżyser Mamoru Oshii. Polski
chleb to bezwzględnie najlepsze pieczywo na świecie - uważają Floss i Stan
Dworkinowie, autorzy książki "Bake Your Own Bread" ("Jak samemu
upiec chleb"). Miłośnikami polskiego chleba są jeszcze były sekretarz stanu
USA Henry Kissinger, reżyser i producent Steven Spielberg, tenor Placido
Domingo, pisarze Mario Vargas Llosa, William Wharton i Jonathan Caroll, reżyser
filmowy Volker Schlöndorff czy aktorzy Nastasia Kinsky i Jeremy Irons. Tradycyjny polski chleb wypiekany na pokładzie okrętu "Xawery
Czernicki", biorącego udział w operacji w Iraku, był ulubionym przysmakiem
odwiedzających naszą załogę amerykańskich oficerów. Kiedy w ubiegłym roku
otwarto w Brukseli polską piekarnię, w Belgii po raz pierwszy od czasu II wojny
światowej pojawiły się kolejki po chleb. - Nasz chleb wkrótce podbije
świat - zapewnia Jacek Krajewski, organizator Międzynarodowych Targów
Chleba w Jaworze. W ostatnich dniach sierpnia do tego podwrocławskiego miasta
przyjeżdża około 50 tys. wielbicieli polskiego chleba z USA, Kanady, Niemiec,
Francji, Holandii, Czech, Ukrainy, Rosji, Bułgarii czy Kazachstanu. Targi chleba
w Jaworze odwiedzali prezydent Aleksander Kwaśniewski, były premier Jerzy Buzek
czy były marszałek Sejmu Maciej Płażyński.
Chlebowa
ofensywa Polski chleb ma szansę stać się takim samym
wyróżnikiem kuchni naszego regionu jak oliwa czy spaghetti na południu
kontynentu, a befsztyki i owsianka na północy. - Niemcy i Francuzi wręcz
boją się naszych piekarzy. Polski chleb jest nie tylko zdrowszy i smaczniejszy,
ale też znacznie tańszy: kosztuje 0,6 euro za kilogram, podczas gdy francuski -
2,8 euro. W dodatku francuski jest produkowany tańszą metodą. Francuscy piekarze
nie mogą już obniżyć cen, wkrótce nasz chleb będzie jadła cała Europa -
przekonuje Henryk Piesiewicz, technolog żywności uważany przez polskich piekarzy
za najwybitniejszego na świecie eksperta od chleba. Polski chleb już
podbija rynki Europy, USA i Kanady. We wrześniu 2002 r. bracia Ciszkowscy z
Ciechanowca otworzyli piekarnię w Brukseli, w dzielnicy Anderlecht. Zgodnie z
obowiązującym w Belgii prawem, sprzedają chleb polski i belgijski. Tyle że po
ten ostatni mało kto do nich przychodzi, zaś polskiego często brakuje.
Tradycyjny polski chleb ma duże powodzenie w kanadyjskiej prowincji Ontario,
gdzie działa kilkadziesiąt polskich piekarni. Dwie z nich - Krokus i Bulik -
eksportują chleb do Stanów Zjednoczonych. - Chleb wyjeżdża z mojej
piekarni o trzeciej nad ranem, a trzy, cztery godziny później jest już na
półkach w Chicago i Detroit. Wiem, że w Polsce nie ma autostrad, ale
dlaczego nie można wozić chleba pociągiem na przykład z Polski do Berlina? -
pyta Jerzy Bulik, właściciel piekarni, który opuścił Polskę w połowie lat
80. Obecnie jego piekarnia ma obroty przekraczające 2 mln dolarów
rocznie. - Wyspecjalizowałem się w chlebie razowym. Można go nawet mrozić, a on
nie traci na wartości i smaku. Dlatego wkrótce mam zamiar rozpocząć
eksport pieczywa do Kalifornii. Chcę też eksportować chleb z Polski do
Skandynawii, bo tam jest mała konkurencja i konsumenci ceniący zdrową żywność -
mówi Bulik. Jego pieczywo kupują Polacy, Niemcy, Ukraińcy, Arabowie,
Afro-Amerykanie i Chińczycy. Zbigniew Rybarczyk, właściciel piekarni Krokus w
London w prowincji Ontario, sprzedaje chleb w promieniu 300 km od piekarni.
Eksportuje go także do Detroit. - Polscy piekarze to dziś potęga w Kanadzie.
Większość z nich nie zna się na robieniu interesów, więc sprzedają chleb
w małych piekarniach lub delikatesach. A ja sprzedaję chleb w supermarketach i
robię na tym świetny interes - opowiada Rybarczyk.
Chleb na
raka Polski żytni chleb może być stosowany w profilaktyce
antyrakowej, chroni też przed chorobami przewodu pokarmowego. Jego niezwykłość
polega na tym, że do wypieku wykorzystuje się żytnią mąkę, której na
Zachodzie prawie się nie stosuje (z żytniej mąki chleb wypieka się poza Polską
tylko w Rosji, na Białorusi, Litwie oraz w niektórych piekarniach
niemieckich). Chleb z żytniej mąki jest zdrowszy od pieczywa z mąki pszennej, bo
w procesie obróbki ta ostatnia jest pozbawiana takich
mikroelementów, jak żelazo, czy magnez. Podczas fermentacji kwasu
chlebowego, niezbędnego do wypieku tradycyjnego pieczywa, eliminowane są
rakotwórcze substancje, m.in. toksyny pleśniowe, azotany i azotyny. Poza
tym kwas mlekowy będący naturalnym składnikiem chleba chroni przed stanami
zapalnymi jelita grubego oraz chorobami żołądka, nerek czy trzustki.
Niektóre chleby wypiekane z rozmaitymi dodatkami mają dobroczynny wpływ
na obniżanie poziomu cholesterolu. - Takim pieczywem jest na przykład nasz chleb
"7 ziaren", który zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe
pochodzące z wykorzystywanych do jego produkcji słonecznika, soi, siemienia
lnianego oraz płatków owsianych - mówi Anna Paczuska ze
Spółdzielni Piekarsko-Ciastkarskiej w Warszawie. Kwasy te przeciwdziałają
podwyższeniu poziomu cholesterolu we krwi oraz tworzeniu się złogów w
naczyniach krwionośnych. Na Politechnice Łódzkiej opracowano
technologię wypieku chleba, który nie czerstwieje przez tydzień. -
Stworzyliśmy recepturę chleba jak najczystszego, pozbawionego wszelkich
ulepszaczy i dodatków. Taki chleb wypiekały nasze prababcie w domowych
piecach. Ich chleby również pozostawały długo świeże. Moja praca polegała
w gruncie rzeczy na powrocie do źródeł. Taki chleb ma wszystkie cechy tak
cennej dziś żywności wzmacniającej odporność organizmu - mówi prof.
Magdalena Włodarczyk z Instytutu Technologii Fermentacji i Mikrobiologii
Politechniki Łódzkiej, szefowa Fundacji Chleb Polski.
Dwieście
gatunków chleba W Polsce wypieka się prawie 200
gatunków chleba, z których najbardziej tradycyjne to żytni,
razowy, staropolski i kaszubski. Przeciętny Polak zjada rocznie około 120 kg
pieczywa, czyli ponad dwa razy więcej niż przeciętny Niemiec czy Francuz. -
Kilka lat temu nasz rynek starali się podbić producenci bagietek, ale nic z tego
nie wyszło, bo Polacy najbardziej lubią tradycyjny żytni chleb - mówi
Adam Nowak, mistrz piekarski z Poznania. - W ostatnich latach furorę robią,
szczególnie wśród odwiedzających Polskę zagranicznych
turystów, chleby z ciemnej mąki z dodatkiem różnego rodzaju
ziaren, śliwek bądź orzechów. Polacy chętnie kupują też kulebiaki -
chleby kojarzące się z wakacjami na wsi i dzieciństwem - mówi Cezary
Sarzyński, piekarz z Kazimierza Dolnego. Jego pieczywo było nagradzane na
wystawach m.in. w Belgii, Francji, Holandii, Szwecji, Niemczech i Stanach
Zjednoczonych. W 1998 r. jego chleb otrzymał godło "Teraz Polska".
Tradycyjny polski chleb wypieka się na kwasie, który powstaje z
mąki i wody. Jeśli kwas jest zbyt dojrzały, chleb będzie czerstwy już po kilku
minutach od wyjęcia z pieca. Jeśli jest niedojrzały - skórka chleba
będzie odstawać od miąższu. Najlepsi piekarze korzystają z receptur mających
nawet ponad 300 lat. Według tych receptur, opisanych m.in. przez etnolog Sylwię
Krębuszewską, do dzieży wlewano ciepłą wodę i dosypywano mąkę. Naczynie
stawiano na słomie, przykrywano wiekiem, kożuchem, pierzyną lub obrusem i
zostawiano na noc. Czasem do tego rozczynu dodawano surowe i przetarte
ziemniaki, serwatkę, barszcz lub żur. Następnego dnia do zakwasu dodawano resztę
mąki, wodę, sól. Ciasto wyrabiano w dzieży rękami przez prawie godzinę.
Następnie pozostawiano je, by wyrosło (na prawie pół dnia). Potem
formowano kilkukilogramowe bochenki, posypywano je czarnuszką, kminem lub
makiem. Dla nadania chlebowi połysku polewano go wodą, smarowano jajkiem, a
potem wkładano do pieca na liściu tataraku, chrzanu, kapusty, kobylaku lub dębu.
Po wyjęciu chleba z pieca polewano go wodą (w tej wodzie niektóre
gospodynie myły dzieci, aby miały ładną cerę). Z ciasta, które pozostało
po zrobieniu bochenków, pieczono także podpłomyki, kukiełki i bułeczki.
Posypywano je solą, czarnuszką, koprem, a do środka wkładano cebulę lub czosnek,
zaś z wierzchu smarowano tłuszczem bądź miodem. Wyjątkowy smak chleb
zyskuje dzięki starym piecom parowym, w których wpływ na wygląd i smak
chleba mają skroplona woda, podłoże pieca i jego moc.
Siła
tradycji Wspomniany już Jerzy Bulik z Mississauga w kanadyjskiej
prowincji Ontario jest przedstawicielem czwartego pokolenia piekarzy. Piekarnię
założył jego pradziadek w 1912 r. w Warszawie. - Nasze obecne sukcesy
zawdzięczamy w jakimś sensie PRL: wtedy nie mogliśmy korzystać z nowoczesnych
technologii, które stosowali piekarze na całym świecie, a które
okazały się drogą donikąd. Dzięki temu dziś mamy najlepszy chleb na świecie, co
potwierdzają moi koledzy piekarze z różnych krajów. Ukraińcy i
Bułgarzy wręcz przysyłają nam czeladników na przeszkolenie - mówi
Andrzej Szydłowski, piekarz z Gdańska, wybrany w ubiegłym roku na prezesa
Światowej Unii Piekarzy i Cukierników, który korzysta z receptur
przekazywanych w jego rodzinie od kilku pokoleń. Podobnie jak Marek Garbolewski
z podwarszawskiego Radzymina, który jest przedstawicielem trzeciego
pokolenia piekarzy. Tradycyjne receptury wykorzystuje Józef
Ziółkowski, piekarz z Włocławka. Ziółkowski opatentował własny
gatunek chleba produkowanego na naturalnym kwasie piekarskim otrzymywanym
tradycyjną wielofazową metodą fermentacji. Chleb ten bez dodatków
jakichkolwiek środków chemicznych i konserwantów zachowuje
świeżość przez sześć dni. Specjalnie preparowane ziemniaki pozwalają zachować
wilgotność miękiszu. Do miękiszu dodawane są ponadto warzywa i owoce: marchew,
burak, seler, czosnek, cebula, pomidor, śliwka. Długotrwałej fermentacji mąki
żytniej i specjalnym wypiekom w drewnianych foremkach chleb ten zawdzięcza
specyficzny smak i zapach.
Chleb z lebiody Wypieku chleba Polacy nauczyli się prawdopodobnie od Gotów. W
zamkniętych piecach zaczęto go wypiekać na ziemiach polskich w IX wieku. Chleb
był znany w starożytnym Egipcie już 12 tys. lat temu (wypiekano około 50
gatunków pieczywa). Od Egipcjan sposób spulchniania chleba
przejęli Żydzi. W Rzymie na początku naszej ery istniały już cechy piekarzy.
Wbrew pozorom aż do XX wieku chleb żytni nie był podstawowym produktem
żywnościowym. Pojawiał się na stole jedynie w większe święta. Na
przednówku, gdy brakowało zboża, dodawano do ciasta młode igliwie
sosnowe, żołędzie, korę dębu, korzenie roślin, perz, lebiodę oraz plewy. Do
chleba dodawano też przetarte ziemniaki oraz mąkę z grochu, fasoli, soczewicy,
kapustę, cebulę i otręby. Tradycyjną formą pieczywa był w dawnych wiekach
góralski moskol - placek żytni, owsiany lub jęczmienny pieczony z
dodatkiem gotowanych ziemniaków. Pieczono go na blasze, na tzw. glinianej
nalepie pieca, na ruszcie, w rozgrzanym popiele lub w zagłębieniu pieca zwanym
przypieckiem. Do ciasta dodawano plewy i owies. Na wschodzie Polski jedzono tzw.
krzyże - chleb mający skorupę z ciasta, a w środku masę z ziemniaków. Aż
do II wojny światowej podstawowym pieczywem były różne placki
przygotowywane z domieszką kaszy, siemienia, fasoli, bobu, ziemniaków i
owoców. Chleb na zakwasie, który znamy obecnie, wypiekano w domu
bardzo rzadko. Kupowano go czasem w karczmie, później w sklepie, i to
tylko na niedziele i święta. W XVIII wieku polski chleb zakwasowy został przez
austriackich piekarzy przewieziony do Francji, gdzie zajadano się nim na dworze
Marii Antoniny. Dziś nosi on nazwę chleba wiedeńskiego, choć zarówno
Austriacy, jak i Francuzi przyznają, że receptura pochodzi z Polski.
Chleb magiczny "Powinno się być dobrym jak chleb./
Powinno się być jak chleb,/ który dla wszystkich leży na stole,/ z
którego każdy może kęs dla siebie ukroić/ i nakarmić się, jeśli jest
głodny" - pisał w latach 90. XIX wieku Adam Chmielowski - brat Albert.
Chleb otaczano w Polsce niemal religijną czcią: gdy upadł na ziemię, podnoszono
go całując. Chlebem i solą witało się i wita po dzień dzisiejszy gości oraz
nowożeńców. Chleb jest od wieków symbolem życia, pracy,
gościnności, zamożności i domowego ładu. W dawnej Polsce uważano, że
dopóki panna nie potrafi upiec chleba, dopóty nie nadaje się do
małżeństwa. "Do kraju, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez
uszanowanie dla darów Nieba" - pisał Cyprian Kamil Norwid. Władysław
Bełza napisał "Abecadło o chlebie", wiersz pod tytułem
"Chleb" opublikował także Leopold Staff. Kajetan Kraszewski uczynił z
chleba główny motyw swojej kolędy, Maria Konopnicka - "Pieśni o
domu", a Michał Bałucki - sławnej pieśni biesiadnej "Góralu,
czy ci nie żal". Chleb malowali najwybitniejsi polscy artyści, m.in. Jacek
Malczewski w "Wigilii na Syberii". Księża na pielgrzymkach
nieodmiennie intonują pieśń zaczynającą się od słów "Panie dobry jak
chleb". W serialu "Polskie drogi" symbolem pacyfikacji
Zamojszczyzny była wieśniaczka, która wyszła do żołnierzy z chlebem w
rękach i którą zastrzelono. Pocisk przebił chleb, co miało symbolizować
zamach na to, co dla Polaków najświętsze. Chleb grał też istotną rolę w
"Pianiście" Romana Polańskiego - reżyser zamówił olbrzymi
bochen w jednej z poznańskich piekarni. Wypiek chleba związany był z
różnymi czynnościami magicznymi. W dawnej Polsce przebłaganie
bogów i demonów zaczynało się od pierwszego wyjścia w pole do
zbioru zboża, a kończyło upieczeniem chleba z ostatnich zebranych kłosów.
W polskiej i słowiańskiej kulturze chleb pełnił ważne funkcje w obrzędach
rodzinnych, w magii i lecznictwie. Pierwszego wyjętego z pieca bochna nie
krojono nożem, ale łamano się nim, a w niektórych regionach robiono na
nim znak krzyża.
Dobre, bo polskie Polski
chleb podbije światowe rynki, o ile nie przeszkodzą temu sami Polacy. Na
zachodnich rynkach nie sprzedamy pieczywa wytwarzanego nawet trzy razy taniej,
tyle że wedle nowych, przemysłowych technologii, które w Polsce dominują.
- Nie dla kaprysu, lecz z wyrachowania jeżdżę do Polski po noże do maszyn, choć
mógłbym zamówić je przez Internet z Niemiec. Po prostu dobry
produkt można stworzyć tylko z polskich składników i wedle polskich
receptur. To potem jest główny argument marketingowy. Polski chleb ma być
wyjątkowy i będzie kupowany, nawet gdy będzie stosunkowo drogi - mówi
Jerzy Bulik. - Jeśli uda się nam utrzymać jakość tradycyjnego chleba, podbijemy
z nim świat. Pieczywo porównywalnej jakości mają tylko Rosjanie, ale to
my za niecały rok będziemy w Unii Europejskiej, co daje nam wielką przewagę -
mówi prof. Włodarczyk. Tradycyjny polski chleb jest jednym z
nielicznych naszych produktów spełniających wymagania nawet najbardziej
wybrednych konsumentów. Żaden polski produkt nie był poza tym wychwalany
przez Kissingera, Spielberga, Jaggera czy Domingo. Wystarczy wykorzystać
promocyjną siłę ich nazwisk, żeby podbić światowe rynki.
Chlebowy róg obfitości
Chleb baltonowski - najpopularniejszy i
najczęściej kupowany chleb w Polsce. Składa się z mąki pszennej (60 proc.) i
żytniej (40 proc.).
Chleb pszenno-żytni rodzinny - produkowany na naturalnym kwasie z mąki pszennej (70 proc.) i mąki
żytniej z dodatkiem płatków ziemniaczanych, soli i drożdży. Bochenki
posypuje się mąką i charakterystycznie nacina. Wielkość bochenków, długi
czas wypieku i dodatek płatków ziemniaczanych powodują, że chleb długo
zachowuje świeżość.
Chleb żytni kanapkowy - produkowany na naturalnym kwasie z mąki żytniej pytlowej (dwa razy mielonej)
i mąki pszennej chlebowej z dodatkiem drożdży i soli. Tradycyjna wielofazowa
metoda fermentacji nadaje mu charakterystyczny smak i zapach.
Chleb wielo-ziarnisty - produkowany na naturalnym
kwasie z mąki żytniej pytlowej i mąki pszennej chlebowej z dodatkiem drożdży,
soli i mieszanki wieloziarnistej. Jest formowany w niewielkie bochenki
posypywane sezamem.
Chleb żytni pytlowy -
produkowany jest na naturalnym kwasie z mąki żytniej pytlowej z dodatkiem
drożdży i soli. Tradycyjna wielofazowa metoda fermentacji nadaje mu
charakterystyczny smak i zapach.
Chleb razowy - produkowany na naturalnym kwasie z dodatkiem drożdży do fermentacji z
mąki żytniej razowej (raz mielonej), sitkowej pytlowej i pszennej chlebowej.
Chleb mieszany razowy osełkowy - produkowany z
mąki żytniej razowej i mąki pszennej na naturalnym kwasie i drożdżach, z
dodatkiem soli. W odróżnieniu od innych gatunków fermentuje na
deskach. Dzięki dużej zawartości mąki żytniej razowej chleb zawiera dużo
błonnika, mikroelementów (P, Mg, K, Zn, Ca, Fe), witamin z grupy B (B1,
B2, PP, B6, B12) i witaminy E.
Chleb żytni z cebulą
- chleb formowy produkowany na naturalnym kwasie z mąki żytniej
pytlowej z dodatkiem mąki pszennej chlebowej, drożdży, soli i suszonej cebuli.
Ma charakterystyczny zapach i smak.
Chleb staropolski
- chleb formowy produkowany na naturalnym kwasie z mąki żytniej
pytlowej z dodatkiem mąki pszennej chlebowej, drożdży, soli i płatków
ziemniaczanych. Dodatek płatków przedłuża jego świeżość.
Chleb razowy na miodzie - chleb formowy produkowany na
naturalnym kwasie z mąki żytniej razowej z dodatkiem mąki pszennej chlebowej,
drożdży, soli, syropu ziemniaczanego, cukru i miodu. Bogaty w błonnik,
mikroelementy (P, Mg, K, Zn, Ca, Fe), witaminy z grupy B (B1, B2, PP, B6, B12) i
witaminę E. Dodatek miodu i syropu ziemniaczanego nadaje mu charakterystyczny
smak.
Chleb żytni wileński - chleb formowy
produkowany na naturalnym kwasie z mąki żytniej sitkowej (nieco jaśniejszej niż
razowa) i pytlowej z dodatkiem mąki pszennej chlebowej, cukru, ciemnego
ekstraktu słodu, soli, drożdży i syropu ziemniaczanego. Dzięki zawartości mąki
żytniej sitkowej chleb ma dużo błonnika, mikroelementów (P, Mg, K, Zn,
Ca, Fe), witamin z grupy B (B1, B2, PP, B6, B12) i witaminy E.
Chleb słonecznikowy chleb formowy mieszany, produkowany
na naturalnym kwasie z mąki żytniej sitkowej i mąki pszennej chlebowej z
dodatkiem drożdży, soli, syropu ziemniaczanego, ciemnego ekstraktu słodu i
nasion słonecznika. Dodanie mąki żytniej sitkowej do chleba zwiększa zawartość
błonnika, mikroelementów (P, Mg, K, Zn, Ca, Fe), witamin z grupy B (B1,
B2, PP, B6, B12) i witaminy E.
Chleb z soją chleb formowy mieszany produkowany na naturalnym kwasie z mąki żytniej
sitkowej i pytlowej z dodatkiem mąki pszennej chlebowej, drożdży, soli, syropu
ziemniaczanego, ciemnego ekstraktu słodu i nasion soi. Mąka żytnia sitkowa
zwiększa zawartość błonnika, mikroelementów (P, Mg, K, Zn, Ca, Fe),
witamin z grupy B (B1, B2, PP, B6, B12) i witaminy E. Ziarno soi jest
źródłem pełnowartościowego, łatwo przyswajalnego białka oraz witamin A,
B, E i D.
Chleb wegetariański chleb formowy
mieszany produkowany na naturalnym kwasie z mąki żytniej sitkowej i łamanego
ziarna żyta z dodatkiem mąki pszennej chlebowej, orzechów włoskich,
ziarna słonecznika, drożdży, soli, cukru i rodzynek. Ze względu na dużą
zawartość błonnika jest polecany osobom nie jadającym mięsa.
Chleb śliwkowy chleb formowy mieszany produkowany na
naturalnym kwasie z mąki żytniej razowej i mąki pszennej chlebowej z dodatkiem
drożdży, soli, ekstraktu słodowego, ciemnego ekstraktu słodu i suszonej śliwki.
Dodatek mąki żytniej razowej zwiększa zawartość błonnika, mikroelementów
(P, Mg, K, Zn, Ca, Fe), witamin z grupy B (B1, B2, PP, B6, B12) i witaminy E.
Suszone śliwki nadają wspaniały smak i aromat. Chleb jest polecany osobom
mającym kłopoty z trawieniem.
Chleb kowieński chleb mieszany sitkowy produkowany na naturalnym kwasie z mąki żytniej
sitkowej i mąki pszennej chlebowej z dodatkiem mielonego słodu żytniego, kminku,
cukru, soli i drożdży. Charakteryzuje się wilgotnym, porowatym, ciemnobrązowym
miękiszem. Długo zachowuje świeżość.
Chleb pełnoziarnisty
ze słonecznikiem chleb mieszany razowy produkowany na naturalnym
kwasie z mąki żytniej razowej, mąki pszennej chlebowej i żyta łamanego z
dodatkiem ziarna słonecznika, syropu ziemniaczanego, soli i drożdży. Duży
dodatek mąki żytniej razowej (60 proc.) i żyta łamanego (20 proc.) wzbogaca
chleb w błonnik, mikroelementy (P, Mg, K, Zn, Ca, Fe), witaminy z grupy B (B1,
B2, PP, B6, B12) i witaminę E.
Gdzie warto
kupić pieczywo
PPH Pol-Piek Kazimierza Damazyna w Rawiczu Piekarnia Jan i Grażyna Dmochowscy w Ciechanowie Piekarnia Fogiel & Fogiel Mariusza Fogiela w Radomiu Piekarnia Grela Witold Witolda Greli w Chełmie ZPH Lech Jędryka Lecha Jędryki w Częstochowie Kubiak sp. z o.o. Jakuba Kubiaka we Wrocławiu Piekarnia-Ciastkarnia Tomasz Kuczyński Tomasza Kuczyńskiego w
Gniewkowie Piekarnia Szwedka Janiny Jankowskiej i Piotra
Popiołkowskiego w Warszawie Piekarnia PSS Społem w
Ostrołęce
ROBERT MAKŁOWICZ Mamy niespotykane gdzie indziej bogactwo chleba. Sam mam w domu piec chlebowy,
ale najbardziej smakuje mi chleb pieczony przez moją mamę: jest wyrośnięty,
robiony na naturalnym zakwasie, z chrupiącą, umączoną skórką. Właśnie
takiego pieczywa robionego tradycyjnymi metodami ludzie łakną coraz bardziej.
Przejadł nam się chleb wytwarzany z substytutów i nafaszerowany
ulepszaczami.
PIOTR BIKONT W Polsce
mamy świetny chleb, ale mało dobrych piekarzy. Mimo to uważam, że mamy lepsze
pieczywo niż w większości krajów europejskich. Jesteśmy potentatem pod
względem różnorodności i liczby wyrabianych u nas gatunków chleba.
Reszta kontynentu powinna się od nas uczyć, jak należy wypiekać smaczny chleb.
Niesmaczne pieczywo jest zmorą zachodniej i południowej Europy, tam wszyscy
zajadają się chlebem pszennym, który jest dużo gorszy od żytniego. Sam
najbardziej lubię chleb z kminkiem i chleb żytni na zakwasie. Kłopot w tym, że
coraz trudniej jest go kupić.