Raporty Wprost
Tragedia w Smoleńsku
Terror w Moskwie
Prezydent 2010
Łukaszenka - trudny sąsiad
Raport Wprost - Rząd na trójkę
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezpłatnej edukacji
Raport Wprost - Mur berliński
-

-

Kompromis jagielloński

Nicea albo Kraków Dlaczego politycy nie zdołali dotychczas uchwalić projektu konstytucji europejskiej? W czym tkwi istota sporu o kształt systemu głosowania w Radzie Unii Europejskiej? Co tak naprawdę oznacza głośne w Polsce hasło "Nicea albo śmierć"? Gra toczy się m.in. o wpływ na procesy decyzyjne w organach unii. Wszystkie kraje unijne zgadzają się, że rada ma podejmować decyzje kwalifikowaną większością głosów, lecz nie są zgodne, w jaki sposób przyznawać głosy poszczególnym państwom oraz jak określić konieczny próg.
Siła głosu
Jak zmierzyć wpływ osoby biorącej udział w głosowaniu na jego wynik? Wielkość ta nie jest z pewnością proporcjonalna do liczby posiadanych głosów. Przykładowo: akcjonariusz posiadający 51 proc. akcji spółki ma 100 proc. wpływu na decyzje walnego zgromadzenia akcjonariuszy, a jego wspólnik z niewiele mniejszym pakietem 49 proc. akcji nie ma żadnego. Jeżeli uczestniczę w zebraniu pięciu osób, z których każda dysponuje jednym głosem, to rzeczywisty wpływ na wspólną decyzję będę miał wówczas, gdy dwie osoby opowiedzą się za konkretną decyzją, a pozostałe dwie będą przeciw. Mój głos zaważy na wyniku głosowania. Siłę głosu można zdefiniować jako prawdopodobieństwo, że przy rozkładzie głosów pozostałych uczestników mój będzie decydujący. Najprostszym wskaźnikiem mierzącym siłę głosu jest tzw. indeks Banzhafa. Odwołuje się on do pojęcia uczestnika o krytycznym znaczeniu dla wygrywających koalicji. Chodzi o takiego uczestnika, po którego wycofaniu się koalicja nie ma większości.
REKLAMA

Każdy obywatel unii ma pośredni wpływ na decyzje rady: wybierając rząd, wybiera zarazem swojego przedstawiciela, który reprezentuje kraj na posiedzeniach rady. Oczywiście, obywatel małego Luksemburga będzie miał większy wpływ na wybór swojego rządu niż obywatel sąsiednich Niemiec. O ile większy? Już w 1946 r. brytyjski uczony Lionel Penrose, analizując siłę głosu członków tworzącej się Organizacji Narodów Zjednoczonych, udowodnił, że wpływ obywatela danego kraju na wybór swego przedstawiciela maleje odwrotnie proporcjonalnie do pierwiastka z liczby ludności kraju.
Żeby wpływ każdego obywatela unii na podejmowane decyzje był jednakowy, siła głosu przedstawiciela każdego kraju w radzie powinna być wprost proporcjonalna do pierwiastka z liczby ludności tego kraju. Opierając się na tym wyniku, określanym prawem pierwiastkowym Penrose'a, dwóch z nas skonstruowało w styczniu 2004 r. prosty system głosowania w Radzie UE, nazwany kompromisem jagiellońskim. Został on następnie rozwinięty przez autorów we współpracy z Wernerem Kirschem (z Ruhr-Universität w Bochum) i Moshe Machoverem (z London School of Economics). Za tym systemem głosowania opowiedziało się kilka dni temu w liście otwartym do rządów unii kilkudziesięciu naukowców z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Polski i innych krajów europejskich.

 
Strona 1 z 4 

Dyskutuj na forum Dyskutuj na forum

Forum Polska : Kompromis jagielloński
Liczba wpisów w tym temacie [0]

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (0)

Jesteś pierwszym, który może dodać TAGI do tej strony.

POLECAMY

 
XX Forum Ekonomiczne - Krynica Zdrój, 8-11 września 2010
Easygo