"Trzeba zacząć od zrobienia porządku, dlatego chcę przeprowadzić analizę
wszystkich przepisów prawa związkowego, a potem zapewnić im zgodność z prawem
powszechnym i z przepisami FIFA i UEFA. Celem jest także wyeliminowanie
możliwości dowolnej interpretacji" - podkreślił Zbigniew
Boniek.
REKLAMA
Drugim ważnym elementem jest dla niego szkolenie młodzieży. "Pierwsza
reprezentacja to najmniejszy problem polskiej piłki, znacznie gorzej wygląda to
na niższych szczeblach. Zaniedbaliśmy system selekcji młodych talentów, dlatego
postaram się stworzyć kilka młodzieżowych ośrodków szkoleniowych nadzorowanych
bezpośrednio przez związek" - dodał.
Boniek będzie dążyć także do poprawy komunikacji, zarówno tej wewnątrz
związku, jak i poza nim. "Mądra polityka informacyjna może znacznie ułatwić
kontakty z kibicami, mediami, związkami wojewódzkimi, ale też z polskim rządem,
z którym chcę ściśle współpracować. Nie możemy żyć w stanie ciągłej wojny. Mamy
przed sobą bardzo trudny i ważny okres - przygotowania, a potem organizację
mistrzostw Europy w 2012 roku. Wykorzystajmy tę imprezę, by ożywić gospodarkę i
promować Polskę za granicą" - podkreślił.
Innowacyjnym pomysłem jest utworzenie Polskiego Piłkarskiego Biura Podróży,
które miałoby zająć się obsługą meczów wyjazdowych wszystkich reprezentacji i
klubów oraz ich sponsorów, a także kibiców.
Zdaniem Bońka, korupcja w polskim futbolu to przeszłość, z którą jednak należy
się rozliczyć.
"Nie mamy obecnie do czynienia z kupowaniem meczów w Polsce, co
nie znaczy, że nie znajdzie się ktoś, kto zechce pójść na skróty. Trzeba
rozliczyć to wszystko, co było złe i stworzyć mechanizmy, które będą utrudniać
podobne zachowania w przyszłości. Trzeba się cieszyć, że policja i prokuratura
zatrzymują kolejnych działaczy, bo to oznacza, że tych skorumpowanych jest w
środowisku coraz mniej" - zaznaczył.
W jednej z debat telewizyjnych z udziałem kandydatów na prezesa PZPN
podkreślił, że chciałby współpracować z ustępującym ze stanowiska Michałem
Listkiewiczem w przygotowaniach do Euro-2012, ale "należy go odsunąć od spraw
krajowych, bo już się nimi znudził".
Poinformował, że - w odróżnieniu od rywali w wyborach - nie zamierza być
etatowym prezesem PZPN. "Nie trzeba też siedzieć w związku od rana do nocy, by
dobrze zorganizować pracę wszystkich komórek, w których powinni działać opłacani
fachowcy" - dodał.
Zbigniew Boniek jest uznawany za jednego z najwybitniejszych polskich
piłkarzy w historii. Doceniany jest również na świecie. W 2004 roku został przez
Pele wybrany do grona stu najlepszych żyjących zawodników w historii futbolu, a
w 1982 roku był, według prestiżowego magazynu France Football, trzecim graczem
Europy.
Jego piłkarska kariera rozpoczęła się w rodzinnej Bydgoszczy, gdzie
występował w Zawiszy. W 1975 roku związał się z Widzewem Łódź, który poprowadził
do sukcesów w kraju i europejskich pucharach. Od 1982 roku występował na
włoskich boiskach - najpierw przez trzy lata w Juventusie Turyn, potem w AS
Roma. Ma w dorobku Puchar Europy (1985), Puchar Zdobywców Pucharów (1984) i
Superpuchar Europy (1984). Z reprezentacją Polski uczestniczył w trzech
finałowych turniejach mistrzostw świata (1978, 1982, 1986).
Po zakończeniu kariery piłkarskiej spróbował sił jako trener, jednak nie
odniósł wielkich sukcesów ani we Włoszech, ani z reprezentacją Polski, którą
objął po mundialu w Japonii i Korei Płd. w 2002, ale po pięciu miesiącach
zrezygnował z pracy selekcjonera.
W PZPN działał w latach 1999-2002, pełniąc funkcję wiceprezesa. Odpowiadał za
sprawy marketingu, m.in. za sprzedaż praw telewizyjnych. Później został jednym
ze współwłaścicieli Widzewa Łódź. Obecnie nie posiada w tym klubie już żadnych
udziałów.
Boniek jest obok Grzegorza Laty, Zdzisława Kręciny i Tomasza Jagodzińskiego
kandydatem na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wybory odbędą się 30
października w Warszawie.
ND, PAP