Główną przyczyną triumfu Hitlera była nie tyle armia,
ile doskonale
działająca machina niemieckiej dyplomacji. Wykonała ona w ciągu dwóch
lat przed wojną perfekcyjną pracę w służbie Hitlera.
Mózgiem Wilhelmstrasse (przedwojenna siedziba niemieckiego MSZ) i
głównym twórcą najważniejszych sukcesów Berlina torujących drogę do
zwycięstw III Rzeszy na początku wojny był sekretarz stanu w
Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ernst von Weizsäcker, ojciec
przyszłego prezydenta RFN Richarda von Weizsäckera.
Nazistowskiej dyplomacji długo udawało się utwierdzać Paryż i Londyn w
mylnym przekonaniu, że Hitler dąży jedynie do zrównania pozycji Niemiec
z Francją i Wielką Brytanią oraz zjednoczenia ziem zamieszkiwanych przez
Niemców. Układ monachijski z września 1938 r. nie tylko zmieniał granice
Czechosłowacji i sankcjonował odstąpienie III Rzeszy czeskich Sudetów
zamieszkanych przez mniejszość niemiecką, ale przede wszystkim określał
strefy wpływów w Europie.
W Monachium Wielka Brytania i Francja
praktycznie „wyczyściły" Hitlerowi pole w środkowej i wschodniej
Europie. Było to widoczne w konstrukcji układu, który formalnie dawał
Czechosłowacji, pozbawionej potężnych fortyfikacji, a przez to i
możliwości skutecznej obrony przed Niemcami, gwarancje dalszego
istnienia. W rzeczywistości Londyn i Paryż po 20 latach oddały Berlinowi
jego wcześniejszą strefę wpływów. Wszystko to, jak oświadczył po
przylocie do stolicy Anglii brytyjski premier Neville Chamberlain, miało
zapewnić Europie trwały pokój.
Jesienią 1938 r. Czechosłowacja, okrojona o Śląsk Cieszyński, Orawę i
Sudety (z 3 mln Niemców), a po arbitrażu wiedeńskim także o południową
Słowację i część Ukrainy Za- karpackiej, zmienia się w Drugą Republikę.
Jedyny w pełni demokratyczny kraj Europy Środkowej rychło przeistacza
się w państwo autorytarne. Prezydent kraju Edvard Beneš emigruje do USA.
Większość posłów tworzy w parlamencie Front Jedności Narodowej, który
pod przywództwem premiera Rudolfa Berana przyjmuje faszystowski model
sprawowania władzy. Pozwala się jednak na działalność tolerowanej
opozycji – Narodowej Partii Pracy. Na mocy przejętej z faszystowskich
Włoch ustawy legalizującej rząd ma prawo do rządzenia również bez
parlamentu.
Wprowadzona zostaje cenzura, zdelegalizowana partia
komunistyczna, której deputowani zasiadali do tej pory w parlamencie,
przyjmuje się pierwsze ustawy antyżydowskie, organizuje medialne nagonki
na benešowców. Tragiczny los spotyka niemieckich antyfaszystów, którzy
uciekli z zajętych przez Hitlera Sudetów – czechosłowacka władza
oddaje ich w ręce gestapo. Kręgi rządzące jako naczelną ideę kraju
propagują tradycję św. Wacława, czyli podporządkowanie Czechów Niemcom i
ścisłą koegzystencję narodu czeskiego z sąsiadem.
Jeszcze szybciej niż Czechy faszyzuje się Słowacja. Wybory do
słowackiego sejmu w grudniu 1939 r. są już wyreżyserowane przez
faszystów – jedynym kandydatem jest Słowacka Partia Ludowa Hlinki (HSLS)
z księdzem Jozefem Tiso na czele. W październiku zostaje on premierem i
otwarcie już dąży do rozbicia Czechosłowacji.
Hitler ma już w tym czasie gotowe plany okupacji Czech i Moraw, ale
zostawia jeszcze przestrzeń do działania swoim dyplomatom. Ich intencje
są jednoznaczne. „Sztucznie wywołane tarcia odetną Słowację od rządu w
Pradze. Niemcy poradzą Węgrom, by ci
zaprowadzili porządek na Rusi Podkarpackiej, rząd słowacki poprosi
Hitlera o gwarancje dla słowackich granic. Niemcy w Czechach poproszą o
ochronę, Praga dostanie ultimatum, by podpisała umowę z Rzeszą, którego
nie spełni, i Wehrmacht zajmie Czechy oraz Morawy" – zapisał w swym
dzienniku wspomniany już szef ówczesnej dyplomacji niemieckiej Ernst von
Weizsäcker. Plan udaje się zrealizować w stu procentach. Nazistowscy
dyplomaci proponują pozostawienie faszystowskiej Słowacji jako
wzorcowego państwa wasalnego, na co Hitler wyraża zgodę.
Rząd w
Pradze
widzi, że Słowacja zmierza do oderwania. Gabinet Tisy otwarcie, pod
hasłem „Czesi na piechotę do Pragi", wypędza ze Słowacji czeskich
urzędników, nauczycieli i policjantów. Czesi próbują jeszcze 10 marca
dokonać puczu wojskowego. W swej naiwności konsultują ten plan z
Berlinem, który pozornie wyraża zgodę. Wojskowy pucz się udaje, nie ma
ofiar śmiertelnych, Tiso traci urząd, szefowie słowackich faszystów
lądują w więzieniach, część z nich ucieka do nazistowskiego Wiednia.
Tiso 13 marca dostaje jednak zaproszenie do Berlina, gdzie daje mu się
wybór: albo proklamuje niepodległe faszystowskie państwo pod ochroną
nazistów, albo Słowacja zostanie zajęta przez Węgrów. Słowacki polityk
wybiera zdradę – 14 marca parlament ogłasza odłączenie od Czechosłowacji
i powstanie samodzielnego państwa.
Druga Republika się rozpada. Ważność tracą gwarancje udzielone Pradze
podczas podpisywaniu układu monachijskiego.
Dotychczasowy czeski
prezydent Emil Hácha jedzie do Berlina. Czesi liczą
na to, że po przeprowadzonej faszyzacji nie może ich spotkać już nic
gorszego niż Słowaków. Armia nie podejmuje więc żadnych działań
obronnych. Mimo że dobrze wiadomo, iż od kilku dni nazistowska prasa,
zgodnie z planem niemieckiej dyplomacji, stara się stworzyć wrażenie,
że w Czechach wywoływane są zamieszki skierowane przeciw mniejszości
niemieckiej.
Gazety publikują też sfałszowane fotografie zlinczowanych
Niemców.
– Jesteśmy świadomi, że losy czeskiego narodu
spoczywają w rękach kanclerza Rzeszy – mówi 14 marca Hácha
podczas wizyty u Hi-tlera. Ten odpowiada, że niemieckie wojsko
następnego dnia rano zajmie Czechy i o rawy i że wydał już rozkaz.
I dodaje, że jeśli napotka opór, to go bezwzględnie złamie.
Jedyną rzeczą, na którą odważa się Hácha, jest protest przeciw nazwie
Protektorat Czech i Moraw – terminem „protektorat" nazywano
do tej pory
twory kolonialne. Poza tym Czesi całkowicie się podporządkowują. Armia
poza kilkoma żołnierzami na wschodzie kraju nie oddają ani jednego
strzału, najwyższej klasy uzbrojenie 42. Dywizji przekazane zostaje
Hitlerowi. Podczas wjazdu nazistów niektórzy Czesi ronią łzy, inni
wygrażają pięściami, pozostali ustawiają się w kolejce po gulasz, który
wydaje kuchnia polowa Wehrmachtu.
Po kolejnym triumfie
niemieckiej dyplomacji (Londyn przyznaje, że
gwarancje dla Pragi przestały obowiązywać, bo pań- stwo, któremu je
udzielono, już nie istnieje) 15 marca przynosi pewien zgrzyt. Hitler
narusza podpisane umowy. Przyłączając Czechy do Rzeszy, postępuje wbrew
deklaracjom, że chodziło mu wyłącznie o zjednoczenie obszarów
zamieszkiwanych przez Niemców. Francja i Wielka Brytania tracą złudzenia
co do możliwości pokojowej koegzystencji z Hitlerem, resztek iluzji
wyzbywa się też Polska – wszystkie trzy kraje podpisują umowę
sojuszniczą. Później „państwa antyhitlerowskie" zaczynają się
intensywnie zbroić. II wojna światowa puka do drzwi.