Ponad 17 tys.
biletów na ceremonię, która ma się rozpocząć o godz. 10.00 rano czasu miejscowego
(godz. 20.00 czasu polskiego), zostanie rozprowadzonych za darmo, w drodze
losowania. Resztę otrzyma rodzina, przyjaciele króla popu i wybrani VIP-owie. Organizatorzy uroczystości podkreślili, że wszystkie
bilety będą darmowe. Kilka dni temu podano, że Staples Center będzie sprzedawał
bilety po 25 dolarów lub drożej, co wywołało liczne głosy oburzenia.
Rzecznik
rodziny Jacksona zaapelował, aby nie handlować biletami. Przedstawiciel policji
zaznaczył, że osoby bez biletów - które mają być rozprowadzone w niedzielę - nie
będą wpuszczane "nie tylko do budynku (Staples Center), lecz nawet w jego
pobliże".
REKLAMA
Władze L.A. obawiają się, że ceremonia żałobna już w weekend może
przyciągnąć do miasta setki tysięcy fanów i stworzy to problemy z utrzymaniem
porządku.
Z powodu Święta Niepodległości 4 lipca, przypadającego w sobotę, piątek
jest również dniem wolnym od pracy, co utrudnia ściągnięcie do L.A. na długi weekend
dodatkowych sił policyjnych.
Nie podano bliższych szczegółów wtorkowych
uroczystości informując jedynie, że nie będzie żadnej procesji żałobnej. Nie
ustalono też jeszcze - powiedział przedstawiciel Staples Center
- jaka będzie obsługa medialna ceremonii.
Tymczasem była żona Jacksona, Debbie
Rowe, zapowiedziała, że będzie się starać o uzyskanie opieki nad ich dwojgiem
dzieci.
Rowe, która donosiła dzieci zapłodnione w próbówce - a według niektórych
doniesień Jackson nie jest nawet ich biologicznym ojcem - po rozwodzie pary w 1999
r. zrzekła się praw rodzicielskich (podobno w zamian za 8 milionów dolarów).
Sąd
przyznał niedawno tymczasową opiekę nad dziećmi matce zmarłego piosenkarza,
Katherine Jackson.
Mimo to zdaniem prawników Rowe ma spore szanse na przyznanie
jej opieki, ponieważ prawo stanu Kalifornia silnie faworyzuje matki
biologiczne.
pap, em
Publiczny pogrzeb "króla popu" - we wtorek
2009-07-03 22:29
Ponad 17 tys.
biletów na ceremonię, która ma się rozpocząć o godz. 10.00 rano czasu
miejscowego
(godz. 20.00 czasu polskiego), zostanie rozprowadzonych za darmo, w drodze
losowania. Resztę otrzyma rodzina, przyjaciele króla popu i wybrani VIP-owie.
Organizatorzy uroczystości podkreślili, że wszystkie
bilety będą darmowe. Kilka dni temu podano, że Staples Center będzie
sprzedawał
bilety po 25 dolarów lub drożej, co wywołało liczne głosy oburzenia.
Rzecznik
rodziny Jacksona zaapelował, aby nie handlować biletami. Przedstawiciel
policji
zaznaczył, że osoby bez biletów - które mają być rozprowadzone w niedzielę -
nie
będą wpuszczane "nie tylko do budynku (Staples Center), lecz nawet w jego
pobliże".
Władze L.A. obawiają się, że ceremonia żałobna już w weekend może
przyciągnąć do miasta setki tysięcy fanów i stworzy to problemy z utrzymaniem
porządku.
Z powodu Święta Niepodległości 4 lipca, przypadającego w sobotę, piątek
jest również dniem wolnym od pracy, co utrudnia ściągnięcie do L.A. na długi
weekend
dodatkowych sił policyjnych.
Nie podano bliższych szczegółów wtorkowych
uroczystości informując jedynie, że nie będzie żadnej procesji żałobnej. Nie
ustalono też jeszcze - powiedział przedstawiciel Staples Center
- jaka będzie obsługa medialna ceremonii.
Tymczasem była żona Jacksona, Debbie
Rowe, zapowiedziała, że będzie się starać o uzyskanie opieki nad ich dwojgiem
dzieci.
Rowe, która donosiła dzieci zapłodnione w próbówce - a według
niektórych
doniesień Jackson nie jest nawet ich biologicznym ojcem - po rozwodzie pary w
1999
r. zrzekła się praw rodzicielskich (podobno w zamian za 8 milionów dolarów).
Sąd
przyznał niedawno tymczasową opiekę nad dziećmi matce zmarłego piosenkarza,
Katherine Jackson.
Mimo to zdaniem prawników Rowe ma spore szanse na przyznanie
jej opieki, ponieważ prawo stanu Kalifornia silnie faworyzuje matki
biologiczne.
pap, em