Miliband złożył to oświadczenie po
spotkaniu szefów dyplomacji sześciu mocarstw (USA, Rosji, Wielkiej Brytanii, Chin,
Francji i Niemiec), które odbyło się w Nowym Jorku na marginesie sesji Zgromadzenia
Ogólnego NZ i było poświecone irańskiemu programowi nuklearnemu.
REKLAMA
"Oczekujemy
poważnej odpowiedzi od Iranu i podejmiemy, w zależności od wyników spotkania,
decyzję co do naszych dalszych kroków" - powiedział Miliband.
1 października w
Genewie przedstawiciele sześciu mocarstw mają się spotkać z wysłannikami Teheranu.
Mocarstwa oczekują, że Iran przedłoży zapewnienia, iż nie dąży do uzyskania broni
nuklearnej. Jeżeli spotkanie zakończy się bez rezultatu, ma być rozważona propozycja
zaostrzenia sankcji wobec Teheranu.
Wcześniej prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad
oświadczył, że kwestia wzbogacania przez jego kraj uranu nie może być przedmiotem
dyskusji.
Ahmadineżad: gorąco uściśniemy szczerze wyciągnięte dłonie
Prezydent Iranu Mahmud Ahmadinieżad
oświadczył na forum Zgromadzenia Ogólnego NZ, że jego kraj "gorąco uściśnie
wszystkie dłonie, które szczerze zostaną wyciągnięte".
Równocześnie jednak
zaatakował "obce siły", które szerzą "wojnę, rozlew krwi, agresję, terror i
zastraszenie" w Iraku i Afganistanie, co spowodowało wyjście z sali delegacji ok. 12
państw, w tym amerykańskiej.
Ahmadineżad oskarżył Izrael o dokonanie
"barbarzyńskiego ataku" na strefę Gazy na początku br. a Zachód o hipokryzję mówiąc,
że głosi on demokrację, ale "gwałci jej podstawowe zasady". "Znikoma mniejszość
dominuje w światowej polityce, gospodarce i kulturze, co jest nie do przyjęcia" -
powiedział irański prezydent. Według Ahmadineżada, kapitalizm "dobiega końca swej
drogi".
Przemawiając do w połowie pustej sali, Ahmadineżad tylko przelotnie
wspomniał o kwestii broni nuklearnej wzywając do likwidacji tej broni w skali
światowej.
Kwestia programu nuklearnego Iranu jest jednym z głównych tematów
obecnej sesji. Teheran podejrzewany jest bowiem o potajemne realizowanie programu
zbrojeń nuklearnych pod przykrywką cywilnej energetyki jądrowej.
Ahmadineżad
nawiązał do czerwcowych wyborów powszechnych w jego kraju mówiąc, że były one "w
pełni demokratyczne" i że uzyskał w nich "dużą większość".
Komentatorzy
przypominają, że wyniki wyborów były kwestionowane przez opozycję irańską, która
zarzucała ich sfałszowanie. Sprawa ta jest wciąż tematem gorących sporów w Iranie.
Prezydent Chin: nie rozprzestrzeniać broni atomowej
Prezydent Chin Hu Jintao oświadczył w
środę podczas debaty generalnej na forum Zgromadzenia Ogólnego NZ, że bezpieczeństwo
wszystkich krajów jest ze sobą ściśle powiązane i muszą one wspólnie zwalczać
terroryzm.
Zaapelował też o podjęcie "wiarygodnych posunięć" w celu zwalczania
rozprzestrzeniania się broni nuklearnej. Hu Jintao opowiedział się za szybszym
dążeniem do rozbrojenia nuklearnego.
Chiński prezydent wskazał na konieczność
bardziej sprawiedliwego udziału krajów rozwijających się w gospodarce światowej i
reformy światowego systemu finansowego. Zapowiedział zwiększenie chińskiej pomocy
dla najbiedniejszych krajów, które najdotkliwiej odczuwają skutki światowego
kryzysu.
Równocześnie przekonywał, że "bardziej rozwinięte Chiny wzniosą większy
wkład do gospodarki światowej" i przyczynią się do zwiększenia jej
możliwości.
Chiński prezydent przestrzegł przed pokusą protekcjonizmu i
wyłączenia gospodarek poszczególnych państw z międzynarodowej współpracy. Wskazał,
że utrzymanie "w istocie stabilnego" kursu chińskiej waluty pomogło w opanowaniu
najgorszej fazy światowego kryzysu.
Juszczenko: potrzebne gwarancje dla państw bez broni jądrowejUkraina uważa, że Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna działać na
rzecz wzmocnienia gwarancji bezpieczeństwa państw, które nie posiadają broni
jądrowej - oświadczył prezydent Wiktor Juszczenko, występując w środę na 64. sesji
Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.
"Ukraina liczy na
poparcie stałych członków Rady Bezpieczeństwa dla naszych propozycji wzmocnienia
gwarancji bezpieczeństwa krajów nieposiadających broni jądrowej, wśród których są
państwa, jakie dobrowolnie się jej zrzekły" - mówił Juszczenko, cytowany przez
agencję Interfax-Ukraina.
Prezydent podkreślił, że 15 lat temu Ukraina
dobrowolnie pozbyła się swego trzeciego w świecie potencjału broni jądrowej, który
odziedziczyła po upadku ZSRR. W zamian za to USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania i
Francja udzieliły Kijowowi gwarancji bezpieczeństwa.
Przemawiając w ONZ
Juszczenko przypomniał także ideę powołania rady bezpieczeństwa ekonomicznego ONZ.
"Możliwe, że należy powrócić do tego pomysłu. (...) Rozmiary tego przedsięwzięcia
nie powinny być przyczyną odkładania dyskusji nad tą sprawą" - powiedział.
Tezy,
zawarte w przemówieniu Juszczenki są wynikiem obaw o bezpieczeństwo Ukrainy,
odczuwającej coraz większe zagrożenie ze strony Rosji.
W ostatnim czasie w
Kijowie pojawiły się postulaty o potrzebie zwołania konferencji międzynarodowej,
która przygotowałaby nowe gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, zastępujące te,
które były przyjęte przed 15 laty.
Jak napisali w ubiegłym tygodniu w
opiniotwórczym tygodniku "Dzerkało Tyżnia" dwaj analitycy ukraińskiej Rady
Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony - Wołodymyr Horbulin i Ołeksandr Łytwynenko,
działania Rosji świadczą o jej dążeniu do całkowitego podporządkowania sobie
Ukrainy.
"Koncepcja polityki zagranicznej Rosji i Strategia Bezpieczeństwa
Narodowego zawierają jasne sformułowania, dotyczące rosyjskich interesów na
Ukrainie. Chodzi przede wszystkim o niedopuszczenie do członkostwa Kijowa w NATO i
obronę interesów rosyjskojęzycznej społeczności, czyli utrzymanie Ukrainy w strefie
wpływów i uprzywilejowanych interesów Rosji" - podkreślili eksperci.
"Jest to
faktycznie ultimatum, że zachowanie jedności terytorialnej Ukrainy uzależnione jest
od tego, czy przejdzie ona do szczególnych stosunków z Federacją Rosyjską, a w
gruncie rzeczy pod rosyjski protektorat" - ostrzegli Horbulin i Łytwynenko.
Ich
zdaniem agresywna polityka Moskwy wobec Kijowa jest wynikiem problemów wewnętrznych
Rosji i nie zmieni się niezależnie od tego, jaką politykę będą prowadzili
Ukraińcy.
"Podporządkowanie Ukrainy ma doprowadzić do istotnej poprawy sytuacji w
Rosji: złagodzenia problemów demograficznych, zapewnienia bezproblemowego tranzytu
surowców energetycznych do Europy, zwiększenia potencjału gospodarczego,
niedopuszczenia do uzyskania przez USA terenu działań w bezpośrednim sąsiedztwie
Moskwy oraz zneutralizowania potencjalnego zagrożenia ideologicznego dla
autorytarnego reżimu rosyjskiego, którym jest demokratyczna Ukraina" - zakończyli
swą analizę ukraińscy eksperci.
pap, keb