Zgodnie z przepisami na miejsce w sejmowym hotelu mogą liczyć
tylko ci posłowie, którzy nie mają mieszkania w Warszawie. Jednak jak
powszechnie wiadomo Gosiewski swoje warszawskie lokum ma, a mimo to nie chce
opuścić zajmowanego przez siebie pokoju. "Fakt" podaje nieoficjalnie, że
na razie poseł przerzuca się z marszałkiem pismami, w których tłumaczy się z
zasiedzenia. Jednak cierpliwość Bronisława Komorowskiego zaczyna się kończyć.
Nie jest więc wykluczone, że gniew sejmowych władz doprowadzi do eksmisji
jeszcze w tym miesiącu.
REKLAMA
źródło: "Fakt", dw