Premier wspominał, że w
dzieciństwie często spędzał wakacje na wyspie Utoya, gdzie zginęła
większość z ofiar. Wyspa była "rajem dzieciństwa, który
przeobraził się w piekło" - mówił
Stoltenberg. - Od II wojny światowej w naszym kraju nie popełniono zbrodni o
takim zasięgu - podkreślił szef rządu. - To koszmar - dodał,
przywołując wstrząsające opowieści
młodych ludzi o "strachu i śmierci". Na wyspie leżącej ok. 30 km na
północny zachód od Oslo odbywał się letni obóz przybudówki premiera.
Przebrany za policjanta 32-letni Norweg
zastrzelił tam 80 osób. Dwie godziny wcześniej w wybuchu bomby w dzielnicy rządowej Oslo śmierć poniosło siedem osób. Policja podejrzewa, że za
dwoma atakami stoi ta sama osoba.
REKLAMA
Bomba w Oslo, egzekucja na wyspie. Norwegia w szoku
Norweskie media zidentyfikowały napastnika jako Andersa Behringa Breivika - policja jednak nie potwierdziła tych informacji - podała jedynie, że zatrzymany
mężczyzna ma
sympatie skrajnie prawicowe i antyislamskie oraz jest chrześcijańskim fundamentalistą, na co wskazują wpisy
internetowe jego autorstwa. Mężczyzna zatrzymany w związku ze strzelaniną na wyspie Utoya oraz wybuchem bomby w centrum Oslo współpracuje z
policją.
91 ofiar zamachów w Norwegii. Sprawcą był 32-letni sympatyk prawicy?Minister sprawiedliwości Knut
Storberget poinformował, że obecnie trwa debata na temat ewentualnego podniesienia poziomu
zagrożenia terrorystycznego w kraju. Na razie
jednak pozostaje on niezmieniony.
PAP, arb