Szaleństwa Angeliny

Szaleństwa Angeliny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Uwielbia noże, krew i seks. Na ekrany wchodzi jej nowy film, w Ameryce ukazuje się książka o niej. Fascynuje, szokuje, zachwyca.
Angelina Jolie ma szczęście. Jeszcze parę miesięcy temu jej najnowszy film „Salt" trąciłby myszką. Niedawne rozbicie przez FBI siatki rosyjskich szpiegów w USA sprawiło, że łatwiej nam uwierzyć w  niewiarygodne perypetie Evelyn Salt.

Superwoman
Angelina bardziej przypomina w tym filmie awatar, stworzony na potrzeby chłopców w okresie dojrzewania, niż kobietę z krwi i kości. I nic nie  pomogło to, że liczbę komputerowych efektów specjalnych ograniczono do  minimum, a większość scen kaskaderskich nakręcono na planie. Choć scenariusz nie zachwyca głębią, to akcja trzyma w napięciu: Jolie gra podwójną agentkę, która okazuje się pojedynczą. Skomplikowaną sytuację zawodową Evelyn wyjaśnia jej szefom agent FSB Orłow (Daniel Olbrychski). Jeden przełożony wierzy, drugi nie bardzo. Czy Salt rzeczywiście jest uśpioną rosyjską wtyką, która ma zamordować prezydentów Rosji i USA, by  wywołać wojnę jądrową?

Żaden producent przy zdrowych zmysłach nie  obsadziłby Angeliny Jolie w roli czarnego charakteru, więc i żaden widz nie będzie brał pod uwagę wersji, że może grać zdrajczynię. Tak naprawdę Salt podejmuje niebezpieczną grę z CIA i FSB, by ratować męża, niemieckiego badacza pająków, który wyciągnął ją kiedyś z  północnokoreańskich kazamatów.

Intryga to tylko pretekst do  wykorzystania fizycznej sprawności gwiazdy w popisach gimnastycznych. Biedaczka nie ma chwili wytchnienia. Jak nie tortury, to pościg lub  bijatyka. Jak nie kraksa, to strzelanina. Jolie jest w tym naprawdę dobra. Tyle że w przeciwieństwie do Jasona Bourne’a bije dość mechanicznie i bezrefleksyjnie. Nie dowiadujemy się niczego o wnętrzu bohaterki, jej rozterkach, pragnieniach. Młócce brakuje psychologicznej głębi, można by rzec.

Łączy też w sobie wiele sprzeczności. Jest ofiarą i  katem. Wojowniczką i skrzywdzoną dziewczynką. Umięśnioną, lecz seksowną. Delikatną, choć twardą. Zimną, ale uczuciową. Do końca nie wiemy: dobra jest czy zła. W tym sensie przypomina samą Angelinę. Zdobywczynię Oscara i żeńską wersję hollywoodzkiego osiłka. Wytatuowaną złodziejkę mężów, a  także czułą matkę adoptującą po świecie sieroty. Kobietę wyzwoloną, która potrafi zrobić wszystko, co przyjdzie jej do głowy, a jednocześnie chorobliwie zazdrosną, niepewną własnej wartości żonę.

Jolie wyrosła na  pierwszą w historii żeńską supergwiazdę kina akcji dzięki ekranizacji gry wideo „Tomb Raider" z roku 2001. Superwoman Lara Croft pragnęła zdobyć władzę nad czasem, by ponownie ujrzeć tatę (Jon Voight, prawdziwy ojciec Angeliny), który zmarł. Motyw taty pozwalał scenarzystom zademonstrować, że w imponujących piersiach bije imponujące serce. Co  ważniejsze, Jolie zaadaptowała jako środek wyrazu żeński odpowiednik drapieżno-bezczelnego półuśmiechu stosowanego dotychczas przez hollywoodzkich facetów z żelaza: Sylvestra Stallone’a, Harrisona Forda, Bruce’a Willisa. Cokolwiek by się działo w życiu Lary, pozostawała nieprzemakalna. Była kobietą wirtualną, której nie wolno mieć osobowości, która musi zawsze trwać na posterunku gotowa do strzału. Podobnie jak Salt. Tylko co komu po takiej kobiecie?

Kobieta
W życiu prywatnym Angelina jest przeciwieństwem Lary Croft. Jednowymiarowość to ostatnia rzecz, jaką można jej zarzucić. Pięć lat temu superwoman odbiła Jennifer Aniston supermana Brada Pitta i 27 maja 2006 r. urodziła 42-letniemu aktorowi córkę Shiloh Nouvel. Twierdzi, że  poznała się na jego ojcowskim instynkcie od pierwszego wejrzenia, podczas realizacji „Pana i pani Smith". W wywiadzie dla „Vanity Fair" przyznała jednak, że zakochuje się w każdym po kolei filmowym partnerze, lubi seks, a jako samotna mama radzi sobie, umawiając się z kochankami w  hotelach. Brad jakoś nie miał obaw, że nawyk jej zostanie, i się nie  rozczarował. Ma już z Angeliną troje dzieci naturalnych – poza Shiloh parę bliźniąt Knoxa i Vivienne – oraz troje adoptowanych: Maddoxa (Kambodża), Paxa (Wietnam) i Zaharę (Etiopia). Żyją szczęśliwie, a to w  Chateau Miraval, 360-hektarowej posiadłości na Riwierze, a to w weneckim pałacu, a to w Beverly Hills.

Aktorka nigdy nie kryła zamiłowania do  krwi i noży. Jako dziecko namiętnie kolekcjonowała broń białą. Gdy dojrzała, zaczęła ponoć pić krew kochanków. Na ślub z Jonnym Lee Millerem, który partnerował jej w pierwszym wysokobudżetowym filmie „Hackers", przyszła w spodniach z czarnej gumy i w białej koszuli. Własną krwią wypisała na niej imię oblubieńca. Krew drugiego męża Billy’ego Boba Thorntona nosiła w ampułce przy naszyjniku. On nosił jej krew. Poza sadomasochizmem przyznaje się też do biseksualizmu. Przez pewien czas była związana z Jenny Shimizu, którą poznała na planie „Foxfire". Kiedy Maddox miał 7 lat, postanowiła zarazić go swoim krwawym hobby. „Mama kupiła mi pierwszy sztylet, gdy miałam 11 albo 12 lat –  opowiadała Jolie w rozmowie z magazynem „W”. – Dlatego ja też postanowiłam podarować komplet bojowych noży Maddoxowi. Zabraliśmy go do  specjalistycznego sklepu, gdzie wybrał najbardziej odpowiadającą mu broń. Wcześniej dużo rozmawialiśmy o samurajach i o tym, że obrona czyjegoś życia jest szlachetna. Maddox będzie mógł stać na straży swojego młodszego rodzeństwa. (...) Moim zdaniem nauka respektu dla  broni sprawi, że wyrośnie na odpowiedzialnego człowieka”. Jak dożyje –  komentowali złośliwi.

W 2007 r. Jolie znalazła się na szczycie listy największych dobroczyńców wśród sławnych i bogatych. Ambasadorka dobrej woli przy Urzędzie Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) wygrała w rankingu ułożonym przez Reutersa, wyprzedziła eksprezydentów Billa Clintona i Jimmy’ego Cartera, byłego sekretarza generalnego ONZ Kofiego Annana oraz aktorów Mię Farrow i  swojego partnera Brada Pitta. „Ludzie wyczuwają, kiedy robi się coś z  sercem – uważa Peter Walker z Uniwersytetu Tufts. – Angelina Jolie jest szczera, uczciwa i nie oczekuje poklasku".

Matka szóstki dzieci wciąż zachwyca urodą. W sondażu „Vanity Fair" miażdżącą przewagą głosów uznano ją za najpiękniejszą kobietę świata 2009 r. Czytelniczki i czytelnicy magazynu typowali spośród 19 urodziwych i sławnych pań. Na drugim miejscu znalazła się modelka Gisele Bündchen, na trzecim – znakomicie starzejąca się aktorka Halle Berry.

3 sierpnia ma ukazać się książka o  Angelinie napisana przez Andrew Mortona, który wcześniej prał brudy m.in. Toma Cruise’a, Madonny i księżnej Diany. Tyle że w wypadku Angeliny nie bardzo jest co prać, bo sama wyręcza brukowce. Jak to  zwykle bywa w wypadku takich książek, do prasy przeciekły już najpikantniejsze fragmenty „Angeliny: biografii nieautoryzowanej" („Angelina: An Unauthorized Biography"). Wynika z nich, że Morton nie  wygrzebał nic nowego, odgrzewa stary kotlet. Oczywiście, doprawiając go  na ostro i przysmażając na czarno, żeby się lepiej sprzedał. Książka to  głównie wyliczenie narkotyków, które Jolie brała, jej problemów psychicznych oraz partnerów seksualnych poznanych na planie. Poza wspomnianymi wyżej autor uwzględnił: Timothy’ego Huttona, Gary’ego Sinise’a i Ralpha Fiennesa. Mick Jagger uganiał się – według Mortona –  za zaledwo dwudziestoletnią Jolie przez dwalata. Miał wtedy niemal 55 lat i ciężarną żonę Jerry Hall. Czy dogonił – tego autor nie wie.

Stawia również inne tezy, które wcześniej można było znaleźć w tabloidach, poparte wątpliwymi dowodami. Twierdzi na przykład, że aktorka posłużyła się adoptowanym synem Maddoksem jako przynętą, by usidlić Brada Pitta, bo wiedziała, że zawsze marzył o rodzinie i dzieciach, których nie mogła mu dać Jennifer Aniston. Smakowitym kąskiem są natomiast zdjęcia z  czasów, kiedy Jolie brała narkotyki. Na niektórych aktorka jest prawie naga, a sutki ma zaklejone czarną taśmą samoprzylepną. Inne pokazują Angelinę w psiej obroży na szyi oraz czarnej opasce zasłaniającej oczy. Biografia nieautoryzowana okaże się zapewne bestsellerem, choć to, że  Angelina jest nieźle pokręcona, widzi każdy. Ciekawsza wydaje się więc odpowiedź na pytanie: dlaczego właśnie taka jest?

Dziecko
Nie trzeba być psychologiem, by źródło obecnych fascynacji i odlotów gwiazdy znaleźć w dzieciństwie. Pierwszy rok życia Angie spędziła w  apartamencie ojca, aktora Jona Voighta, w Beverly Hills pod opieką nianiek. Jej matka, Marcheline Bertrand, aktorka pochodząca z Kanady, rzadko ją odwiedzała. Małżeństwo rozpadło się ostatecznie w 1976 r. i  dzieci przypadły matce. Następne 10 lat Angelina spędziła w Palisades (stan Nowy Jork). Oglądała dużo filmów i dziś wspomina, że to kino, a  nie kariera ojca, znanego m.in. z „Nocnego kowboja", zainspirowało ją do  grania. Mama zdecydowała się wrócić do Los Angeles i Angie jako 12-latka zapisała się do Lee Strasberg Theatre and Film Institute. Po dwóch latach rzuciła szkołę. Chciała pracować w domu pogrzebowym. W wieku 14 lat przyszła gwiazda ubierała się na czarno, miała fioletowe włosy i  tańczyła pogo na koncertach. Straciła dziewictwo ze swoim chłopakiem Antonem, który wprowadził się do mieszkania Marcheline. W trosce o to, by młodzi czuli się swobodnie, matka oddała im swoją sypialnię z wielkim chińskim łożem ślubnym. Związek przetrwał dwa lata. Kiedy Anton odszedł, Angelina wynajęła zaadaptowaną na mieszkanie klitkę nad garażem, kilka ulic od domu Marcheline. Wróciła do szkoły Strasberga i zdała maturę. Jednak dzikość serca, której matka nigdy nie próbowała okiełznać, pozostała: „W głębi duszy nadal jestem – i zawsze będę – zwykłą podziarganą punkówą".

W liceach Beverly Hills High School i Moreno High School, wśród młodzieży z najbogatszych rodzin, czuła się wyobcowana. Rówieśnicy naśmiewali się z jej ciuchów kupionych w szmateksie, chorobliwej chudości, która była skutkiem anoreksji, heroiny i koksu, wielkich ust, okularów oraz aparatu prostującego zęby. Samoocena Angeliny spadła jeszcze bardziej, gdy nie udało jej się zostać modelką. „Dzięki rytuałom samookaleczaniai towarzyszącemu im bólowi czułam, że  żyję. To była prawdziwa ulga, rodzaj terapii" – opowiadała magazynowi „W".

Ojciec był nieobecny w życiu aktorki do roku 2001. Próbowała się z  nim pogodzić, stąd wspólny występ w „Tomb Raider", ale nie dali rady przełamać wzajemnych animozji. W 2002 r. Angelina oficjalnie zmieniła nazwisko z Voight na Jolie. Jon powiedział dziennikarzom programu „Access Hollywood", że jego córka „ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym”. Ona odparowała: „Nie rozmawiamy z sobą. Nie jestem na  niego zła, ale nie uważam też, że po krewieństwo opiera się na związkach genetycznych. Mojego syna adoptowałam. Na rodzinę trzeba zapracować”. Ponownie spotkała się z ojcem dopiero w lutym tego roku, kiedy przyjechał do Wenecji poznać wnuczęta. I zobaczyć córkę, która wyrosła na większą gwiazdę niż on.

Gwiazda
Zaczynała od teledysków. Jako nastolatka wystąpiła m.in. w „Stand by My Woman" Lenny’ego Kravitza (1991), „Lost in Your Eyes" Jeffa Healeya (1992), „It’s About Time” The Lemonheads (1993) i „Rock & Roll Dreams Come Through” Meat Loaf (1993). W pierwszym filmie, niskobudżetowym „Cyborgu 2”, zagrała robota, który ma uwieść pracowników konkurencyjnej firmy, dostać się do strzeżonej centrali i tam eksplodować. Film „Hackers” nie zarobił zbyt wiele, choć po wydaniu na DVD zyskał status kultowego. Angelina dostała jednak pozytywne oceny. W 1996 r. wcieliła się w Margret „Legs” Sadovsky – jedną z pięciu nastolatek, które zawiązują spisek, by spuścić manto nauczycielowi seksualnie nękającemu dziewczęta. „New York Times” pisał: „To wszystko głodne kawałki, lecz uderzająco piękna córka Jona Voighta potrafiła przełamać stereotyp, w  który została wpuszczona. Narratorką jest Maddy, bohaterką i  katalizatorem emocji – Legs”.

Ambitniejszym przedsięwzięciem był telewizyjny „George Wallace" z 1997 r. w reżyserii Johna Frankenheimera. Za rolę żony osławionego gubernatora Alabamy Jolie dostała Złoty Glob. Kolejny Glob plus Screen Actors Guild Award – za portret pierwszej w  historii supermodelki Gii Carangi uzależnionej od heroiny i zmarłej na  AIDS. Pilnie przestrzegając metody Stanisławskiego, której uczy Lee Strasberg, nie wychodziła z roli również w przerwach między zdjęciami. Swojego ówczesnego męża Jonny’ego Lee Millera ostrzegła: „Jestem samotna, umieram, jestem lesbijką, nie będziemy się mogli widywać przez kilka tygodni". Oscara zdobyła w wieku 24 lat dzięki drugoplanowej roli w „Przerwanej lekcji muzyki”. Grała psychicznie chorą Lisę. Ekipa mieszkała 12 tygodni zdjęciowych w apartamentowcu naprzeciw stanowego szpitala psychiatrycznego Pensylwanii i Angelina spędzała każdą wolną chwilę, obserwując pacjentów.

Po zdobyciu uznania Akademii mogła już przebierać w rolach. Nie zawsze dokonywała wyborów słusznych, ale zawsze lukratywnych. Za rolę matki Aleksandra Wielkiego dostała nominację do  Złotej Maliny. „Oszukana" Clinta Eastwooda przyniosła jej drugą nominację oscarową. Grała postać autentyczną – matkę, której policja zwraca porwanego syna, a ten okazuje się kimś innym. „Jolie błyszczy w  scenach pozornie spokojnych, gdy cisza zwiastuje burzę. Silnych mężczyzn, którzy próbują ją lekceważyć, załatwia bez wysiłku" – pisał krytyk „Chicago Tribune”. „Cena odwagi” została bezlitośnie zjechana przez krytykę, zaś „Pan i pani Smith” – wyśmiani. Przez ostatnie trzy lata poświęcała czas rodzinie i jeździła po świecie, niosąc dobrą nowinę i spore sumy gotówki. Powrót w „Salt” okazał się strzałem dziesiątkę.

Ile jest w Angelinie autokreacji? Na pewno sporo, w końcu to  hollywoodzka gwiazda. Lecz autentycznego rozdarcia i szaleństwa też jej nie brakuje.

Piotr Milewski, Nowy Jork
Więcej możesz przeczytać w 32/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2010 (1435)

  • List do prezydenta1 sie 2010, 12:00Szanowny panie, w momencie, gdy obejmuje pan swój urząd, zwracam się do pana z radami i sugestiami. Na pytanie o to, jaki mam do tego tytuł, odpowiadam wprost – jak wszyscy obywatele RP jestem Pana pracodawcą.4
  • Na skróty1 sie 2010, 12:00Kolejna rewolucja październikowa Rząd zapowiedział w zeszłym tygodniu czasowe podniesienie stawki VAT z 22 na 23 proc. Z naszych ustaleń wynika, że rozważał jeszcze poważniejszą podwyżkę – do poziomu 25 proc. Projekt przedstawił Donald Tusk...9
  • Tupolew może latać1 sie 2010, 12:00Drugi, modernizowany teraz tupolew będzie latał z prezydentem i z premierem, jeśli tylko będą tego chcieli – mówi minister obrony Bogdan Klich.10
  • Teraz ja! - Najgorsze rozwiązania1 sie 2010, 12:00Platforma Obywatelska podjęła decyzję o podniesieniu podatków. Politykom PO dedykuję słowa ich szefa Donalda Tuska wygłoszone podczas sejmowego exposé: „Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i...11
  • Tydzień kultury polskiej1 sie 2010, 12:00Wesoły serial o prostytucji Nie wiedziałem, że w Zielonej Górze odbywa się festiwal piosenki rosyjskiej, który, co ciekawsze, wygrywają polskie aktorki. W tym roku wygrała Anna Dereszowska, drugie miejsce zajęła Agnieszka Włodarczyk. Nie płacz,...12
  • Jazgot i pustka1 sie 2010, 12:00Jazgot i pustka W katastrofie pod smoleńskiem stracili żony. Teraz próbują oswajać puste domy. Mają dość politycznej i medialnej jatki. Ale musieli zabrać głos.14
  • Mały rycerz1 sie 2010, 12:00Wchodząc do rządu, Michał Boni chciał odpokutować stare grzechy. Dziś coraz częściej przyznaje, że ma dosyć. Koniec jego pokuty byłby kłopotem dla Donalda Tuska.18
  • Zawód: kapelan1 sie 2010, 12:00Zna wszystkie grzechy prezydenta i tajemnice pałacu. Prezydencki kapelan. Bronisław Komorowski ma już faworyta na to stanowisko.23
  • Dyktatura miernoty1 sie 2010, 12:00Dziś partia to lider i jego wojsko. Karne i mierne.26
  • Najsztub pyta: Ohyda obcisłych slipów1 sie 2010, 12:00Jak na kupujących ubrania w śmietnikach Polacy coraz lepiej wyglądają – emocjonuje się Tomasz Jacyków. Ale nie radzi nam patrzeć na nasze stopy i zaglądać pod wielkie męskie brzuchy...30
  • Błazeństwo trzyma się dobrze, a polityka?1 sie 2010, 12:00Patrząc na szaleństwo, błahość i teatralność naszej polityki, myślę, że tylko błazen może być w tym świecie kimś serio.36
  • Szamani z PiS1 sie 2010, 12:00Kiedy Jarosław Kaczyński mówił o końcu wojny polsko-polskiej, rozumiałem, że chodzi mu o powrót do reguł demokratycznych, teraz już tak nie sądzę.38
  • Seksmisja1 sie 2010, 12:00W Polsce zmienił się ustrój, a wraz z nim niemal wszystko." Tylko nasza wiedza o seksie okazuje się zaskakująco odporna na zmiany.40
  • Moc zupy pho1 sie 2010, 12:00- Tu się czujesz jak na innej planecie – mówi Mewa. W Małym Hanoi bywali warszawscy balangowicze, znani aktorzy, prawnicy w lakierkach. Ale to już koniec.45
  • To jest mój prześladowca1 sie 2010, 12:00Nękają swoje ofiary dzień i noc, wysyłają tysiące obraźliwych sms-ów. Byli bezkarni. Ale być może jeszcze w tym roku przestępstwem stanie się uporczywe nękanie. Czyli stalking.50
  • Ludzie znikąd1 sie 2010, 12:00Chcą wiedzieć, do kogo są podobni i po kim mają charakter. Każdego roku setki dorosłych, niegdyś adoptowanych osób szukają biologicznych rodziców.52
  • Comeback bin Ladena1 sie 2010, 12:00Najsłynniejszy terrorysta świata wraca na pierwsze strony gazet. Z ujawnionych właśnie przez WikiLeaks raportów amerykańskiej armii wynika, że Osama bin Laden nadal spiskuje przeciw USA i ich sojusznikom.55
  • Informacyjny aktywista1 sie 2010, 12:00Po poniedziałkowym ujawnieniu tajnych okumentów dotyczących wojny w Afganistanie w centrum uwagi znalazł się WikiLeaks – portal słynący z publikacji tego, co inni chcą ukryć. Oraz stojący za nim Julian Assange.58
  • Brytania znowu Wielka1 sie 2010, 12:00Nowy premier Wielkiej Brytanii David Cameron chce dokonać niemożliwego: być zarazem Tonym Blairem i Margaret Thatcher. Zaczął od ogłoszenia projektu o dumnej nazwie „Wielkie społeczeństwo”.60
  • Wałęsa znad Amazonki1 sie 2010, 12:00Głowy państw nie płaczą, zwłaszcza publicznie. Często zdarza się to tylko kończącemu drugą – i ostatnią – kadencję prezydentowi Brazylii Luizowi Inácio Luli da Silvie.62
  • Zesłany na Sybir1 sie 2010, 12:00BP wyrzuca prezesa. Nie tylko dlatego, że ropa z odwiertu tego koncernu zalewa wybrzeża USA. Raczej dlatego, że Tony Hayward nie potrafił kryzysu rozegrać medialnie. Nie on pierwszy.64
  • Nokia traci dech1 sie 2010, 12:00Jedna z najbardziej znanych globalnych marek w kłopotach. Nokia przegrywa technologiczny wyścig. Ratunkiem ma być nowy prezes. Najpewniej z Ameryki.68
  • Twarz na miarę1 sie 2010, 12:00Przeszczepów twarzy boją się i lekarze, i pacjenci. Nie bez powodu.70
  • Szaleństwa Angeliny1 sie 2010, 12:00Uwielbia noże, krew i seks. Na ekrany wchodzi jej nowy film, w Ameryce ukazuje się książka o niej. Fascynuje, szokuje, zachwyca.72
  • Off gwiazda1 sie 2010, 12:00Myslovitz sprzedał więcej płyt niż doda. A wciąż uchodzi za artystę alternatywnego. Artur Rojek łączy ogień z wodą. 5 sierpnia rusza kolejna edycja jego OFF Festivalu.76
  • Spokojnie, to tylko katastrofa1 sie 2010, 12:00Dziesięć lat po katastrofie na gruzach cywilizacji niedobitki ludzkości usiłują przetrwać – to nie początek kolejnego filmu katastroficznego, ale najnowsza realizacja Zbigniewa Libery.78
  • Kto pisze, umiera1 sie 2010, 12:00Na 2008 rok wyznaczono zamach na jego życie. ostatnie dwa lata to dla niego czas darowany, rodzaj ułaskawienia. Roberto Saviano, który po głośnej „Gomorze” żyje z mafijnym wyrokiem śmierci, właśnie wydał w Polsce antologię świetnych...80
  • Dyktatura ciemniaków1 sie 2010, 12:00Dyktatura ciemniaków „elity” i „autorytet” to ulubione zniewagi najmniej skomplikowanych fanów PiS84
  • Sąsiedzi1 sie 2010, 12:00Świat już dawno stał się globalną wioską i tak trzeba na niego patrzeć.86
  • Przez Niemcy do Chin1 sie 2010, 12:00W państwach Europy Środkowej i Wschodniej szybko rośnie produkcja przemysłowa. W Polsce od marca do maja 2010 r. wzrosła o 10,6 proc. w skali rocznej. W Czechach ożywienie jest podobne, a tylko nieznacznie słabsze na Węgrzech. Najlepsze wyniki...86
  • Podcięte skrzydła biznesu1 sie 2010, 12:00Pod względem przedsiębiorczości państwa Europy Środkowej i Wschodniej zostają w tyle za innymi wschodzącymi rynkami. W dużej mierze to skutek słabej ochrony prawnej własności lub uciążliwych przepisów.88
  • Wall Street w Moskwie?1 sie 2010, 12:00Przywódcy Rosji chcą z Moskwy zrobić światowe centrum finansowe, a z rubla – walutę rezerw regionu. Ma się do tego przyczynić zacieśnienie współpracy gospodarczej z byłymi republikami radzieckimi.90
  • Zdobyć Rosję1 sie 2010, 12:00Rosyjska gospodarka staje na nogi, jednak polsko-rosyjskie stosunki gospodarcze wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Czy zmienią to cieplejsze relacje dyplomatyczne między Moskwą a Warszawą? Polscy eksporterzy mają coraz lepsze nastroje....91
  • Mińsk musi zmienić kurs1 sie 2010, 12:00Ten rok będzie decydujący dla białoruskiego modelu gospodarczego. Moskwa rezygnuje bowiem z polityki wspomagania sąsiada, któremu za rządów Łukaszenki przekazała 52 mld dolarów.92
  • Uzdrawiająca zabawa w głuchy telefon1 sie 2010, 12:00Żadnych telefonów komórkowych, dużych sklepów, parkingów, nawet ścieżek rowerowych albo aquaparku – takie ograniczenia obowiązują miejscowości uzdrowiskowe. Ministerstwo Zdrowia nie zamierza zmienić przepisów. Gminy uzdrowiskowe obawiają...94
  • Liście niespodziewanie jadalne1 sie 2010, 12:00Prawdziwy letni rarytas i nieziemskie ukojenie naszych rozpalonych słonecznym żarem głów96
  • Jak pan Antoni kolejne zwycięstwo odniósł1 sie 2010, 12:00Opis: Z samego serca Mordoru Sauron omiata swym spojrzeniem całe Śródziemie. Osoba niezorientowana mogłaby pomyśleć, że to jakaś wielka latarnia morska ustawiona przez pomyłkę w górach. My jednak wiemy, że to najstraszliwsze z możliwych spojrzeń...97
  • Matrix RP1 sie 2010, 12:00Polska jest krajem wymyślonym, to matriksowy serial. Kto jeszcze nie wierzy? Ostatnie wiadomości:97
  • Wakacje w rowie1 sie 2010, 12:00Miejscem, w którym wielu rodaków spędza wakacje, nie są wcale egipt czy międzyzdroje. Dawno przestały być modne plaże Sopotu czy deptaki Zakopanego. Znudziły nas już Łeba, Mikołajki, Kreta i Rodos. Największym hitem sezonu są przydrożne rowy.98