TVP: Wiceminister w rządzie PO-PSL i doradca prezydenta Dudy został zatrzymany

TVP: Wiceminister w rządzie PO-PSL i doradca prezydenta Dudy został zatrzymany

Michał Królikowski
Michał Królikowski / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Jak poinformowały „Wiadomości” TVP wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL i doradca prezydenta Andrzeja Dudy - prof. Michał Królikowski został zatrzymany na polecenie białostockiej prokuratury.

Na twitterowym profilu „Wiadomości” TVP poinformowano o zatrzymaniu na polecenie białostockiej prokuratury Michała Królikowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL i doradcy prezydenta Andrzeja Dudy. Według dziennikarzy sprawa dotyczy podejrzenia prania brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstwa.

Czego dotyczy śledztwo?

Śledztwo białostockiej prokuratury dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem VAT w związku z wprowadzaniem do obrotu na terenie Polski paliw płynnych. Dzięki pracy prokuratorów 8 lutego 2017 roku zatrzymano głównych inicjatorów i kierowników tej grupy przestępczej. Jak ustalono w dalszym śledztwie, jednym z mechanizmów działań grupy było wykorzystywanie rachunków bankowych należących do różnych podmiotów i osób, w tym adwokatów i przelewanie na nie środków finansowych pochodzących z przestępstw. 13 czerwca doszło do zablokowaniu kilkuset tysięcy euro znajdujących się na rachunkach bankowych dwóch adwokatów będących pełnomocnikami podejrzanych o udział w wyłudzaniu VAT.

6 lipca 2017 roku, z oficerem Centralnego Biura Śledczego Policji skontaktował się jeszcze jeden adwokat, mecenas Michał Królikowski. – Poinformował, że na jego rachunek bankowy jedna z osób przelała kwotę 1 miliona złotych. Dodatkowo w toku śledztwa ustalono, że już po zatrzymaniu osób kierujących grupą przestępczą, a więc po 8 lutego 2017 roku, w marcu i kwietniu tego roku, mecenas Michał Królikowski przyjął na swój rachunek bankowy kwotę 150 tysięcy dolarów oraz kilkuset tysięcy złotych. Część tych pieniędzy, które miały znajdować się na depozycie adwokackim, mogła być wykorzystywana przez mecenasa Michała Królikowskiego na prywatne cele, co będzie przedmiotem badania w toku śledztwa – powiedział Prokurator Krajowy.

Jak ustalono, pierwszy przelew w wysokości miliona złotych na konto kancelarii mecenasa Królikowskiego został dokonany dzień po zatrzymaniu głównych podejrzanych w śledztwie, a więc 9 lutego 2017 roku. Mecenas dopiero po prawie pół roku powiadomił o tym przelewie policję, a ta – prokuraturę. Po uzyskaniu informacji o przelewach prokurator wystąpił do mecenasa Królikowskiego o wskazanie rachunku bankowego, na którym znajdują się te środki, a także o udostępnienie dokumentów potwierdzających przeprowadzone operacje bankowe. Celem było zabezpieczenie środków finansowych pochodzących z przestępstwa.

„Adwokaci nie mogą przyjmować w depozyt środków finansowych”

17 lipca tego roku mecenas Michał Królikowski udzielił prokuratorowi pisemnej odpowiedzi, w której potwierdził otrzymanie środków finansowych, jednakże odmówił przekazania dodatkowych informacji. Tym samym uniemożliwił prokuratorowi zabezpieczenie pieniędzy. Prokurator podjął inne działania, które ostatecznie doprowadziły do zabezpieczenia części tych środków. – Wszystkie działania prokuratury w tym śledztwie zostały podjęte, zanim jeszcze się okazało, że mecenas Michał Królikowski podjął współpracę doradczą z Panem Prezydentem RP w zakresie projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. W żaden sposób działania te nie dotyczą Pana Prezydenta RP ani pracowników Kancelarii Prezydenta RP. Natomiast biorąc pod uwagę wypowiedzi medialne mecenasa Michała Królikowskiego, trudno jest się oprzeć wrażeniu, że wykorzystuje on fakt, iż współpracował z Kancelarią Prezydenta RP i w ten sposób wypracowuje własną linię obrony – zwrócił uwagę Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski.

I Zastępca Prokuratora Generalnego podkreślił, że adwokaci nie mogą przyjmować w depozyt środków finansowych pochodzących z przestępstwa. – Czy za zgodną z prawem zostałaby uznana sytuacja, w której złodziej ukradł torebkę zawierającą kilkadziesiąt tysięcy złotych, a następnie przekazał te pieniądze adwokatowi, aby wpłacił je na depozyt adwokacki, a ten je przyjmuje? – pytał retorycznie Prokurator Krajowy. Obowiązkiem prokuratury byłoby w takiej sytuacji zabezpieczenie tych pieniędzy, które następnie zostałyby zwrócone pokrzywdzonemu.

Czytaj także

 12
  •  
    Królik do klatki,lis do oskórowania,koń,świnia i żubroń na celowniku, akcja "folwark"trwa bravo...
    •  
      takich mafijnych "doradców" ma prezydent to i nie dziw , że robi vetami swoich wyborców w bambuko...
      • Źwa mać, zaś pewnie zemsta polityczna Pis-u!
        Jak tak na to patrzeć to platforma to jakiś twór mafijny!
        •  
          Gdyby wszyscy myśleli tak jak Święczkowski to żaden adwokat nie mógłby przyjąć honorarium za usługę prawną,bo każde pieniądze mogą być podejrzane,że są brudne.
          •  
            Miał obowiązek zawiadomić Generalnego Inspektora Informacji Finansowej jako adwokat a nie stosować jakiś wymyślony depozyt.

            Czytaj także