Cyberpomoc

Cyberpomoc

Organizatorzy akcji charytatywnych odkryli nowe sposoby pozyskiwania pieniędzy
Zmieniliśmy sposób myślenia ludzi o prowadzeniu akcji charytatywnych - powiedział Paul Goodrich, prezes GreaterGood.com, założonej w USA sieci charytatywnych witryn internetowych. Można wesprzeć potrzebujących, nie wstając nawet od komputera. Wystarczy kilka ruchów myszką, aby pomóc nakarmić głodne dziecko. Wystarczy kilka sekund, potrzebnych na wysłanie SMS, by pomóc powodzianom. Elektroniczna kampania charytatywna jest w dodatku znacznie tańsza od akcji prowadzonych w tradycyjnych mediach.

Powódź e-pomocy
Pomoc dla poszkodowanych w niedawnej powodzi w Gdańsku i na południu Polski zaczęto organizować w sieci tuż po pojawieniu się pierwszych informacji o tragedii. Na stronach internetowych można było znaleźć numery kont fundacji udzielających wsparcia powodzianom, adresy instytucji przyjmujących dary, a nawet bezpośrednie apele o pomoc z zalanych miejscowości. Do akcji włączyły się zarówno portale internetowe, jak i twórcy prywatnych, niekomercyjnych serwisów.
"Dzieci chcą jeść, ludzie mieszkać" - pod takim hasłem kampanię na rzecz powodzian prowadzi Akcja SOS (www.akcjasos.pl). To jedna z pierwszych stron, na której można było znaleźć najważniejsze informacje dotyczące pomocy poszkodowanym przez tegoroczną powódź. - Część osób przygotowujących nasz serwis mieszka w Kędzierzynie-Koźlu i cztery lata temu doświadczyła powodzi. Dlatego wiemy, jak cenna jest najdrobniejsza nawet pomoc - mówi Tomasz Adamek, jeden z twórców witryny. - Publikujemy numery kont i adresy, pod którymi można składać dary rzeczowe, ale też sami organizujemy pomoc. Jedyni w Polsce wymieniamy datki na reklamy na stronach naszego serwisu. Za każde 100 zł ofiarodawcy otrzymają tysiąc wyświetleń bannera - opowiada Adamek.

Nowy pieniądz
Internetowe akcje dobroczynne zainicjowała w naszym kraju Polska Akcja Humanitarna. Dzięki witrynie Pajacyk.pl, czyli Polskiej Stronie Głodu, od połowy lutego ufundowano 64 tys. obiadów dla dzieci. Aby pomóc potrzebującym, nie trzeba wypełniać przekazów, wystarczy kliknąć. Stronę PAH odwiedzi niebawem dwumilionowy internauta.
Nowy sposób prowadzenia akcji charytatywnych zaoferowali także operatorzy sieci komórkowych. Wprowadzili oni specjalnie taryfikowane SMS-y. Wysyłając wiadomość o treści "dar" pod numer 7511, możemy zasilić konto akcji "Telewidzowie powodzianom", organizowanej przez TVP. Jeden SMS to wpłata 5 zł na rzecz powodzian. Do tej pory wysłano już ponad 500 tys. takich wiadomości, czyli ofiarowano 2,5 mln zł.
Na podobnej zasadzie działa uruchomiony przez TVP numer 0-700-85-999, pod który zadzwoniło już ponad 170 tys. osób. Minuta połączenia kosztuje 4,22 zł. Pieniądze zasilają konto akcji "Telewidzowie powodzianom". Dwa kolejne numery działające w tym systemie uruchomiła TP SA. Wybierając 0-701-77-88-99, wpłacamy na rzecz powodzian 2,56 zł, zaś 0-707-11-22-33 - 7 zł (tyle kosztuje minuta połączenia).
Przez telefon można również zadeklarować dowolną wpłatę wspomagającą powodzian, składając polecenie obciążenia nią rachunku karty kredytowej. Wpłaty te przyjmuje i rozlicza Polcard pod warszawskim numerem 507-02-70. Deklaracje przelewów z konta można składać także przez bankomaty.
Wysyłanie SMS-ów czy dzwonienie pod specjalne numery to jednak nie wszystkie możliwości telefonicznego wspomożenia powodzian. Ciekawym pomysłem jest propozycja, jaką Centertel złożył swoim klientom korzystającym z programu Idea Profit. Mogą oni przekazać na rzecz powodzian punkty, które normalnie wymienialiby na nagrody. Wystarczy wysłać SMS z informacją o liczbie punktów pod numer 400. Jeden punkt ma wartość 4 gr. Zebrane w ten sposób pieniądze będą przekazane na konto Polskiej Akcji Humanitarnej. - Elektroniczna charytatywność pozwala stwierdzić, że Internet to sieć dobrych ludzi - mówi Janina Ochojska, szefowa PAH.
Okładka tygodnika WPROST: 33/2001
Więcej możesz przeczytać w 33/2001 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także