Kwaśniewski zgadzał się na "wyprowadzanie pieniędzy"

Kwaśniewski zgadzał się na "wyprowadzanie pieniędzy"

Aleksander Kwaśniewski osobiście akceptował i firmował działania zmierzające do wyprowadzenia publicznych pieniędzy z Urzędu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej - wynika z dokumentów, do których dotarł "Nasz Dziennik".

Decyzje, notatki służbowe, kopie przelewów z własnoręczną dekretacją Aleksandra Kwaśniewskiego: "wyrażam zgodę", na podstawie których z Urzędu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej wyprowadzano pieniądze do Banku Turystyki, a z niego do nomenklaturowych spółek - to tylko niektóre z dokumentów potwierdzających udział Kwaśniewskiego w procederze zawłaszczania publicznych pieniędzy - pisze gazeta.

Były prezydent m.in. 15 lutego 1990 r. osobiście podpisał zgodę na wyprowadzenie z podległego UMiKF - Centralnego Funduszu Turystyki i Wypoczynku 2,5 mld starych złotych. Zdaniem "ND", Kwaśniewski nie miał żadnych skrupułów, aby przelać publiczne pieniądze na konto prywatnego banku, założonego przez ludzi związanych z PZPR.

Według gazety, także w tajnych zeznaniach, jakie w Sądzie Okręgowym w Warszawie przed bankową komisją śledczą złożył gangster Wiesław Michalski ps. "Olsen", były przedsiębiorca opowiada o "lewych interesach", jakie robił z Markiem Ungierem - jak twierdził - dzięki wsparciu Kwaśniewskiego.

Aleksander Kwaśniewski pełnił funkcję przewodniczącego Komitetu od 23 października 1987 r. do 18 czerwca 1990 roku. W dyspozycji wówczas młodego działacza lewicy znajdowały się środki publiczne rozmieszczone w trzech funduszach: Państwowym Funduszu Młodzieży, Centralnym Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej i Centralnym Funduszu Turystyki i Wypoczynku. Wszystkie podlegały Komitetowi ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej.

Pod koniec 1989 r. na koncie Centralnego Funduszu Turystyki i Wypoczynku znajdowało się 80 mln USD, 10 mld zł w gotówce i 30 mld zł w obligacjach. Ze względu na zgromadzone na koncie dewizy to właśnie CFTiW odgrywał najbardziej istotną rolę w "biznesowych" działaniach Komitetu - czytamy w "Naszym Dzienniku".

Czytaj także

 0

Czytaj także