Zwłaszcza gdy pada jednocześnie zdanie: „należy spodziewać się różnych scenariuszy”.
Donald Tusk poinformował 10 września, że raport przekazał mu dyrektor CIA John Ratcliffe. W tym samym tygodniu z Ratcliffem rozmawiał minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, a w kontaktach ze stroną amerykańską omawiano między innymi rosyjską działalność dywersyjną w Polsce. Szczegółowa treść raportu nie została upubliczniona. I bardzo dobrze.
Są informacje, których miejsce nie jest w telewizji ani w mediach społecznościowych. Ale sam fakt ich przekazania ma znaczenie.
Z perspektywy człowieka, który przez lata zajmował się bezpieczeństwem państwa, powiedziałbym nawet więcej: ważniejsze od tego, co wiemy o tym raporcie, może być to, czego jeszcze nie wiemy.
Nie znamy treści raportu. I nie powinniśmy jej sobie dopowiadać
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
