Awantura po zmianie w polskich szkołach. Wiceszefowa MEN wskazuje drugie dno

Awantura po zmianie w polskich szkołach. Wiceszefowa MEN wskazuje drugie dno

Katarzyna Lubnauer
Katarzyna Lubnauer Źródło: X / Ministerstwo Edukacji Narodowej
Dieta planetarna i nowe zasady żywienia w szkołach wywołały polityczną burzę. W tle pojawiają się zarzuty o przykrywanie poważnej afery.

Od 1 września 2026 r. w szkołach i przedszkolach obowiązują nowe zasady żywienia. Do szkolnych stołówek wprowadzono rozwiązania nawiązujące do tzw. diety planetarnej. Pod tą nazwą kryje się model żywienia opracowany przez komisję EAT-Lancet, zakładający m.in. większy udział warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i roślin strączkowych oraz ograniczenie części produktów pochodzenia zwierzęcego.

Dieta planetarna weszła do szkół. Co się zmieniło?

Nowe przepisy Ministerstwa Zdrowia oznaczają zmianę w szkolnych jadłospisach. Co najmniej raz w tygodniu uczniowie muszą dostać pełnowartościowy posiłek na bazie roślin strączkowych, bez produktów odzwierzęcych. W tygodniowym menu musi się znaleźć przynajmniej jedna porcja ryby. Ograniczono również liczbę dań smażonych do dwóch w tygodniu i zwiększono udział warzyw i owoców.

Według najnowszych danych GUS 56,6 proc. Polaków powyżej 15. roku życia miało nadwagę lub otyłość, a 18,5 proc. było otyłych. Ponadto z prognoz NFZ wynika, że do 2035 r. w naszym kraju ponad 35 proc. dorosłych mężczyzn i ponad 25 proc. kobiet będzie otyłych. Skala problemu jest więc poważna i tym bardziej działania mające poprawić sposób odżywiania Polaków powinny być wspierane.

Dieta planetarna w szkołach wywołała burzę. Prawica grzmi