Z życia opozycji

Z życia opozycji

Dodano: 

  • Zauroczyli się. Tak mówi się na prawicowych salonach o dziwnym zbliżeniu Jarosława Kaczyńskiego (Prawo i Sprawiedliwość) oraz Artura Balazsa (SKL-Coś Tam Jeszcze). Obaj liderzy, chociaż nigdy za sobą nie przepadali, teraz chętnie się spotykają, dyskutują, a nawet wespół spożywają kolacje. Ciekawe, kto stawia?
  • Kolejny poseł Samoobrony chce odejść. Niejaki Marian Kwiatkowski zamierza pójść w ślady Józefa Głowy i rozstać się z Andrzejem Lepperem i jego formacją. Kwiatkowskiemu nie podoba się w klubie. "Rządzi ten, kto jest bliżej Leppera" - wybrzydza poseł. Kto - tego można się już tylko domyślać. Ponieważ nie zniżamy się do języka insynuacji, chcemy wzorem przewodniczącego Samoobrony jedynie zadać pytanie: Czy to prawda, że Andrzej Lepper jest bardzo blisko z australijskim dziobakiem? Już raz pytaliśmy, ale nikt nam nie odpowiedział.
  • Wstydliwa sprawa. Nikt nie odpowiedział na propozycję Samoobrony, która w najbliższych wyborach samorządowych chciała zmajstrować blok ludowo-narodowy. Niestety, ani PSL, ani Liga Polskich Rodzin nie wykazały zainteresowania tą szlachetną inicjatywą. Wytłumaczenie jest tylko jedno - rasizm. Po raz kolejny okazało się, że ludzie o kolorze skóry Andrzeja Leppera są w Polsce dyskryminowani.
  • Trwają poważne i pełne troski o Polskę rozmowy między Prawem i Sprawiedliwością a Przymierzem Prawicy. Ich stawką jest zjednocze-nie tych formacji. W tym tygodniu jedność była dwa razy bliżej niż w ubiegłym i sześć razy bliżej niż w minionym kwartale. Choć zarazem nie jest tak bliska jak w paź-dzierniku zeszłego roku.
  • Podczas obiadu trzy razy dzwonił do niego wicepremier Kalinowski i błagał o radę! - gorączkował się pewien polityk, opowiadając nam o swym spotkaniu z Arturem Balazsem i wielkich wpływach tego męża stanu. Ale my oglądaliśmy "Misia" i wiemy, jak to się robi. Trzeba poprosić Bronisława Pawlika, żeby zadzwonił o umówionej porze i liczył. W ostateczności może być Krzysiek Oksiuta.
  • O rany! Ten bidak Kolasiński z AWS, co to go aresztowali na Słowacji, ciągle tam siedzi. Dopiero teraz wysłali wniosek o ekstradycję! No nie, są pewne niezbywalne prawa, które w cywilizowanych społeczeństwach przynależą nawet awuesowcom. Jak można kogoś tak długo trzymać na Słowacji? I to bez nart!
  • Sadyści! Jacyś dowcipnisie z Demoskopu napisali, że na Unię Wolności chce głosować 5 proc. obywateli. Poczciwcy znowu uwierzą, że komuś są w tym kraju potrzebni. Jak się tak można znęcać? Fuj!
  • Marian Piłka waży 121 kilogramów. Może państwo nie wiecie, ale oznacza to, że zrzucił ostatnio cztery kilogramy. Twierdzi, że zawdzięcza to pewnej herbatce odchudzającej. Ech, taki duży chłop, a naiwny jak baba.
  • Prawicy zawsze brakowało intelektualnego zaplecza. Wreszcie zmienia to Liga Rodzin Polskich, wokół której zaroiło się od ośrodków socjologicznych. Jeden (z Torunia) odkrył, że 99 proc. Polaków nie chce sprzedawać ziemi cudzoziemcom. Drugi (z Lublina) stwierdził niezbicie, że w wyborach prezydenckich w cuglach wygrałby Jan Łopuszański. Chce na niego głosować 56 proc. rodaków. Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej grupie mieszkańców Jowisza.
Okładka tygodnika WPROST: 13/2002
Więcej możesz przeczytać w 13/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0