Z życia koalicji

Z życia koalicji

  • Hassanal Bolkiah Muizzaddin Waddaulah, Abdullah bin Haji Ahmad Badawi, Syed Hamid bin Syed Jaafar Albar, Mohd Najib bin Tun Haji Abdul Razak, Shunmugan Jayakumar, Goh Chong Tong i Mohathir Mohamad.
  • Owszem, oszaleliśmy, ale postaci, które wymieniliśmy powyżej, to nie stwory z powieści Lema, ale mężowie stanu, rozmówcy Włodzimierza Cimoszewicza, z którymi nasz minister ma zamiar przedyskutować palące problemy współczesnego świata podczas swojej wycieczki, znaczy się podróży, do Brunei Darussalam, Malezji i Singapuru. W programie między innymi przejście na "ty" z tymi panami. W MSZ trwają prace, by ustalić, które to imię.
  • Marek Pol nam odpowiedział! Serio. To znaczy, nie bezpośrednio nam, ale w radiu go spytali, czy to prawda, że wyleci z rządu, bo w Ministerstwie Infrastruktury same przekręty. A wicepremier na to, że nie, bo jest fachowcem, a poza tym jego pozycja jest pochodną pozycji jego partii czy coś w tym duchu. Ostatni sondaż OBOP daje Unii Pracy całe 2 proc. poparcia! Z takimi notowaniami to Miller mógłby sobie z równym powodzeniem ROP do rządu wziąć. Marek, pakuj się.
  • A propos wylatywania. Pojawiła się plotka, że jak Miller wróci z wakacji, to z miejsca wywali Kaczmarka, Piechotę, Łapińskiego i Żelichowskiego. Przy okazji dowiedzieliśmy się, jak cenni są oni dla naszej Ojczyzny. Otóż kurs złotego spadł o całe 2 gr (takiego Belkę rynek wycenił na 8 gr). Wychodzi po pół grosza na głowę. Recesja.
  • Nudzi nam się już opisywanie prawyborów w SLD na kandydatów na prezydentów. Bo jak nie złodziej (Gniezno), to się pobiją (Białystok) lub skłócą na maksa (Ruda Śląska). Ostatnie doniesienia z frontu: Koszalin - awantura, bo wygrał nie ten, co trzeba; Olsztyn - sfałszowana uchwała zarządu miejskiego SLD, sprawa w prokuraturze; Przemyśl - jakaś afera, wywalanie konkurentów z pracy czy jakoś tam. Jakby urządzili prawybory na prezydenta Polski, to pewnie z czołgów by do siebie strzelali.
  • Poseł SLD Ryszard Ulicki napisał epitafium dla zmarłego rok temu posła SLD Andrzeja Urbańczyka. Całość przedrukowała "Rzeczpospolita", u nas fragment arcydzieła: "A dzień przed wypłynięciem byłeś boski i zalotny./Piłeś ambrozję i chłonąłeś dym kadzideł./Tak męskiego nie widział Cię/nikt dawno".
  • Raźno zabrał się do przygotowywania nas do Sapardu szef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Aleksander Bentkowski (PSL). Zaczął od wywalania z roboty tych, którzy mają europejskie autoryzacje. Na ich miejsce przyszli fachowcy. W Lublinie wiceszefem oddziału został Krzysztof Podkański, historyk, ale za to syn Zdzisława (PSL). W Olsztynie szefem został Wiesław Kowalski z SLD ("Nie znam się na rolnictwie" - przyznaje), zastępcę ma z PSL, a kierownikiem biura został dżentelmen z PSL, którego z poprzedniej roboty chcieli wyrzucić dyscyplinarnie, ale sam zdążył odejść. No to przynajmniej ten bystrzacha jest.
  • Czego oczekiwał od pielgrzymki papieskiej doktor Krzysztof Janik, minister, były publicysta "Nie"? "Żebyśmy stali się trochę lepsi. To wystarczy". No, jak komu. Leszek Miller chciał już, żeby Jan Paweł II poparł jego politykę integracji europejskiej. To nie prościej było papieża do SLD zapisać?
  • W gorączkową podróż w poszukiwaniu powodzi w Polsce ruszyli Leszek Miller i Krzysztof Janik. Widocznie mieli w pamięci dokonania Cimoszewicza z 1997 r. Ale głupia sprawa, bo powódź w Czechach i Niemczech, a u nas ledwie paru osobom piwnice zalało. Ale OK, troszczą się, dość złośliwości. W każdym razie chłopaki ministrantami byli, to wiedzieli, że w czwartek święto i trzeba lepsze ciuchy założyć. Dlatego zatopione tereny wizytowali w sztuczkowych czarnych garniturach. Luzaki, przecież mogli we frakach i smokingach.
Okładka tygodnika WPROST: 34/2002
Więcej możesz przeczytać w 34/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także