Ludzie

Ludzie

BASZAR ASAD
"Od dziś Bliski Wschód jest inny" - tak premier Izraela Ehud Barak skomentował śmierć Hafeza Asada, długoletniego prezydenta Syrii (jedynego państwa arabskiego, które nie zawarło porozumienia pokojowego z Izraelem). Następcą "Lwa z Damaszku" zostanie jego syn - Baszar Asad.

Aby było to możliwe, szybko znowelizowano konstytucję, która do tej pory przewidywała, że prezydentem można zostać w wieku czterdziestu lat. Baszara Asada awansowano ze stopnia pułkownika do generała, powierzono mu zwierzchnictwo nad armią, a rządząca krajem partia Baas zgłosiła go jako kandydata na prezydenta. Po nowym syryjskim przywódcy oczekuje się, że podobnie jak inni młodzi szefowie państw arabskich, doprowadzi do większego otwarcia kraju na świat, a także normalizacji stosunków z sąsiadami, w tym - co będzie dla Baszara największym wyzwaniem - z Izraelem.
Baszar Asad ma 35 lat. Studiował medycynę w Londynie, miał zostać okulistą. Do przejęcia rządów po Hafezie Asadzie przygotowywał się starszy brat Baszara, Basel. Sześć lat temu zginął jednak w wypadku samochodowym. W tej sytuacji przywódca Syrii wyznaczył na swojego następcę młodszego syna. Baszar zajął się wtedy polityką, przeszedł szkolenie wojskowe. Wprawdzie oficjalnie nie pełnił żadnej funkcji, wiadomo jednak było, że ostatnio "nadzorował" sytuację w Libanie, w którym stacjonuje trzydzieści tysięcy żołnierzy syryjskich.

FERENC MADL
Trzech tur głosowania potrzebował Ferenc Madl, kandydat zgłoszony przez rządzącą na Węgrzech centroprawicową koalicję, bliski współpracownik premiera Viktora Orbana, aby uzyskać w parlamencie liczbę głosów wystarczającą do objęcia urzędu prezydenta.

W dwóch pierwszych głosowaniach wymagane jest poparcie dwóch trzecich członków Zgromadzenia Narodowego. W trzecim wystarcza zwykła większość. Spodziewano się jednak, że jedyny zgłoszony kandydat, którego oficjalnie bojkotowało tylko skrajnie prawicowe ugrupowanie dysponujące dwunastoma głosami, zostanie prezydentem już po pierwszej turze. Wcześniej z ubiegania się o stanowisko głowy państwa wycofał się minister rolnictwa Jozsef Torgyan, lider współrządzącej na Węgrzech partii chłopskiej, która - zgodnie z umową koalicyjną - miała prawo wystawienia kandydata. Arpad Göncz, przez ostatnie dziesięć lat sprawujący urząd prezydenta, zgodnie z konstytucją, nie mógł startować w wyborach.
Ferenc Madl ma 69 lat. Urodził się w chłopskiej rodzinie. Początkowo zarabiał na życie jako górnik. Ukończył prawo na uniwersytecie w Budapeszcie. Wykładał na wielu renomowanych uczelniach. Nigdy nie należał do żadnej partii politycznej. Pełnił funkcję ministra kultury i edukacji w pierwszym pokomunistycznym rządzie Jozsefa Antalla. W 1995 r. był kontrkandydatem Arpada Göncza w wyborach prezydenckich.

ZBIGNIEW WŁOSOWICZ
Od początku czerwca obowiązki specjalnego przedstawiciela sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych na Cyprze pełni Zbigniew Włosowicz, były stały przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej przy ONZ. Podczas pobytu na wyspie dyplomata kierował będzie również stacjonującymi tam międzynarodowymi siłami pokojowymi.

Polak zastąpił Chilijczyka Jamesa Holgera. Misja Organizacji Narodów Zjednoczonych na Cyprze ustanowiona została w roku 1964. Początkowo do jej zadań należało zapobieganie wybuchowi walk między zamieszkującymi wyspę narodowościami grecką i turecką oraz przywrócenie rządów prawa. Od zajęcia przez wojska tureckie północno-wschodniej części Cypru w 1974 r. międzynarodowe siły pokojowe nadzorują rozejm i strzegą przecinającej wyspę linii demarkacyjnej, oddzielającej oddziały Cypryjskiej Gwardii Narodowej od formacji tureckich. Kontyngent misji Narodów Zjednoczonych na Cyprze liczy ok. 1250 żołnierzy i policjantów.
Zbigniew Włosowicz ma 45 lat. Jest doktorem nauk prawnych, specjalistą w dziedzinie prawa międzynarodowego. W lutym 1993 r. objął funkcję stałego przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej przy ONZ. W latach 1996-1997 reprezentował nasz kraj w Radzie Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych. Jest specjalnym doradcą do spraw międzyrządowych w Programie Rozwoju ONZ.
Okładka tygodnika WPROST: 25/2000
Więcej możesz przeczytać w 25/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0