Bartoszewski: w czasie wojny bałem się bardziej Polaków niż Niemców

Bartoszewski: w czasie wojny bałem się bardziej Polaków niż Niemców

- Jan Karski był postacią tragiczną, która niestety nie osiągnęła swojego celu – obudzić sumienie świata. Ale jego dziedzictwo żyje – tak profesor Władysław Bartoszewski przywołuje postać Jana Karskiego.
W wywiadzie dla tygodnika Die Welt Bartoszewski opowiada o Karskim jako człowieku niespełnionej misji. Bartoszewski wspomina o podziwie, jakim darzył Karskiego jako młody człowiek. –  On już podczas wojny był w Europie znany, rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Edenem i prezydentem Rooseveltem. Ten człowiek był u szefa kuchni światowej historii - podkreśla Bartoszewski.

Autor wywiadu, Gerhard Gnauck zapytał również Bartoszewskiego, czy pracując dla ruchu oporu, jednocześnie pomagając Żydom nie odczuwał czasem strachu przed sąsiadami. - Mieszkałem w domu pełnym inteligencji. Ale jeśli ktoś z nas odczuwał strach, to nie przed Niemcami. Gdy jakiś oficer zobaczył mnie na ulicy, a nie miał rozkazu aresztowania, niczego nie musiałem się obawiać. Ale polski sąsiad, który zauważył, że kupiłem więcej chleba niż zwykle – to jego musiałem się bać - przyznaje.

Jan Karski, a właściwie Jan Kozielewski był kurierem Polskiego Państwa Podziemnego, emisariuszem rządowym, naocznym świadkiem Holocaustu. Na przełomie 1942 i 1943 roku informował rządy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych o masowej eksterminacji Żydów i apelował o ratunek dla nich.

jc

Czytaj także

 83
  • bez-nazwy IP
    Kretyństwo na tym forum nie umie w ogóle czytać. Nie potrafi dodać dwa do dwóch, tzn. połączyć nadmiernych zakupów chleba z pomaganiem Żydom.
    • bez-nazwy IP
      Kretyństwo na tym forum nie umie w ogóle czytać. Nie potrafi dodać dwa do dwóch, tzn. połączyć nadmiernych zakupów chleba z pomaganiem Żydom.
      • bez-nazwy IP
        Kretyństwo na tym forum nie umie w ogóle czytać. Nie potrafi dodać dwa do dwóch, tzn. połączyć nadmiernych zakupów chleba z pomaganiem Żydom.
        • dewajtis IP
          Jak można puszczać takie żenujące przedruki, akurat w przededniu pogrzebu. Czy stajemy się całkiem porąbani? Żadnego szacunku wobec majestatu śmierci. De mortuis aut bene, aut nihil. Basta.
          • pl 68 ! IP
            Pewnie ze sie bal , gdyz Polacy strzelali do konfidentow !