Zatoka Meksykańska rok po katastrofie: jak duże są skutki wybuchu

Zatoka Meksykańska rok po katastrofie: jak duże są skutki wybuchu

Dodano:   /  Zmieniono: 
W rok po wydarzeniach, które groziły poważnym kryzysem ekologicznym jest już praktycznie pewne, że najgorszy scenariusz nigdy się nie spełni. Nie znaczy to, że wyciek ropy nie spowodował trwałych efektów. Udało się jednak uniknąć ekologicznej katastrofy.
Początkowo, wielu ekologów i badaczy zakładało, że scenariusz będzie o wiele gorszy. Jednak naukowcy zastrzegają, że rok to za krótko, żeby przewidzieć wszystkie możliwe skutki katastrofy. Nawet całkowite oczyszczenie dna i wody może mieć poważne konsekwencje dla środowiska naturalnego, chociażby ze względu na spalanie ropy na powierzchni wody.

To właśnie środowisko odegrało znaczącą rolę w neutralizowaniu skutków wycieku. Naukowcy z Lawrence Berkeley National Laboratory, University of California, Santa Barbara i Texas A & M University, którzy udali się na miejsce katastrofy, żeby ocenić poziom szkód, odkryli, że w zatoce pojawiła się bakteria, która wchłonęła duże ilości ropy i metanu pozostające na wodzie – Wygląda na to, że naturalne systemy potrafią radzić sobie z tego typu wydarzeniami na własną rękę. – ocenia John Kessler, oceanograf z Texas A & M.

Również sektor rybołówstwa, bardzo istotny dla amerykańskiej gospodarki w rejonie Florydy, uniknął największych szkód. Według szacunków amerykańskich naukowców, miejsca połowów krewetek wrócą do równowagi w ciągu dwóch lat, a niektórych gatunków ryb nawet w ciągu roku.

Niemniej, 100 tys. km wody ciągle pozostaje wyłączone z połowów i nie wiadomo kiedy będzie znowu w pełni zdatne do użytku. W ostatnich tygodniach naukowcy odkryli także niezwykle wysoką liczbę martwych delfinów na wybrzeżu Zatoki Perskiej oraz martwe bezkręgowce – rozgwiazdy i korale –  na jej dnie. Naukowcy podejrzewają, że w przypadku wielu gatunków to młode urodzone w czasie wycieku.

Mimo, że w rok po wycieku badaczy spotkała miła niespodzianka, są ostrożni i sceptyczni w wydawaniu opinii na przyszłość. Twierdzą, że wyciek był zbyt duży oraz że liczba zgromadzonych danych jest zbyt mała, żeby mogli jednoznacznie przewidywać jakie będą pełne skutki wydarzenia i jak potoczy się sytuacja na Florydzie – Wyciek w zatoce jest daleki od zakończenia – twierdzi Doug Inkley, naukowiec z National Wildlife Federation – Minął rok, ale możemy być tylko na początku.

Do zdarzenia na wodach Zatoki Meksykańskiej doszło 20 kwietnia 2010 roku. Na platformie wiertniczej Deepwater Horizon należącej do koncernu  BP doszło do wybuchu, w wyniku którego z odwiertów zaczęły wyciekać ogromne ilości ropy naftowej.  Szacuje się, że do wody przedostało się  od 54 do 698 mln litrów ropy. Przez wiele dni nie udawało się skutecznie tamować jej wycieku. Ostatecznie, udało się to  po 86 dniach. W wyniku zdarzenia zginęło 11 osób. Zdarzenie jest największą katastrofą ekologiczną w historii USA. 

is