Poseł PiS ukarany za zarzucenie prezydentowi zdrady narodowej

Poseł PiS ukarany za zarzucenie prezydentowi zdrady narodowej

Ryszard Terlecki (fot. Wikipedia)
Komisja Etyki Poselskiej zdecydowała o zwróceniu uwagi posłowi PiS Ryszardowi Terleckiemu w związku z jego zachowaniem podczas projekcji filmu "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł". Jednocześnie odrzuciła wniosek o ukaranie Beaty Kempy z PiS - poinformował wiceszef komisji Sławomir Rybicki z PO. Komisja zajmowała się trzema wnioskami klubu PO o ukaranie posłów Prawa i Sprawiedliwości.
We wniosku dotyczącym Terleckiego chodzi o jego zachowanie po lutowej projekcji w Sejmie filmu "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł", opowiadającego o tragicznych wydarzeniach Grudnia'70. Po pokazie zorganizowano panel dyskusyjny z udziałem m.in. reżysera Antoniego Krauzego. Dyskusję prowadził wiceszef sejmowej Komisji Kultury Jerzy Fedorowicz z PO. Terlecki - według relacji uczestników, m.in. Jana Filipa Libickiego z PJN - oznajmił, że posłowie PiS nie wezmą udziału w dyskusji, którą prowadzi poseł PO, skoro prezydent z tego ugrupowania Bronisław Komorowski "przyjmuje generała Wojciecha Jaruzelskiego, którego rola w grudniowych wydarzeniach jest jasna". Po tych słowach Terleckiego politycy PiS opuścili salę. We wniosku do Komisji Etyki napisano m.in., że Terlecki obraził prezydenta, "zarzucając mu zdradę narodową".

PO wnioskowała też o ukaranie Kempy za skandaliczną - w ocenie polityków Platformy - wypowiedź, w której posłanka PiS zarzuciła ministrowi sprawiedliwości Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, że popiera mafię. - Panie ministrze, nie odpowiedział pan na fundamentalne pytanie wszystkich Polaków: którą mafię pan dzisiaj poparł? - pytała Kempa szefa resortu sprawiedliwości podczas głosowania nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która wprowadza możliwość odstąpienia w niektórych przypadkach od ścigania za posiadanie małej ilości narkotyków. Wniosek o ukaranie Kempy został jednak odrzucony przez komisję.

Nie rozpatrzony pozostał jeszcze wniosek o ukaranie Adama Hofmana z PiS, ponieważ poseł nie stawił się na posiedzeniu. Sprawa została odłożona na kolejne posiedzenie. Wniosek w sprawie Hofmana ma związek z jego słowami, że "trzeba by odstrzelić" wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego z PO. To element komentarza rzecznika PiS do decyzji o wykluczeniu z PO Roberta Węgrzyna. Hofman stwierdził, że Węgrzyn "poleciał za głupotę". Po czym dodał: "Ale jakby tak wyrzucać za głupotę, to by dużo ich nie zostało. Niesiołowski w kolejce, trzeba by go odstrzelić. Gdyby spojrzeć na jego wypowiedzi, to pewnie moglibyśmy książkę z tego zrobić".

PAP, arb

Czytaj także

 0