Hojarskich kpiny ze sprawiedliwości

Hojarskich kpiny ze sprawiedliwości

Dodano:   /  Zmieniono: 
Posłanka Samoobrony Danuta Hojarska znów nie stawiła się w sądzie. Miałam ważniejsze sprawy, związane z poszukiwaniem męża, powiedziała PAP.
"Byłam w Komendzie Głównej Policji, by załatwić kamerę termowizyjną do poszukiwania męża. Przypuszczam, że on nie żyje. Na policji powiedzieli mi, że jak kamera będzie potrzebna, to mi pomogą" - powiedziała. Kilku jasnowidzów ma wskazać miejsce ukrycia domniemanych zwłok męża Hojarskiej.

Wizytę Hojarskiej w komendzie potwierdził Zbigniew Matwiej z biura prasowego Komendanta Głównego Policji.

"Zapewniliśmy, że w przypadku osoby zaginionej, jeśli okaże się, że potrzebne będą nowoczesne urządzenia, jakie stosuje policja, czy tresowane psy, to służymy pomocą, tak jak zawsze w  tego typu sytuacjach" - powiedział Matwiej.

Mąż Hojarskiej - Ryszard - zaginął ponad miesiąc temu. Wsiadającego do autobusu w kierunku Tczewa widział go syn sąsiadów. Potwierdził to też, na podstawie zdjęcia, kierowca autobusu. Krótko przed tym Ryszard Hojarski rozmawiał z córką. Nie powiedział jej jednak, że planuje jakąkolwiek podróż.

Od połowy kwietnia jest on poszukiwany listem gończym przez elbląski sąd, który przypuszcza, że Hojarski ukrywa się, by nie stawić się na wyznaczona na piątek 19 kwietnia sprawę o wyłudzenie maszyn rolniczych, w której jest oskarżony razem z żoną o wyłudzenie kredytu i maszyn rolniczych za 200 tys. złotych. Na poranne posiedzenie elbląskiego Sądu Rejonowego nie stawiła się również Hojarska, przysyłając faks, że nie może przyjechać na sprawę. W tym czasie odwiedziła KG Policji, prosząc o kamerę termowizyjną.

Hojarski na początku 2002 r. został już skazany przez elbląski sąd na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata za sfałszowanie przepustki umożliwiającej widzenie z synem aresztowanym za wymuszenia rozbójnicze. O podrobienie dokumentu oskarżona jest też Hojarska, która nie stawia się na rozprawy, dostarczając różne usprawiedliwienia.

em, pap






W listopadzie 2001 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata za pobicie policjantów podczas blokady drogi w Nowym Dworze Gdańskim w 1999 r.

em, pap