Człowiek roku

Człowiek roku

Człowiek składa się z ludzi: rodziców, rodzeństwa, współmałżonka, nauczycieli
szkolnych, przyjaciół i wrogów. Nawet ci, którzy uważają, że "składają się z 
samych siebie", a znam kilku takich, są tylko oryginalni inaczej.
Tytuł Człowieka Roku tygodnika "Wprost" to wskazanie osoby, która w mijającym
roku miała szczególny wpływ na nasze życie. Jednym słowem, jest to osoba, która w naszej świadomości zajęła szczególne miejsce. Wybór jest niezwykle trudny, gdyż od lat zasłużenie pierwsze miejsce dyktatora serc Polaków zajmuje papież Jan Paweł II. Jest on rokrocznie największym konkurentem dla ludzi nominowanych przez osobistości reprezentujące różne dziedziny życia - od polityki po gospodarkę.
Leszek Balcerowicz, Hanna Suchocka, Aleksander Kwaśniewski, Jacek Kuroń, Lech Wałęsa, Wisława Szymborska, Marian Krzaklewski i Jerzy Buzek to bez wątpienia ludzie ostatniej dekady. Rzecz jasna, należałoby do tego grona dodać jeszcze kilka wybitnych nazwisk tych, którzy odcisnęli swój ślad w naszej świadomości. Cóż, tytułem Człowieka Roku można obdarzyć tylko jedną osobę i nie chcieliśmy zmieniać tej zasady. Co prawda przełom wieków, wejście w nowe milenium, zachęca do uhonorowania większej liczby kandydatów, jak choćby wybitnych postaci wymienionych w tekście "Kto na kogo". Ba, niektórzy z dotychczas uhonorowanych tytułem Człowieka Roku "Wprost" zostali ponownie zgłoszeni na Człowieka Roku ’99. Te nominacje laureatów potwierdzają, że dokonaliśmy trafnych wyborów, gdyż nadal wywierają oni ogromny wpływ na nasze życie. Takim szczególnym Człowiekiem Roku "Wprost" jest Leszek Balcerowicz, który pierwszy otrzymał ten tytuł w 1991 r. Jeżeli w naszej świadomości homo oeconomicus znalazł należne miejsce, jeżeli nauczyliśmy się szanować prawa rynku tak jak prawa obywatelskie, jest to ogromna zasługa Człowieka Roku ’91 Leszka Balcerowicza, twórcy konstytucji gospodarczej wolnej Polski.
Ludzie "Wprost" to bez wątpienia główni współtwórcy III Rzeczypospolitej, bez których nie można sobie wyobrazić ostatniego dziesięcio- lecia. Bronisław Geremek, Człowiek Roku ’99, to mąż stanu, główny kreator polityki zagranicznej w ostatniej dekadzie. I zapewne rację ma Jan Nowak-Jeziorański, przypominając zaszczytne określenie, jakim obdarzono prof. Geremka w Waszyngtonie: "Polski Jefferson". Człowiek Roku ’99 wywarł ogromny wpływ na nasze życie nie tylko w tym roku. To między innymi dzięki takim ludziom jak Bronisław Geremek stajemy się pełnoprawnymi członkami rodziny krajów cywilizacji zachodnich. Konsekwencje tego procesu widać w każdym polskim domu, w każdej rodzinie, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Polityka zagraniczna Polski stała się częścią naszego codziennego doświadczenia, wpływa na nasze życie gospodarcze, a więc i prywatne decyzje. To Bronisław Geremek przeprowadził nas od abstrakcji peerelowskiej polityki zagranicznej do realizmu polityki zagranicznej demokratycznego, suwerennego państwa. Prof. Bronisław Geremek, minister spraw zagranicznych, jest nie tylko Człowiekiem Roku, lecz należy do ludzi dekady, którą nam podarowała historia na koniec wieku.
Okładka tygodnika WPROST: 2/2000
Więcej możesz przeczytać w 2/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0