Prokuratura przesłuchała Kaczyńskiego

Prokuratura przesłuchała Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński, fot. Wikipedia
W piątek odbyło się przesłuchanie w formie wideokonferencji byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego jako świadka w śledztwie dotyczącym przekroczenia uprawnień przez ABW, CBA i prokuratorów przy badaniu tzw. afery gruntowej w 2007 r.
Chodzi o ewentualne przekroczenie uprawnień przy podsłuchiwaniu i zatrzymaniu w sierpniu 2007 r. byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, byłego szefa PZU Jaromira Netzla i byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Kaczyński był w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Obecni byli też Kaczmarek i Netzel, którzy mają w tym śledztwie status pokrzywdzonych.

Kaczyński odpowiedział na wszystko

Jak powiedział zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie Jaromir Rybczak obaj zadawali pytania Kaczyńskiemu. Nad całością przesłuchania czuwał prokurator prowadzący śledztwo. Przesłuchanie trwało ok. 3,5 godziny. Lider PiS nie wypowiadał się dla prasy. Po przesłuchaniu Kaczmarek powiedział, że Jarosław Kaczyński odpowiedział na wszystkie pytania jego i Netzla, a niektóre z nich "dały mu wiele do myślenia". Według Kaczmarka przesłuchanie odbyło się "w kulturalnej atmosferze".

Ziobro się nie stawił

W czwartek w śledztwie miał zeznawać jako świadek były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, ale nie stawił się, już po raz drugi. Kaczmarek wraz z Netzlem złożył w rzeszowskiej prokuraturze wniosek o uchylenie immunitetu Ziobrze - bez czego policja nie może zatrzymać europosła i doprowadzić na przesłuchanie. Ziobro nieobecność tłumaczył "ważnymi obowiązkami poselskimi".

Zaczęło się cztery lata temu

Śledztwo prokuratury wszczęto w listopadzie 2007 r. Dotyczy przekroczenia uprawnień przez prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sierpniu 2007 r. przez wydanie zarządzenia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla jako podejrzanych w sprawie złożenia fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa o "przeciek" z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Prokuratura bada w śledztwie, które przedłużono do 19 września, także zgodność z prawem czynności operacyjno-rozpoznawczych CBA i ABW. Pod uwagę brana jest m.in. wersja podawana przez pokrzywdzonych, że istniał "pewien ciąg decyzji, mających na celu zdyskredytowanie Kaczmarka przed opinią publiczną". Jednym z jego elementów miała być m.in. konferencja prasowa wiceprokuratora generalnego Jerzego Engelkinga, gdy ujawnił on podsłuchane rozmowy Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla oraz taśmy wideo z pobytu Kaczmarka w hotelu Marriott.

Częściowo umorzyli

W tej sprawie rzeszowska prokuratura okręgowa prowadziła śledztwo, które jesienią 2010 r. w części umorzyła. Umorzenie dotyczyło jednak wątków związanych ze sprawami formalnymi przy zwoływaniu i prowadzeniu konferencji. Niektóre wątki z tego śledztwa włączono do sprawy o przekroczenie uprawnień przez CBA, ABW i prokuratorów. M.in. sprawę kierowania przez funkcjonariuszy publicznych gróźb pod adresem Netzla oraz przekroczenia uprawnień przy skierowaniu przeciw Kaczmarkowi, Kornatowskiemu i Netzlowi oraz Ryszardowi Krauze postępowania karnego, w wyniku czego nastąpiło przeszukanie w ich domach oraz zatrzymanie i postawienie im zarzutów.

Wniosek prezesa

Kaczmarka odwołano na wniosek premiera Jarosława Kaczyńskiego z funkcji szefa MSWiA w sierpniu 2007 r., bo "znalazł się w kręgu podejrzenia" w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Miał zarzut zatajenia spotkania z Krauzem w hotelu Marriott w lipcu 2007 r. i utrudniania śledztwa w sprawie przecieku z akcji CBA. Śledztwa w sprawie fałszywych zeznań Kaczmarka i samego przecieku z akcji CBA umorzono w 2009 r. Jeszcze w 2007 r. sąd uznał za bezpodstawne zatrzymanie Kaczmarka, który na drodze sądowej żąda za to od państwa wielomilionowego odszkodowania. Rzeszowska prokuratura we wrześniu 2010 r. skierowała do sądu w Warszawie akt oskarżenia przeciw m.in. byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu o m.in. nadużycie uprawnień i kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA dotyczącymi wręczenia łapówki osobom powołującym się na wpływy w resorcie rolnictwa. Nie ma jeszcze terminu tego procesu.

pap, ps

 8
  • j IP
    Trochę litości!!! przecież on sam wychowuje kota!!
    • Ola IP
      Panowie Ziobro i Kaczyński pod płaszczykiem \"wojny z korupcją\" urządzali sobie nic innego jak medialne polowania na swych przeciwników;im nie chodziło bynajmniej o zwalczanie przestępczości, lecz o wyrównanie porachunków, zaspokojenie zemsty, no i oczywiście władzę poprzez zastraszenie, zaszczuwanie i publiczne upokarzanie swoich oponentów, nie wzdrygając się nawet od użycia przemocy i fizycznej eliminacji, jak w przypadku zmarłej pani Blidy. Panie Ziobro, mieszkańcy Siemianowic Slązkich nigdy tego Panu nie zapomną.

      Walka z korupcją,oczyszczenie moralne? Pusty śmiech mnie ogarnie, kiedy pomyślę, z kim PIS utworzył koalicję w latach 2005-2007; z Samoobroną będącą siedliskiem byłych esbeków, cwanianiaków i najzwyklejszych przestępców.
      Pan prezes nie ukrywa zresztą swej sympatii i poparcia dla osobników z kontrowersyjną-wyrażając się eufemistycznie-biografią, np kibolami.Być może marzą mu się przyszłe rządy z tymi nowymi \"pretorianami\", kto wie? Od tego pana straszącego pistolecikiem, palącego kukły prezydenta i latającego z pochodniami jak Hitler na Krakowskim Przedmieściu naprawdę wszystkiego można się spodziewać.
      • bez-nazwy IP
        przestańcie GO prześladować ile można ?szukajcie złodziei i morderców,aferzystów a nie ganiajcie po prokuratorach polityków opozycji
        • Ola IP
          Panowie Ziobro i Kaczyński pod preteksten \"wojny z korupcją\" urządzali sobie medialne polowania na swych przeciwników;im nie chodziło bynajmniej o zwalczanie przestępczości, lecz o wyrównanie porachunków, zaspokojenie zemsty, no i oczywiście władzę poprzez zastraszenie, zaszczuwanie i publiczne upokarzanie swoich oponentów, nie uciekając nawet do przemocy i fizycznej eliminacji. W jednym przypadku panu Ziobro to się nawet \"udało\". Mieszkańcy Siemianowic Slązkich mu tego nigdy nie zapomną.

          Walka z korupcją,oczyszczenie moralne? Pusty śmiech mnie ogarnie, kiedy pomyślę, z kim PIS utworzył koalicję w latach 2005-2007; z Samoobroną będącą siedliskiem byłych esbeków, cwanianiaków i najzwyklejszych przestępców.
          Pan prezes nie ukrywa zresztą swej sympatii i poparcia dla osobników z kontrowersyjną-wyrażając się eufemistycznie-biografią.Być może marzą mu się przyszłe rządy z nowymi \"pretorianami\",np. kibolami. U tego pana straszącego pistolecikiem i palącego kukły prezydenta naprawdę wszystkiego można się spodziewać.
          • piterson IP
            \"Pokrzywdzeni\" - niezawisłość a sprawiedliwość to dwie różne sprawy.
            • ~MIREK . G . AzBEST z . C A N A D A IP
              nie pokazujcie jego fotki w canadzie maja go dosc

              Czytaj także