Ponad 9 tysięcy cywilów zginęło w wyniku konfliktu w Syrii, w której od roku władze tłumią wystąpienia przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi - poinformowała Organizacja Narodów Zjednoczonych. Wcześniejsze dane ONZ mówiły o ponad 8 tys. zabitych.
- Wiarygodne oceny mówią, że od początku powstania rok temu bilans ofiar śmiertelnych sięgnął ponad 9 tysięcy - oświadczył Robert Serry, specjalny koordynator ONZ ds. procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. Z kolei o blisko 10 tysiącach ofiar, głównie cywilów, mówią dane ogłoszone przez Obserwatorium Praw Człowieka - opozycyjną organizację syryjską z siedzibą w Londynie. Według niej w Syrii zginęły 9734 osoby - 7056 cywilów i 2678 żołnierzy, w tym walczących po stronie rządowej oraz zbuntowanych dezerterów z armii.
ONZ poinformowała również, że ponad 30 tys. Syryjczyków schroniło się przed falą przemocy w krajach sąsiednich. Około 200 tys. ludzi to tzw. uchodźcy wewnętrzni - ci, którzy porzucili swoje domy i uciekli do innych miejsc wewnątrz swego kraju.
Wystąpienia antyrządowe rozpoczęły się w Syrii 15 marca 2011 roku. Najpierw były to pokojowe manifestacje inspirowane wydarzeniami tzw. arabskiej wiosny, które jednak z czasem przerodziły się w opór zbrojny - przeciwko Asadowi zwróciły się tysiące dezerterów z armii rządowej, tworzących tzw. Wolną Armię Syryjską.PAP, arb
