Palikot porzucił Kościół pod Oknem Papieskim. "Wojtyła nie chciałby być w Kościele Rydzyka"

Palikot porzucił Kościół pod Oknem Papieskim. "Wojtyła nie chciałby być w Kościele Rydzyka"

Dodano:   /  Zmieniono: 34
Janusz Palikot (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)
Poseł Janusz Palikot ogłosił w Krakowie akt apostazji. Oświadczenie woli opuszczenia Kościoła Rzymskokatolickiego odczytał pod Oknem Papieskim przed siedzibą krakowskiej kurii. Podpisany dokument zaprezentował na drzwiach Bazyliki oo. Franciszkanów, ponieważ wejścia do bramy kurii bronili młodzi ludzie z ogolonymi głowami. Jeden z nich zabrał potem dokument z drzwi bazyliki, kiedy Palikot wszedł do kościoła, by - jak wyjaśnił - zwiedzić go.
Oświadczenie woli opuszczenia Kościoła Rzymskokatolickiego przez Janusza Palikota zakończyło zainicjowany przez Ruch Palikota i portal apostazja.pl Tydzień Apostazji. Palikot wyjaśnił, że podjął decyzję o apostacji po rocznych rozważaniach, ponieważ – według niego – Kościół w Polsce cechuje "niesamowita pazerność finansowa", "niezdolność do oczyszczenia się pod  względem etycznym czy moralnym" oraz "polityczno-partyjny charakter". - A zatem skrajny materializm, upadek etyczny, upartyjnienie Kościoła powodują, że ja w tym kościele być nie mogę. Nie mogę się zgodzić na to, żeby moja obecność tam była wykorzystywana do tych niecnych celów -  powiedział Palikot, prosząc "bliskich o zrozumienie dla swojej decyzji".

Przeciw feudalizmowi

Lider Ruchu Palikota podkreślił potrzebę publicznego kwestionowania feudalnej procedury, w której - jak mówił - "akt chrztu nie jest własnością tego, który został ochrzczony, ale własnością kościoła". - To ksiądz określa warunki, na jakich może mi wydać dokument, który dotyczy mojej osoby. To  są metody z głębokiego średniowiecza. Żyjemy w całkiem innym świecie. Kościół ma być instytucją obywatelską, demokratyczną - przekonywał. - Wiem, że dla wielu ludzi głęboko wierzących jest dzisiaj strasznie trudno być w Kościele, ale chcę im powiedzieć, że nasze działania Ruchu Palikota i także ich na rzecz zmian polskiego Kościoła, powrotu do tych krakowskich korzeni Karola Wojtyły, Tygodnika Powszechnego, Józefa Tischnera, mogą z powrotem odebrać kościół z rąk oligarchów Episkopatu i  oddać go ludziom w Polsce - dodał.

"Nie o taki Kościół walczył Wojtyła..."

Palikot pytany o to, dlaczego akt apostazji ogłosił w Krakowie, wyjaśnił, iż zadecydowała o tym symbolika. - Kościół otwarty, do którego należał; kościół krakowski, prof. Tischnera, Karola Wojtyły, Bonieckiego i Tygodnika Powszechnego, jest w głębokiej defensywie, jest słaby. Można powiedzieć, że zdominowany został przez Rydzyka, Michalika, Sławoja Głodzia - jest to kościół zamknięty, ksenofobiczny. Ludzie ci się podszywają pod dziedzictwo Karola Wojtyły. Jestem pewien, że Karol Wojtyła, gdyby przyszedł drugi raz na świat, nie  chciałby być w kościele Sławoja Głodzia, Rydzyka i abpa Michalika. To  nie jest kościół, o który chodziło Karolowi Wojtyle - przekonywał Palikot. Drugi powód wiązał się z tym, że – jak wyjaśnił – miał zaplanowany pobyt w Krakowie. Ponadto - jak dodał - "dlatego, że tu został pochowany wbrew woli społeczeństwa Lech Kaczyński i wcześniej czy  później musi to być zmienione".

"Wykreślcie mnie z rejestrów, albo zastosuje kroki prawne"

Na uwagę, że jego wyjście w Kościoła może okazać się nieskuteczne, Palikot powiedział, że jego to "nie obchodzi". - Ja jestem obywatelem i Konstytucja mi gwarantuje, że nie mogę być zmuszany do  bycia w jakimś kościele. Sprawa Kościoła, jak oni to załatwią. Nie  oczekujcie, że czując się człowiekiem spoza Kościoła będą stosował się do bardzo upokarzającej procedury kościelnej. Po prostu, powołując się na Konstytucję żądam wykreślenia mnie z tego rejestru osób ochrzczonych i należących do Kościoła. Jeżeli to się nie stanie, będę stosował kroki prawne, bo to mi gwarantuje Konstytucja – zapowiedział Palikot.

PAP, arb
 34

Czytaj także