LOT jak krwiopijca - podnosi ceny po upadku OLT Express

LOT jak krwiopijca - podnosi ceny po upadku OLT Express

Po upadku OLT Express LOT podniósł ceny, fot. PAP/Adam Warżawa
Są już pierwsze efekty upadłości OLT Express. Narodowy przewoźnik LOT - mimo zapowiedzi o braku podwyżek - nagle podniósł ceny na połączenia lotnicze.
Wśród dotkliwych dla podróżnych zmian jest m.in wprowadzenie opłaty serwisowej za wystawienie biletu w wysokości 48,60 zł. Mniej jest także biletów dostępnych w najtańszej taryfie "First Minute".

W przypadku takich działań przewoźnika interesujące wydaje się pytanie, dlaczego w trakcie działalności OLT Express niższe ceny były dla LOT-u opłacalne, a po ogłoszeniu przez spółkę-córkę Amber Gold upadłości tańsze połączenia korzystne być przestały?

O możliwych przyczynach upadłości OLT Express pisaliśmy kilka dni temu. Osoba zbliżona do zarządu spółki stwierdziła wtedy, że jednym z powodów trudnej sytuacji przewoźnika były wyniszczające działania podejmowane przez konkurencję.

Zabójcze pismo

KNF w zeszłym tygodniu wysłał bankom pismo, w którym poinformował je, że Amber Gold prowadząc działalność bankową bez zezwolenia łamie prawo. Oznacza to, że banki obsługując Amber Gold ryzykują swoją reputację. Tym dokumentem KNF de facto, kazał bankom wypowiedzieć spółce Amber Gold umowy rachunków – zdradza nasz informator.

Nasz rozmówca dodaje, że „wszystko miało odbywać się za kulisami, do czasu, w którym nie wyszło na jaw”. - Stało się tak, dzięki jednemu z banków, dokładnie Volkswagen Bank, który przekazał firmie Amber Gold  otrzymane od KNF pismo – twierdzi informator Wprost.pl.

Rozwiązując umowy rachunków  z Amber Gold, banki powoływały się właśnie na wspomniany dokument z KNF – wynika z naszych informacji. Pełnomocnik Amber Gold oficjalnie określił postępowanie KNF mianem „ferowania wyroków bez decyzji sądu”. - KNF uznał, że Amber Gold łamie prawo, mimo, że sprawa toczy się w sądzie około 2-3 lat, raz została nawet umorzona, i wciąż nie ma rozstrzygnięcia – wyjaśnia informator. 

Nowe rachunki bankowe

Nasz rozmówca twierdzi, że „spółce Amber Gold udało się jednak poradzić w tej trudnej sytuacji”. - Zarząd znalazł inne banki, w których otworzył rachunki. Firma funkcjonuje normalnie – mówi nasz rozmówca.  Dodaje, że „opóźnienia w wypłatach, o których donosiły media dotyczyły zaledwie kilkudziesięciu osób i były spowodowane właśnie zamknięciem spółce rachunków bankowych. - Amber Gold fizycznie nie miał jak tych pieniędzy wypłacać – podkreśla.

Nasz informator twierdzi, że „pismo Komisji Nadzoru Finansowego odbiło się również na spółce OLT Express, ponieważ również ich umowy rachunkowe zostały wypowiedziane”. Dodaje, że mimo to, oni również – podobnie jak Amber Gold poradzili sobie z tą trudną sytuacją i znaleźli nowe banki, w których otworzyli rachunki”. – Amber Gold nie odmawia KNF dbania o interesy klientów, ale zaznacza, że nie podlega pod jej nadzór, bo nie jest instytucją bankową – zaznacza nasz rozmówca. – Możliwe, że trzeba zmienić prawo i stworzyć instytucję nadzorującą spółki takie jak Amber Gold. Spółka nie ma nic przeciwko, by tak się stało – dodaje.

Informator tłumaczy także, w jaki sposób spółka Amber Gold finansuje spółkę OLT Express, zaznaczając, że nie może używać w tym celu pieniędzy swoich klientów. - Amber Gold nie może inwestować pieniędzy swoich klientów. Przyjmuje od nich pieniądze, kupuje za nie złoto i zarabia na spreadzie – wyjaśnia.  - Nie inwestuje pieniędzy swoich klientów i nie utrzymuje z nich spółek zależnych. OLT Express zostało założone z bardzo dużych zysków osiąganych przez spółkę Amber Gold – podkreśla.

Mordercza walka z konkurencją

Jego zdaniem kłopoty spółki OLT Express, są wynikiem brutalnego zwalczania firmy przez konkurencję i niezrozumiałego działania spółek obsługujących system kupowania biletów. - Firmy, które obsługują kupno biletów drastycznie podwyższyły kaucję, którą OLT miał zapłacić za ich usługi - jest to kwota rzędu 20 mln złotych. Jednocześnie na poczet tej kaucji zablokowały wpłaty już dokonane przez klientów za zakupione bilety. W wyniku tego OLT stracił na jakiś czas płynność finansową – mówi nasz rozmówca.

Zaznacza, że choć „w teorie spiskowe nie wierzy, to od kilku miesięcy wokół OLT dzieją się dziwne rzeczy”. - Nie wierzymy w teorie spiskowe, ale od kilku miesięcy wokół OLT dzieją się dziwne rzeczy. Przypadkiem zażądano od spółki wcześniejszej wpłaty kaucji za paliwo, zwiększono opłaty za catering. Te spółki – paliwowa i cateringowa – wszystkie są powiązane z LOT- em. Naszym zdaniem jest to zwykłe zwalczanie konkurencji – kończy nasz informator.

W związku z zablokowaniem przez firmy obsługujące kupno biletów pieniędzy ze sprzedanych już rejsów i trudnościami, na jakie napotyka linia OLT Express, spółka Amber Gold postanowiła wycofać się z finansowania OLT. 

Czytaj także

 14
  • bez-nazwy IP
    Magiczny informator, spiskowa teoria, cudowny spread na którym Amber Gold zarabia co najmniej gwarantowane 8% - dziennikarz jak zwykle nie wie o czym pisze
    • jazmig IP
      Jak nie ma konkurencji, to jest drogo i byle jak.
      • oto polska IP
        LOT i banki w haniebny sposób niszczą tańszą konkurencję a stado matołów cieszy się!
        • piterson IP
          A wystarczyło że OLT Express zatrudniłby synalka Tuska a załatwiona byłaby płynność finansowa.
          • Przeciwlotnik IP
            Koszt przelotu w jedną to ponad 300zł. Kto chce dopłacić? Amber Gold nie dopłaci do tych biletów. A ja nie życzę sobie by szła dopłata z moich podatków.

            Czytaj także